Wyszukiwarka:
Klub Inicjatyw Biblijnych

W Biblii rządzą mężczyźni? Chrześcijaństwo a feminizm

2015-03-13

News

"Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety, ponieważ wszyscy jesteście jedno w Chrystusie Jezusie" (Ga 3, 28).


Podczas jednej z ostatnich katechez czytaliśmy z uczniami fragmenty ewangelii według św. Jana, w których autor wynotowuje z imienia świadków, którzy powiedzieli coś o Jezusie (o Jego misji, tożsamości, o tym jak Go rozumieją).

I tak kolejno pojawiali się między innymi:

- Jan Ewangelista nazywający Jezusa Słowem, które było na początku u Boga (por. J 1, 1-14);

- Jan Chrzciciel mówiący: „Oto Baranek Boży […], On chrzcić Was będzie Duchem Świętym…” (por. J 1, 29-34);

- Filip rozpoznający w Jezusie tego, o którym pisali „Mojżesz w Prawie i Prorocy” (por. J 1, 45);

- Natanael wyznający „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym” (por. J 66, 68);

- Tomasz, który po dotknięciu ran Chrystusa mówi „Pan mój i Bóg mój” (por. J 20, 25-28).

Chyba po odczytaniu piątego z kolei świadectwa ze strony jednej z uczennic padło pytanie: ‘Proszę Pani, a będzie jakaś kobieta – świadek?’ Cóż. Musiałam przyznać, że nie będzie. A przynajmniej nie było w przygotowanym przez mnie zestawieniu.

Czasy biblijne od Abrahama aż po Jezusa i Apostołów, to bez wątpienia czasy jednoznacznie patriarchalnego układu społeczeństwa. Takie czasy i takie środowisko. Dzieło zbawienia wpisuje się w konkretną historię człowieka, do której – można by rzec – Bóg w pewnym sensie dostosowuje się ze swoim przekazem. Spuścizną tych czasów jest rozwój Kościoła, w którym wszelkie role przywódcze i decydujące przypadały mężczyznom. Inna sytuacja była nie do pomyślenia i nie miała by sensu. Jezus w miejscu i czasie, w których żył, nie mógł na apostołów wybrać kobiety… wyśmiano by Go i potraktowano jak szaleńca. Jeżeli jednak przyjrzeć się głębiej, można odkryć (wcale nie tylko w Nowym Testamencie), że kobiety w Biblii wiele razy pełnią doniosłe i ważkie role, opisywane są jako okazujące odwagę, mądrość i wierność Bogu, choć (dokładnie tak samo jak mężczyźni) niektóre nie są wolne od grzechów, intryg itp. Można by chyba niejedną książkę o tym napisać. Przykłady kobiecych postaci, o których przeczytamy ciekawe epizody w Biblii począwszy od samej Ewy to: Sara – żona Abrahama, żona Lota, matka Jakuba i Ezawa, matka i siostra Mojżesza, Anna matka Samuela, Batszeba, Rut, Dalila, Rachela, Tamar, Rachab i wiele innych. W Nowym Testamencie począwszy od Elżbiety i prorokini Anny, poprzez siostry Marię i Martę, teściową Piotra, Marię Magdalenę, Samarytankę i inne, aż po kluczową rolę w historii zbawienia Maryi Matki Jezusa.

Być może rzeczywiście, ze względu na ówczesne – biblijne – warunki kulturowe prawdziwym jest stwierdzenie, że w Biblii dominują mężczyźni. Jednak z zupełnie inną sytuacją mamy do czynienia w chrześcijaństwie. Przede wszystkim układ społeczny tamtych czasów oraz prawa dotyczące osób obu płci, pochodzące ze Starego Testamentu, nie mają dziś dla nas żadnego znaczenia.

Na kartach ewangelii wielokrotnie zauważamy, że Jezus traktuje kobiety z wielkim szacunkiem. Nie znajdziemy tam żadnego, najmniejszego nawet śladu dyskryminacji. Niezmiernie ciekawe są fakty, które zapisali ewangeliści o tym, że to właśnie kobiety (poza Janem) towarzyszyły Jezusowi aż po śmierć i … to właśnie niewiasty jako pierwsze odkryły pusty grób! Ich ówczesny status społeczny nie miał tu znaczenia – takie były fakty, które autorzy biblijni skrzętnie zanotowali.

Płeć człowieka nie ma znaczenia jeżeli chodzi o bycie chrześcijaninem/chrześcijanką. Istotę chrześcijaństwa streściłabym w zdaniu: wzięcie udziału w łasce życia wiecznego i zmartwychwstaniu poprzez relację z Jezusem i sakramenty. I w tym sensie droga wiary jest zarówno dla kobiety, jak i dla mężczyzny, dokładnie taka sama. Inna rzecz oczywiście to kwestia różnic, które realnie wynikają z tożsamości płciowej oraz kwestia powołania – osobistej drogi do zbawienia. Warto przypomnieć: mężczyzna i kobieta są, co do ludzkiej godności, całkowicie równi w oczach Boga i Kościoła. W drugim opisie stworzenia człowieka zamieszczonym w księdze Rodzaju (por. Rdz 2, 22-24) kobieta zostaje stworzona z żebra mężczyzny. Słyszałam kiedyś piękne wyjaśnienie, pochodzące podobno z Talmudu. Otóż kobieta nie została stworzona z kości stopy, by była poddana; nie z kości czaszki, by dominowała, lecz z żebra właśnie, aby była bliska sercu – a więc równa! To coś pięknego!

Sam feminizm jest dziś bardzo różnie rozumiany. Może być piękny i na wskroś chrześcijański, taki który kobietę rozwija w jej powołaniu. Powołanie to może być bardzo różne! Najczęściej macierzyńskie, tworzące ognisko domowe itd., ale wcale nie zawsze i koniecznie. Chrześcijaństwo nie ma zupełnie problemu, gdy kobieta chce być – dajmy na to – górnikiem czy kierowcą tira. Proszę bardzo. „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5,1). Niestety mamy też rozumienie feminizmu bardzo dalekie od drogi podążania za Jezusem. Jest to feminizm, który przekonuje kobietę, że jest traktowana niesprawiedliwie, że musi walczyć z płcią przeciwną, a niekiedy i własną. Feminizm, który zachęca, by wyrugować z życia wszelkie dobre, piękne i naturalne różnice istniejące pomiędzy mężczyzną a kobietą. Kiedy łagodność, czułość i macierzyństwo pokazuje jako zło i opresję. To ogromne zagrożenie, błędnie zwane feminizmem, ponieważ wcale nie służy dobru i szczęściu kobiety.

Bóg stworzył człowieka „mężczyzną i kobietą”. Jako tacy jesteśmy równi, co do godności; różni, co do cech fizycznych i psychicznych (nie całkowicie oczywiście i te cechy bywają nieraz w jakimś obszarze wymienne) oraz KOMPLEMENTARNI – stanowimy jako on i ona całość. To wtedy jesteśmy „na obraz i podobieństwo Boga”.

Na koniec ktoś zapyta: No dobrze, to dlaczego kobiety nie mogą być kapłanami? Odpowiem: tradycja i wola Boża. Bóg wiedział w jakich czasach objawia się człowiekowi i jak to się wszystko potoczy. Trzeba na sprawę patrzeć realnie – kto miałby dziś to zmienić i jak by to wszystko funkcjonowało? Osobne seminaria duchowne? Plebanie? Kurie? Dużo zamieszania. A czy potrzebnego i koniecznego? Nie sądzę! Zresztą w całej historii Kościoła po czasy współczesne kobiety pełnią wiele pięknych i potrzebnych ról we wspólnocie kościelnej. Wiele kobiet, realizujących przeróżne powołania, ogłasza się błogosławionymi i świętymi oraz doktorami Kościoła. Jestem pewna, że każda kobieta mająca właściwe poczucie swojej wartości i realizująca swoje osobiste, odkryte powołanie, nie ma żadnego problemu z tym, że kapłani to mężczyźni.

Katrzyna Kłysik

zob. Trudne pytania
Pozostałe tematy
Aktualności

Tydzień Wychowania

„Maryja wychowawczynią pokoleń” - to temat tegorocznego Tygodnia Wychowania (10-17 września 2017), który zachęca nas, by spojrzeć w oczy Matki i podziękować Jej za obecność w życiu całego narodu i każdej osoby; zob. warto_przeczytac/234

więcej

Biblia po ślonsku - dlaczego nie?

Ambitne przedsięwzięcie burmistrz Radzionkowa dra Gabriela Tobora oparte jest na przekładzie Biblii ks. Jakuba Wujka. Dostępne jest już tłumaczenie Nowego Testamentu. Biblia po ślonsku - dlaczego nie? zob. warto_przeczytac

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2861304

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu