Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok A

XXVII Niedziela zwykła - 5.10.2014

2014-10-03

News
Jezus mówi w przypowieściach, aby "patrzyli uważnie, a nie widzieli, słuchali uważnie, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im odpuszczona [wina]". Tym zaś, którzy rzeczywiście nie rozumieją cierpliwie powtarza: "Posłuchajcie innej przypowieści". Zatem posłuchajmy!


CZYTAJ!
Mt 21, 33-43

Posłuchajcie innej przypowieści! Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: "To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo". Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce.

ROZWAŻ!

Przypowieść, którą dziś rozważymy, Jezus wygłosił w Jerozolimie w momencie polemiki ze swymi przeciwnikami. Są nim wciąż arcykapłani i starsi ludu. Wyjaśnia im: Czym jest Winnica? Kim jest ojciec - właściciel - gospodarz? Kim są rolnicy - dzierżawcy? Kim wreszcie jest dziedzic - syn?

Winnica to w pierwszym znaczeniu Izrael, którego Bóg ukochał i dla którego tyle uczynił. Gospodarz oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Czy dobrze zrobił? Z perspektywy całego opowiadania powiedzielibyśmy, że gospodarz popełnił błąd. Jeśli mu tak zależało na winnicy, powinien był zostać w domu, sam jej doglądać, a nie liczyć na innych.

ON jednak zaufał - dał wolność wyboru - cierpliwie czekał - wysyłał posłańców!

Kard. Martini zauważył: "Tak oto rozpoczyna się historia słabości Boga, który wszystko, co najcenniejsze, powierza człowiekowi. Powierza swój lud, winnicę, na której tak Mu zależy. Ufa ludziom, którym nie powinien ufać, okazuje zatem naiwność i ulega złudzeniom. Słabość Boga polega więc na Jego zaufaniu ludzkiej wolności" (por. Męka Jezusa Chrystusa, Kraków 1999, 34).

Zaufanie i wytrwała cierpliwość Boga nie zostały odwzajemnione: „Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali” (21, 34-35).

Rolnicy pomyśleli sobie: „winnica jest nasza i zrobimy, co zechcemy”. Ponieważ gospodarz dał im wolność, poczynają sobie zuchwale i zapominają, że wolność została im dana, aby mogli dobrze uprawiać winnicę i zbierać w niej obfity owoc. Kiedy zatem pojawiają się słudzy gospodarza, aby odebrać należne mu plony, rolnicy zachowują się trochę tak jak dzieci wobec nowej nauczycielki: zaczynają broić, żeby sprawdzić jej reakcję: utrzyma porządek czy nie? Jeśli zauważą, że wszystko uchodzi im płazem, robią coraz grosze rzeczy. Sądzę, że mechanizm postępowania przewrotnych rolników jest właśnie taki: najpierw zapraszają sługi do stołu, zaczynają udawać wściekłość, a potem już ktoś policzkuje tego, a drugi tamtego. Rolnicy sprawdzają, jaka jest siła gospodarza; liczą, że nie ma jej zbyt wiele, i przywłaszczają sobie winnicę.

Co czyni w tej sytuacji gospodarz?

„Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili” (21, 36). Sług jest teraz więcej, ale spotyka ich to samo. Rolnicy sądzą, że gospodarz nie okaże stanowczości, bo jest słaby.

I oto czas na decydującą próbę: „W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna” (21, 37).

Rolnicy stali się już tak niegodziwi i nieprzyjaźni, że nie potrafią właściwie ocenić sytuacji. Zastanawiają się: „dlaczego posyła do nas syna po tym, co przydarzyło się wcześniej jego sługom? A może gospodarzowi nie zależy na swoim synu i chce się go pozbyć? Albo i jest naiwny, oderwany od rzeczywistości, i w gruncie rzeczy nie ma nad nami tej mocy, której obawialiśmy się”. Mówią więc sobie: "To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy Go, a posiądziemy jego dziedzictwo. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili” (21, 38).

Spróbujmy - przywołując analizę naszego wielkiego protektora C.M. Martiniego - odczytać tę przypowieść z pozycji gospodarza. Gospodarz chce ofiarować swoje zaufanie: „Choć winnica jest mi tak droga, oddam ją tym ludziom, żeby mogli do czegoś w życiu dojść i również służyć sobie nawzajem”. Później, kiedy posyła swoje sługi i widzi, że wracają pobici, myśli: „Może znajdują się teraz w trudnej sytuacji i postąpili tak, bo nie zrozumieli moich intencji. Są jednak rozsądnymi ludźmi i dostrzegą swój błąd, gdy im rzecz dobrze wytłumaczę”.

Ostatecznie posyła swego syna. Stawia na szali to, co ma najdroższego, ponieważ ufa rolnikom: „Uszanują mojego syna – myśli – i wreszcie zrozumieją, że źle postępowali”.

Słabość gospodarza okazuje się zatem miłością, pragnieniem sprzyjania w dobrym wolności ludzkiej, ryzykując wszystko. Krzyż objawia nam taką zbawczą miłość, za wszelką cenę, takie niesłychane zaufanie Boga do człowieka, zaufanie do każdego z nas.

Wydaje się to dziwne, że gospodarz posyła swojego syna, wiedząc, że może być zabity. A jednak w Piśmie Świętym powiedziane jest, że Bóg daje ludziom swego jedynego Syna – bez zastrzeżeń, bez granic – ponieważ chce im ufać aż do końca (por. J 3, 16).

O tym, że gospodarz nie jest wcale słaby, świadczą kolejne zdania, objawiające gniew Boży. Jezus pyta: „Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie (to znaczy, gdy skończy się czas próby i wolności), co uczyni z owymi rolnikami?” (21, 40). Słuchacze tej przypowieści odpowiadają: „«Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». [A] Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła... Kto upadnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go»” (21, 41-44).

Zatem Krzyż to nie tylko moc Boga, ale także straszliwy sąd. A jest nim dlatego, ponieważ stanowi niezaprzeczalny dowód, że Bóg chce naszej wolności. Chce dać nam możliwość wyrażenia naszej wolności w służbie. Jednakże dając nam taką wolność, daje nam jednocześnie wolność przeciwną tej pierwszej. Słabość Boga nie jest tylko figurą retoryczną (jestem silny, ale żeby was, którzy wierzycie w siłę, uczynić pokornymi, sam okazuję się słabym); to raczej jeden z aspektów dialogicznego stosunku Boga do ludzkiej wolności: Bóg posuwa się aż do takich granic, które dla nas są nie do pojęcia. Bo istotnie nie do pojęcia są dla nas słowa Kazania na Górze: rezygnacja z obrony, aż do wydania się w ręce nieprzyjaciela. A jednak Ojciec wydaje swojego Syna, ufając, że nieprzyjaciel zrozumie (por. Męka Jezusa Chrystusa, 34-37).

Spróbujmy teraz spojrzeć na przypowieść z naszej strony i pytajmy samych siebie:

  • Jaki jest mój obraz Boga? Jak interpretuję Jego ufność, wierność, wytrwałą cierpliwość (miłosierdzie)?
  • Czy pociąga mnie Bóg mocny, karcący, napominający?
  • Co mnie denerwuje w biblijnym obrazie? Co chciałbym zmienić w Bożej pedagogii?


MÓDL SIĘ!

Panie Winnicy, dziękuję za Twoje zaufanie, miłość, wierność i wytrwałą cierpliwość. Dziękuję za wszystkich posłańców, których do nas posyłasz: za rodziców, katechetów, wychowawców, kapłanów... za świętych i cierpliwych spowiedników i kierowników duchowych. Nade wszystko dziękuję za Syna, który oddał życie za mnie, zmartwychwstał i posłał Ducha Prawdy - Pocieszyciela, który "nam wszystko przypomni i pouczy". Dziękuję za Kościół - Winnicę Pańską, w którym doświadczamy Twego Panie panowania, Twojej władzy "bogatej w miłosierdzie", Twego ładu opartego na miłości i pokoju. Ojcze, miej miłosierdzie dla nas i świata całego! Amen.


ŻYJ SŁOWEM!

Zapytaj o obraz Boga swoich bliskich. Opowiedz im o Bogu "bogatym w miłosierdzie"!

ks. Jan Kochel

 

Pozostałe tematy
Aktualności

Dzięki Bogu - film w ssb

Film "Dzięki Bogu" ma siłę rażenia równą "Klerowi" - przekonują recenzenci obrazu w reż. Francoisa Ozona (2019). Polecamy recenzję ks. Marka Lisa, prof. UO; zob. ssb24.pl/film-katecheza

więcej

Niedziela Słowa Bożego

Nowa inicjatywa papieża Franciszka - Niedziela Słowa Bożego. W Polsce obchodzimy Niedzielę Biblijną (III Niedziela wielkanocna), a w całym Kościele obchodzić będziemy Niedzielę Słowa Bożego (III Niedziela zwykła). "Ma się ona przyczynić do tego, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego” - wg Listu Aperuit illis.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4836750

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu