Wyszukiwarka:
Katechezy biblijne

Idol jaskini (specus)

2018-12-22

News
Grzech bałwochwalstwa ujawnia się również jako idol jaskini, czyli czegoś głęboko ukrytego we wnętrzu człowieka, a ujawniającego się na zewnątrz w postaci cieni, odbijających się na ścianie życia i historii ludzkości. Taki idol (bożek) jest owocem ukrytych postaw, lęków, win i grzechów osobistych, które mogą przerodzić się w sytuacje czy zachowania zbiorowe większych czy mniejszych grup społecznych lub wręcz całych narodów. W istocie chodzi jednak "o grzechy najbardziej osobiste: tego, kto powoduje lub popiera nieprawość albo też czerpie z niej korzyści; tego, kto mogąc uczynić coś dla uniknięcia lub usunięcia czy przynajmniej ograniczenia pewnych form zła społecznego, nie czyni tego z lenistwa, z lęku czy też w wyniku zmowy milczenia lub zamaskowanego udziału w złu, albo obojętności; tego, kto zasłania się twierdzeniem o niemożności zmiany świata; i również tego, kto usiłuje wymówić się od trudności czy ofiary, podając różne racje wyższego rzędu" - wyjaśniał św. Jan Paweł II (RP 16).

Czytaj!
Mk 7,14. 17-23 (BP)

Jezus przywołał do siebie tłum i powiedział: "Słuchajcie Mnie wszyscy i zrozumiejcie! Nic, co wchodzi do człowieka z zewnątrz, nie może go splamić, lecz co wychodzi z człowieka, to go plami". Kiedy opuścił tłum i wszedł do domu, Jego uczniowie pytali Go o znaczenie tych słów. Odpowiedział im: "To i wy nie rozumiecie? Nie dostrzegacie, że wszystko, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może go splamić, gdyż nie wchodzi do jego serca, ale do żołądka i wydalane jest na zewnątrz" (...).

I mówił dalej: "Co wychodzi z człowieka, to właśnie go plami. Z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, rozpusta, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota. Całe to zło wychodzi na zewnątrz i plami człowieka".  


Rozważ!

Kard. Martini często powracał do katalogu grzechów starożytnego Kościoła, spisanego w 7 rozdz. Ewangelii Marka - Ewangelii katechumena, którzy przygotowywał się do przyjęcia chrztu i wejścia do wspólnoty Kościoła. "Wydaje mi się, że w Ewangelii Marka jest nawet wykaz, pewna summa, synteza teologii moralnej, elementarz podawany katechumenowi, którego potrzebował, ponieważ żył w bardzo złym świecie, w którym nie odróżniano dobra od zła. Katechumen musiał mieć precyzyjną terminologię i definicję umożliwiającą mu rozumienie i rozróżnienie: To jest zło, tego nie powinienem robić, to obraża Boga - wyjaśnia Martini (por. Maria Magdalena - nasza droga do Jezusa, 79). Dzisiaj też potrzeba takiego jasnego nazywania zła - precyzyjnego rachunku sumienia - "rozumienia i rozróżnienia [grzechów]".

Pomijamy żydowską doktrynę o czystości legalnej (koszerności), a zatrzymujemy się na moralności dotyczącej wnętrza człowieka: Nic, co wchodzi do człowieka z zewnątrz, nie może go splamić, lecz co wychodzi z człowieka, to go plami (7,15.20; por. Ga 5,16-21; Rz 1,28-31). Ewangelia od dawna wiedziała o tym, co psychoanaliza dowiodła nam w sposób naukowy, że są w nas "jaskinie i węże, szulernie, które gromadzą się w nas i których może lepiej za bardzo nie ruszać. Niemniej tacy właśnie jesteśmy, toteż nie powinniśmy się niczemu dziwić, nawet pewnym reakcjom, które odczuwamy w sobie, pewnym zachciankom, rozdrażnieniu i ciężkim pokuso. Dlatego nie powinniśmy myśleć, że te rzeczy zdarzają się tylko początkującym [katechumenom], że nas nie dotyczą oraz że w tum wykazie nie ma niczego, co by się do nas bardziej bezpośrednio odnosiło". Ten wykaz-katalog grzechów nas nie dotyczy. Czy na pewno?

Te rzeczy ukryte wewnątrz - "jaskinie i węże, szulernie i dewiacje" Ewangelista określa słowem: dialoghismoi yponeroi, co mogłoby oznaczać "złe myśli", tak jakby chciał powiedzieć, że złe czyny mają swe źródło wewnątrz, w złych myślach: Z wnętrza, z serca... Całe to zło wychodzi na zewnątrz i plami człowieka (7,21.23).

W wykazie Marka znajduje się dwanaście czynów negatywnych, dwanaście błędnych dróg, błędnych sposobów życia, zestawionych w kolejności od zewnętrznych do wewnętrznych (4 x 3 wg Martiniego):
  • na początku są czyny bardziej zmysłowe: rozpusta (nierząd), kradzieże, zabójstwa;
  • dalej widzimy: cudzołóstwa, chciwość, przewrotność;
  • potem schodzimy jeszcze niżej: podstęp, wyuzdanie, zawiść (zazdrość) - to zło położone jeszcze głębiej, trudniejsze do zrozumienia;
  • i na koniec ostatnie postawy: bluźnierstwo (obelgi), pycha, głupota.

Wykaz-katalog dwunastu negatywowych postaw (grzechów osobistych), pochodzących z coraz mroczniejszej głębi serca (wnętrza) człowieka dotykają nas wszystkich i dostrzegamy je w ich skutkach (społecznych - na zewnątrz), np. w niesprawiedliwości, w podziałach, w rywalizacji; są w nas obecne z korzeniami sięgającymi naszych negatywnych skłonności, od których sami nie możemy się uwolnić.

Świadomość, że takie triady grzechów są w nas obecne, popycha nas do tego, aby brać je na serio i uważnie się nad nimi zastanowić. Nie czynić z nich bożków (idoli), lecz przezwyciężyć je w sobie. Pomyślmy np. o zazdrości: temat pojawiający się u Pawła (Rz 1,29) i u Marka (Mk 7,22) albo o znieważaniu, bluźnierstwach, obelgach, które są konsekwencją faktu, że nie potrafimy znieść dobra dziejącego się bliźniemu. Doświadczamy potrzeby niszczenia drugiego, chociażby przez drobną zgryźliwość, przez jakąś konfliktującą uwagę, która odbudowuje, według nas, naszą integralność. A tym czasem potrzeba docenić, pochwalić, dowartościować bliźniego. "Błogosławicie, a nie złorzeczcie" - zalecał św. Paweł. Bene-dicere - "dobrze mówić" o bliźnim, pobłogosławić. Pobłogosławiona przez nas osoba ma szansę uwolnić się od bożka (idola) znieważania, który w niej tkwi: "Błogosławcie tych, którzy was prześladują: błogosławcie, a nie złorzeczcie" (Rz 12,14).

Francis Bacon zwraca uwagę, że te najgłębsze "złudzenia umysłu" w nas, spowodowane są przez indywidualne grzechy: Idole jaskini to złudzenia jednostki ludzkiej. Albowiem każda jednostka ma pewnego rodzaju jaskinię, czyli pieczarę osobistą, która załamuje i zniekształca światło naturalne. A dzieje się to bądź na skutek właściwej każdemu jednostkowej jego natury, bądź na skutek wychowania i przestawania z innymi, bądź przez lekturę książek i autorytet osób, które się czci i podziwia" (aforyzm XLII). Jak w platońskim micie o jaskini człowiek "projektuje" cienie swoich lęków i win, idei i bóstw, które nosi w sobie. Celebruje wewnętrznego bożka, wyolbrzymia w sobie cienie zła, nie umie uwolnić się od lęku. Św. Jan zaś przekonuje: "Tam, gdzie jest miłość, nie ma lęku, lecz doskonała miłość odrzuca lęk, ponieważ lęk wiąże się z karą. Kto natomiast się lęka, nie osiągnie doskonałej miłości. My miłujemy, ponieważ On [Bóg] pierwszy nas umiłował" (1 J 4,18n). Tak więc miłość, błogosławieństwo, dobre słowo i czyn - wyzwala z lęku, wyzwala od bożka (idola) jaskini, od grzechu niewiary. "Jeśli pozostaniecie wierni mojej nauce - oświadczył Pan Jezus, będzie rzeczywiście moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda uczni was wolnymi" (J 8,31n).

Idol jaskini dotyczy samopoznania i samoświadomości człowieka. Człowiek potrzebuje rozeznania duchowego, potrzebuje kierownika duchowego, który pomoże wyjść z jaskini grzechu. "Chodzi o wewnętrzne uwarunkowania osoby, które nazywa się nieznanymi grotami pozostającymi poza realnym poznaniem siebie. Te głębokie nieświadome, psychiczne uwarunkowania (mroczne cienie zła) mogą być przyczyną pewnych trudności, a nawet odniesień neurotycznych, które mogą skutkować brakiem racjonalnych decyzji czy pewnego zdrowego dystansu. W drodze poznania korzeni własnego grzechu i nawrócenia konieczne jest rozpoznanie takich idoli, ponieważ one rujnują relacje z Bogiem oraz odbierają wolność osoby i czystość serca" - przekonuje kard. Martini (por. Odnaleźć siebie samego, 90).

We współczesnym społeczeństwie informatycznym szczególnie silny jest korzeń pożądliwości. Są przykłady pożądliwości widocznej, utrwalonej, jak pornografia, pedofilia czy różnego rodzaju dewiacje, ale jest też chorobliwe upodobanie w szukaniu, oglądaniu; traci się całe godziny przy internecie, przed telewizorem, na tzw. zappingu [skakanie po kanałach], bez określonej intencji, ale z pożądaniem w sercu, pragnieniem doznań zmysłowych przenikającym nasze wnętrze. I jest to rzeczywistość istniejąca nie tylko wśród osób młodych, ale również w seminariach, u osób duchownych (konsekrowanych). Są osoby, które tracą w nocy całe godziny na przeglądaniu internetu i szukaniu jednego programu po drugim. Zaczyna się zawsze o dobrej intencji. Ktoś mówi sobie: "chcę trochę popatrzeć, raz tylko zobaczyć, co oglądają inni"; zaczyna potem i wciąga go to na długie godziny. Wyuzdanie może przerodzić się w coraz cięższe grzechy i zniewolenia.

Papież Franciszek widzi pilną potrzebę walki i rozeznania duchowego w tej sferze życia: "Współczesne życie daje bowiem ogromne możliwości działania i rozrywki, a świat przedstawia je tak, jakby wszystkie były wartościowe i dobre. Wszyscy, ale szczególnie młodzi ludzie, są narażeni na nieustanny zapping [skakanie po kanałach]. Można poruszać się w dwóch lub trzech przestrzeniach jednocześnie i uczestniczyć w tym samym czasie w różnych wirtualnych wydarzeniach. Bez mądrości rozeznania łatwo możemy stać się marionetkami, będącymi zakładnikami chwilowych tendencji" (por. Gaudete et exsultate, nr 167).

Doświadczony przewodnik duchowy umiejętnie podsunie nam pytania:
  • Jak odnaleźć w sobie siłę, by "błogosławić, a nie złorzeczyć" (por. 1 P 4,9; Mt 5,38-48; Łk 6,27n; 1 Kor 4,12n)?
  • Są grzechy, z których człowiek naprawdę potrzebuje być uleczony po to, aby był odcięty korzeń wewnętrznych bożków, np. cielesności, niesprawiedliwości, niegodziwości, chciwości, zazdrości. One nie są prostymi ułomnościami czy słabościami, ale mają źródło o wiele głębiej. Jak odrodzić praktykę systematycznej spowiedzi - sakramentu pokuty i pojednania?
  • Franciszek w adhortacji Gaudete et exsultate ostrzega osoby, które nie czują, aby dopuszczały się poważnych uchybień przeciwko Prawu Bożemu, że "mogą postępować w swego rodzaju głuszeniu lub odrętwieniu". Jak podejmować walkę duchową, być czujnym i uczyć się rozeznawania (nr 158-177)?

Módl się!

Wszechmogący Boże, daj mi Ducha mądrości, bym umiał rozeznać mroki swojego wnętrza, przeciwstawić się zwodniczej pokusie ulegania zepsuciu, które może zdewastować "sanktuarium mojego wnętrza". O Panie, pozwól mi podążać drogą pokuty, udziel łaski głębokiego i szczerego żalu osobistego i wspólnotowego z powodu wszystkich przewin, którymi Cię obrażamy. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.  


Żyj Słowem!

Wczytaj się uważnie w nauczanie papieża Franciszka, który przekonuje, że "zepsucie duchowe jest gorsze niż upadek grzesznika, ponieważ polega ono na ślepocie wygodnej i samowystarczalnej, przy której w końcu wszystko zdaje się dopuszczalne: oszustwa, oszczerstwa, egoizm i wiele subtelnych form skoncentrowania na sobie samym, <sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości> (2 Kor 11,14)" (por. Gaudete et exsultate, nr 165). Ewangelia przestrzega przed tą zwodniczą pokusą, która sprawia, że popadamy w zepsucie: mówi o człowieku uwolnionym od diabła, który myśląc, że jego życie jest już czyste, w końcu został opętany przez siedem [innych] złych duchów (por. Łk 11,24-26).

ks. Jan Kochel
Pozostałe tematy
Aktualności

Niedziela Słowa Bożego

Nowa inicjatywa papieża Franciszka - Niedziela Słowa Bożego. W Polsce obchodzimy Niedzielę Biblijną (III Niedziela wielkanocna), a w całym Kościele obchodzić będziemy Niedzielę Słowa Bożego (III Niedziela zwykła). "Ma się ona przyczynić do tego, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego” - wg Listu Aperuit illis.

więcej

Biografia inteletualna Franciszka

Lektura biografii intelektualnej papieża Franciszka wg Massimo Borghesiego jest przekonywująca i obowiązkowa dla katolików. Winni się z nią "zmierzyć" krytycy i zwolennicy, intelektualiści i poszukujący odpowiedzi na wątpliwości duszpasterskie czy doktrynalne. Studium dociera do źródeł myśli Franciszka, domaga się uczciwej zadumy i rozeznania. Polecam! jk

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4814140

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu