Wyszukiwarka:
Katechezy biblijne

Kazanie pasyjne 5 - Grób i zmartwychwstanie

2023-04-01

News

Dzisiejsze kazanie jest już piątym, a zarazem ostatnim kazaniem pasyjnym wygłaszanym w czasie tegorocznego Wielkiego Postu. Jego tytuł brzmi: „Grób i zmartwychwstanie”.

Byliśmy z Jezusem w Wieczerniku „miłości i zdrady”, potem w Ogrodzie Getsemani – miejsca modlitwy i opuszczenia, potem przed Najwyższą Radą i w pretorium Piłata, gdzie wobec Tego, który jest prawdą trzeba była kłamać i stawiać fałszywych świadków, a ostatni byliśmy już z Jezusem na Kalwarii, gdzie Jezusa ukrzyżowano i gdzie Go wyszydzono.

Dziś idziemy już do grobu zmartwychwstania, bo na krzyżu i wyszydzeniu nic się nie skończyło. Wszystko miało dopełnienie w chwale zmartwychwstania. Tak nas prowadzi św. Mateusz przez opis Męki Pańskiej do wydarzenia zmartwychwstania.

Za tydzień będziemy już przeżywać Niedzielę Palmową. Wtedy też w liturgii będzie uroczyście odczytywana Męka Pańska według Ewangelii św. Mateusza. Właśnie do tego miały nas prowadzić tegoroczne kazania pasyjne, które były rozważaniem poszczególnych fragmentów Mateuszowego opisu Męki Pańskiej. Wierzę, że odczytywane fragmenty i podjęte przez nas rozważania pozwolą nam z uwagą wsłuchiwać się w opis wydarzeń pasyjnych i będziemy te teksty nie tylko słyszeć, mieć je w uszach, ale będziemy je mieli w sercu. A przecież o to chodzi, bo Bóg chce przemawiać do serca człowieka, żeby Boże słowo poruszyło nasze serca, by tam się dokonało coś z cudu naszej przemiany. Bo Bóg patrzy zawsze w serce człowieka (zob. 1 Sm 16,7).

 

LEKTURA

Z Ewangelii według św. Mateusza …

Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu.

Nazajutrz, to znaczy po dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata i oznajmili: «Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: „Po trzech dniach powstanę”. Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: „Powstał z martwych”. I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze». Rzekł im Piłat: «Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie». Oni poszli i zabezpieczyli grób opieczętowując kamień i stawiając straż.

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli.

Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem». Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom.

Mt 27,57-28,8

 

ROZWAŻANIE

Dzięki owemu Józefowi z Arymatei, Chrystus po śmierci został ze czcią złożony w grobie, podobnie jak my składamy ze czcią w grobie ciało naszych bliskich, których życie tu na ziemi już się skończyło, zgasło. Czasami mówimy, że „odeszli”, tak jak mówiono w momencie śmierci św. Jana Pawła II, że odszedł do Domu Ojca. Podobnie nasi bliscy odeszli już do domu Ojca. Ale ich ciało zostaje złożone w grobie, oddane ziemi. Grób jest końcem wszystkiego tu, na ziemi. Ale równocześnie grób jest świadectwem, że nastąpił początek wszystkiego po tamtej stronie życia, mówimy na „tamtym świecie”. Tu się coś skończyło, a tam się coś rozpoczęło. Coś się musiało skończyć, żeby mogło rozpocząć się coś innego.

Jezus umarł na krzyżu i został złożony w grobie, ale zmartwychwstał i żyje. Musiał umrzeć, aby żyć. Musiał umrzeć dla świata zdradzony, opuszczony, cierpiący, odrzucony i wyszydzony, aby narodził się jako Pan życia i chwały, pełen cudownej miłości i źródło prawdy na zawsze.

Popatrzcie, to wszystko, co było tak straszne, co spotkało Jezusa, co mu przygotowali inni, to wszystko o czym rozważaliśmy w czasie minionych kazań i o czym śpiewamy w Gorzkich Żalach, a więc te straszne zdrady Jezusa, sprzedanie Jezusa, wzięcie za Jezusa pieniędzy, potem to opuszczenie Jezusa, brak wrażliwości i współczucia, kiedy Jezus cierpiał w Ogrójcu i kiedy prosił o czuwanie z Nim, całe to kłamstwo, powoływanie fałszywych świadków, a potem to naigrywania się z Jezusa, obarczenie Go krzyżem, prowadzenie na Kalwarię w tej strasznej machinie zła, to wszystko mogło prowadzić tylko do grobu. I ci wszyscy, którzy pragnęli uśmiercić Jezusa, a więc arcykapłani, którzy to podjęli decyzję o konieczności doprowadzenia do zabicia Jezusa i Piłat, który formalnie wydał wyrok, wszyscy oni dążyli do tego by Jezus znalazł się w grobie. I myśleli, że kiedy Jezus znajdzie się w grobie, to będzie dla nich najszczęśliwszy dzień. Że teraz dopiero dla nich rozpocznie się życie, bo już nie będzie Tego, który nie dawał im spokoju. Doprowadzili Jezusa do grobu. Myśleli, że dla Jezusa będzie to koniec, a dla nich nowy początek. Jakże się mylili.

W tym momencie wydawało się im, że dopięli swego. Ale gdzieś tam w głowie i w sumieniu mieli jednak słowa Jezusa, które nie dawały im spokoju. Pamiętali, że Jezus mówił: „Po trzech dniach powstanę”. I dlatego poprosili o pomoc Piłata, żeby przy grobie postawić straże i opieczętować kamień.

Bali się, że Jezus zmartwychwstanie jak zapowiedział. I stało się tak, jak Jezus powiedział. Chcieli się jeszcze ratować, więc rozdawali pieniądze, aby kłamać, że to uczniowie Go wykradli. Czynili to, ale już wiedzieli, że przegrali na zawsze.

Myśleli, że pokonają Jezusa. Myślano, że grób będzie końcem wszystkiego. Nie! Grób stał się początkiem wszystkiego. Grób Jezusa stał się ich przegraną, a zwycięstwem Jezusa. Wtedy objawiło się, że miłość ma sens, że zdrada prowadzi do grobu, a miłość do życia. Wtedy objawiło się, że kłamstwo prowadzi do grobu, a prawda daje życie, wyzwala. Wtedy też zauważono, że wyszydzenie i zadawanie cierpienia może uśmiercić człowieka tu na ziemi, ale krzyż poniesiony z miłości wyzwala i daje życie w niebie.

Siostry i Bracia, od tamtych wydarzeń minęło może niespełna dwa tysiące lat. Ale tamte wydarzenia powtarzają się „dziś” i to na wiele sposobów. Wciąż ktoś jest zdradzany w miłości, ktoś jest opuszczony, kogoś się okłamuje, ktoś jest wyszydzany. Chrystus cierpi w tylu ludziach. Pan Jezus powiedział, że „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnie uczyniliście”. Wciąż ktoś myśli, że przez zdradę, opuszczenie Jezusa, przez okłamywanie siebie i innych, przez szydzenie z Jezusa i Jego Kościoła coś osiągnie. Nic nie osiągnie!

W czym jest przyszłość?

Przyszłość należy do miłości, do modlitwy, do trwania w jedności z Bogiem w której człowiek uczy się pełnienia woli Bożej, nie co ja chcę, ale co Ty. Przyszłość należy do prawdy i ofiary z miłości. W zdradzie, w wygodzie, w kłamstwie i poniżaniu drugich w zadawaniu drugim cierpienia nie ma przyszłości. To wszystko działa na „krótką metę”, a ostatecznie zawodzi i ostatecznie rodzi wielkie cierpienie, którego nie można odwrócić ani cofnąć. To już nam pokazały wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat.

Dlatego, kiedy za tydzień w Niedzielę Palmową będziemy słuchać opisu Męki Pańskiej według św. Mateusza, to jestem pewny, że przygotowani przez tegoroczne kazania pasyjne będziemy inaczej słuchać, uważniej i mądrzej słuchać. Jednak przede wszystkim mamy tak słuchać, abyśmy wiedzieli po której stronie mamy stanąć. Czy chcemy całym naszym życie angażować się w to życie „tu i teraz”, które prowadzi do śmierci i grobu, a więc z wykorzystaniem zdrady w miłości, zdrady w opuszczeniu Jezusa i własnej wygodzie, w posługiwaniu się kłamstwem, w odrzuceniu i szydzeniu z najświętszych spraw, czy też chcemy trwać w miłości i jedności z Jezusem, żyć w prawdzie i nawet cierpieć z Jezusem. To jest nasz wybór.

Opis Męki Pańskiej ma takie właśnie przesłanie.

Słuchanie opisu Męki Pańskiej nie może nas nie poruszyć, pozostawić takimi samymi, jakimi byliśmy przed jej wysłuchaniem. Rozważanie Męki Pańskiej ma poruszyć nasze serce i to do głębi!


MODLITWA

Panie Jezu Chryste, kończymy dziś rozważanie wydarzeń związanych z Twoją męką. Umarłeś na krzyżu. Jak wiele musiałeś znieść. Prosimy o żywą pamięć, abyśmy nigdy nie zapomnieli, że zmartwychwstałeś i żyjesz. Wyzwól nas z lęku i dodaj nam odwagi, abyśmy umieli zawsze stanąć po Twojej stronie. Amen.


ks. Franciszek Koenig
Pozostałe tematy
Aktualności

List do Galatów [2024]

Kolejny tom Komentarza Biblijnego Edycji św. Pawła budzi nadzieję na szybsze ukończenie wielkiego projektu polskiego środowiska biblistów. Komentarz Dariusza Sztuka SDB dotyczy dzieła, które Apostoł napisał pod koniec swego pobytu w Efezie jako odpowiedź na niepokojące wieści o niebezpieczeństwie zagrażającym wierze (por. Ga 3,2; 4,21; 5,4); NKB.

więcej

Katechezy eucharystyczne

Kongres Eucharystyczny w diecezji gliwickiej stał się okazją do zaangażowania poszczególnych wiernych, jak i grup, stowarzyszeń i ruchów lokalnego Kościoła. Studenci Wydziału Teologicznego UO przygotowali cykl katechez eucharystycznych dla młodzieży, by odpowiedzieć na apel Biskupa Gliwickiego i włączyć się w przygotowanie do dobrego przeżycia tego czasu łaski; zob. Wprowadzenie. Katecheza III.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 14009190

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu