Wyszukiwarka:
Katechezy biblijne

Idol teatru (theatri)

2018-12-22

News

Bałwochwalstwo to oddawanie czci boskiej komuś lub czemuś innemu niż Bogu, np. ciału, młodości, sportowi. Grzech bałwochwalstwa wymieniany był w katalogach grzechów pierwszych uczniów Chrystusa (por. Ga 5,19-21; 1 Kor 6,10; Ef 5,5, Ap 22,15). Polegał na faktycznym odrzuceniu jedynego Boga, zastąpieniu Go rzeczą lub osobą. Katechizm poucza, że bałwochwalstwo „pozostaje stałą pokusą wiary” i „ma miejsce wtedy, gdy człowiek czci i wielbi stworzenie zamiast Boga, bez względu na to, czy chodzi o innych bogów czy o demony, o władzę, przyjemność, rasę, przodków, państwo, pieniądz” (KKK 2113).



Czytaj!
Ga 5,16.19–21 (BP)

Otóż powiadam: postępujcie według Ducha, a nie będziecie spełniali pożądliwości ciała (…). Uczynki ciała są wiadome: cudzołóstwo, nieczystość, rozwiązłość, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, kłótnie, zazdrość, gniew, chorobliwa ambicja, waśnie, rozłamy, zawiść, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Dlatego powtarzam to, o czym mówiłem już wcześniej: ci, co tak postępują, nie posiądą Królestwa Bożego.


Rozważ!

Współczesnego społeczeństwo informacyjne prezentuje spektakl dla „bożka komercji” (łac. commercium – „handel towarami’). Komercjalizm to postawa polegająca na liczeniu się tylko z tym, co daje zysk, dochód; w takim postępowaniu wszystko i każdego można sprzedać, wszystko oparte jest na zasadach handlowych, np. sportowiec jest sprzedawany, wymieniany, wyceniany na określoną kwotę pieniędzy.

Idol teatru sprawia, że przedmiotem widowiska (handlu) mogą być drobne sprawy, które powodują, że ktoś staje się niewolnikiem oczekiwań innych, np. coś robi w ukryciu, ze strachu, robi, by budzić podziw, a wszystko to odbiera człowiekowi wolność. Taki bożek zdobywa publiczność („poklask”), stara się jej przypodobać, np. polityk (pod wpływem idola teatru) potrafi kłamać, ponieważ opinia publiczna tego wymaga i oczekuje albo ksiądz zaczyna cenzurować swoje homilie, by się nie narazić; potrafi przedstawić kwestie w wersji soft, aby kogoś nie obrazić (por. Odnaleźć siebie samych, 90n).

Wykorzystywane są różne doktryny filozoficzne i metody socjotechniki, by usprawiedliwić wiele współczesnych postaw społecznych. Dla Francisa Bacona „idole teatru nie są wrodzone i nie wkradają się do rozumu, lecz przedostają się całkiem otwarcie i zostają przejęte ze scenariuszy doktryn (filozoficznych) i przewrotnych reguł dowodzenia” (aforyzm LXI). Warto wtedy wykorzystać każdą teorię, technikę czy metodę, byleby była skuteczna, przyniosła zysk, sukces, powodzenie, władzę, bowiem „cel uświęca środki!” (Niccolo Machiavelli).

Idol teatru mocno zagościł na scenie zawodów i widowisk sportowych. Czy sport staje się dziś takim idolem (bożkiem), nową religią? Czy stara się zająć miejsce religii? Czy rzeczywiście jest dla niej zagrożeniem?

Badacze współczesnego sportu zwracają uwagę, że zwłaszcza niektóre dyscypliny traktowane są niemal jak religia, tworzą pseudoreligijne rytuały, kreują „bogów” (mega-gwiazdy), wokół których gromadzą się ich wyznawcy i czciciele, a zawody mają charakter „widowisk-świąt” zbliżonych do sfery sacrum. Gwiazdy sportowe łatwo stają się też niewolnikami oczekiwań innych (fanów).

Papież Franciszek przypomniał, że sportowcy rzeczywiście posiadają nadzwyczajną zdolność przekazywania innym, szczególnie młodym, pozytywnych wartości życia oraz pragnienia poświęcenia się dla szczytnych celów. Sport nie powinien więc stawać się celem samym w sobie, a człowiek narzędziem do służenia innym interesom, np. sławie lub korzyści. Pojawiają się wtedy zagrożenia, które „zatruwają” sport. Ojciec Święty wskazał na doping, nieuczciwość, brak szacunku dla siebie i rywali oraz korupcję. Franciszek zaznaczył też, że trzeba towarzyszyć młodym bez tracenia z oczu zdrowych tradycji oraz popkultury, która w wielu krajach towarzyszy różnym dyscyplinom i jego mistrzom.

W Pawłowych katalogach grzechów bałwochwalstwo zaliczane jest do tych grzechów, które mogą zamykać drogę do zbawienia – życia wiecznego – królestwa Bożego. Chrystus przyszedł zbawić całego człowieka, we wszystkich wymiarach jego życia (por. 1 Tes 5,23). Skoro On został – przez zmartwychwstanie – przywrócony do życia w ciele, chrześcijanie nie mogą myśleć o zbawieniu, lekceważąc to, co związane jest z ciałem.

W spisie grzesznych uczynków można dopatrzeć się pewnego katechizmowego uporządkowania:

– jako pierwsze trzy zostały wymienione grzechy dotyczące seksualności: cudzołóstwo, nieczystość, rozwiązłość;

– dwa następne wykroczenia przeciwstawiają się kultowi Bożemu: bałwochwalstwo, czary;

– osiem kolejnych niszczy życie społeczne: nienawiść, kłótnie, zazdrość, gniew, chorobliwa ambicja, waśnie, rozłamy, zawiść;

– ostatnie odnoszą się do żądzy użycia: pijaństwo, hulanki i tym podobne.

Obecność bałwochwalstwa i czarów (zabobonu) wśród uczynków ciała wiąże się ze złudzeniem, że można czcić stworzenia i negować prawdziwy kult Boga (por. J 4,23; Rz 12,1n). Bałwochwalstwo ma z tego powodu szczególnie destruktywny charakter, bo wpływa na całe życie człowieka. Tylko zdecydowane przeciwstawienie się temu grzechowi czyni człowieka wierzącego prawdziwym naśladowcą Boga i Jego umiłowanym dzieckiem (por. Ef 5,1).

Katechizm Kościoła Katolickiego poleca, by broniąc się przed współczesnym bałwochwalstwem, trwać na modlitwie, bo ona „wyzwala człowieka z zamknięcia się w sobie, z niewoli grzechu i bałwochwalstwa świata; integruje życie ludzkie, czyni człowieka prostym i chroni przed rozbiciem” (KKK 2097; 2114).

Warto zapytać:

  • Czy widowiska i zawody sportowe są dla nas "nową religią"?
  • W jakiej mierze nacisk społeczny, poklask, opinia innych wpływa na moje słowa, czyny, postawy?
  • Co to znaczy, że mamy czcić Boga "w Duchu i prawdzie" (J 4,23n) i złożyć "ciała na ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu jako doskonały wyraz waszego kultu" (Rz 12,1)?


Żyj Słowem!

Papież Franciszek przekonuje, że Kościół interesuje się sportem, ponieważ oddziałuje on na formację osoby, na stosunki między ludźmi i na duchowość. W tym kontekście mówi często o „kulturze spotkania”. Stwierdził też, że sportowcy winni być „wzorcami do naśladowania”, a nie dążyć do celu „na skróty”, np. za pomocą dopingu. Podobnie polscy biskupi w Liście pasterskim z okazji EURO 2012 przypomnieli, że udział w „dobrych zawodach” to nie tylko zwycięstwo, ale równie ważne jest samo uczestnictwo w grze zespołu: Występowanie w barwach narodowych jest również okazją do tworzenia i podtrzymywania wzajemnych więzi. Z nich rodzi się jedność, siła, zgoda i poświęcenie. One dają sposobność do budowania braterstwa, solidarności, zaufania, wyrozumiałości i przyjaźni (por. KEP, Warszawa, 25 maja 2012 r.). Ważne, aby takie wartości przyswoili sobie nie tylko zawodnicy, ale również kibice.

ks. Jan Kochel
Pozostałe tematy
Aktualności

Miłość i miłosierdzie

W naszym dziale "Film w katechezie" proponujemy recenzję ks. M. Lisa, prof. UO, filmu "Miłość i miłosierdzie" w reż. M. Kondrata; zob. film-katecheza/40

więcej

Czwarty kielich

Nowa książka Scotta Hahna - nawróconego pastora, który pomaga nam odkrywać tajemnicę Ostatniej Wieczerzy i Krzyża. Przejmująca lektura na czas wakacji, by nie zapomnieć o obowiązku niedzielnej Eucharystii albo przypomnieć o Jej "bogatej prostocie" sobie i innym; zob. warto_przeczytac/293

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4498601

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu