Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok B

IV Niedziela zwykła – 1.02.2015

2015-01-30

News

Bliskość z Jezusem. Trwanie w bliskości z Jezusem Chrystusem nie jest zagrożeniem, ale szansą. I nie jest niewolą, ale sposobnością bycia prawdziwie wolnym. Tę szansę i sposobność daje nam zawsze Jezus Chrystus kiedy pozwala nam trwać blisko siebie, kiedy pozwala nam słuchać Jego słowa i kiedy pozwala nam patrzeć na siebie.



CZYTAJ!
Mk 1,21-28

W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką; uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży”.

Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.

A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.


ROZWAŻ!

Najczęściej bliskość rozumie się jako fizyczne bycie przy kimś lub obok kogoś. Jednak można być blisko kogoś fizycznie, ale sercem, tzn. duchowo być daleko od kogoś. Może nawet kapłan być blisko Jezusa, sprawować najświętsze sakramenty, a sercem być daleko od Niego. A można być niby daleko od Jezusa, ale sercem być prawdziwie blisko Niego. Podobnie małżonkowie. Mogą być blisko siebie, żyć nawet pod jednym dachem, ale sercem mogą być daleko od siebie. A mogą być od siebie oddaleni o tysiące kilometrów, ale być sercem blisko siebie.

Kiedy wczytujemy się w Ewangelię Jezusa Chrystusa, a szczególnie, kiedy zaczynamy zagłębiać się w przesłanie Jego słowa, kiedy zaczynamy je rozważać i próbujemy żyć słowem Jezus, wówczas zauważamy bardzo wyraźnie, że wielkim pragnieniem Jezusa Chrystusa jest to, by być blisko Niego, by patrzeć na Niego „z bliska”, by móc Go nie tylko widzieć, ale także się Go dotknąć. Owa tajemnica trwania w bliskości z Jezusem rozgrywa się każdego dnia, by zawsze mieć Jezusa przed oczyma i zawsze móc słyszeć Jego słowo, które wypowiada wobec nas i wobec naszego życia. A więc On pragnie nas zawsze widzieć obok siebie, a mówiąc do nas, chce trafiać do naszego serca. Taka droga jest najbardziej szczęśliwą drogą i pewną, bo najbardziej bezpieczną. Na takiej drodze jesteśmy mocni mocą Jezusa Chrystusa i nic nie jest w stanie nas złamać ani pokonać.

W niedzielnym fragmencie Ewangelii czytamy o obecności Jezusa w synagodze i jego przemowie, która podpada wszystkim słuchającym, bo była autentycznym przeżywaniem Słowa Bożego przez Jezusa. Dlatego Jego przemowa stawała się jednocześnie świadectwem. Takie słowo złączone ze świadectwem niosło w sobie wielką moc przekonania. Słuchacze cieszyli się, że mogli trwać w tym momencie obok Jezusa, że mogli Go słyszeć, że mogli doświadczyć owej przemowy złączonej ze świadectwem. Jednak w synagodze był człowiek, który pomimo bliskości z Jezusem, pomimo tego, że Go widział na własne oczy, że słyszał Jego słowa, nie był w stanie przeżyć owej bliskości i radości, ponieważ znajdował się w niewoli ducha nieczystego. Ale kiedy tylko pokazał swoją bezsilność i kiedy Jezus zauważył, że człowiek ten pragnie być także blisko Niego sercem, ale nie potrafi, wówczas zainterweniował i uwolnił go z niewoli złego ducha.

Tak oto dzieło Jezusa nauczyło wszystkich świadków tamtych wydarzeń, że trwanie blisko Jezusa i otwarcie serca dla Jego słowa i Jego mocy, czyni człowieka prawdziwie wolnym i szczęśliwym. Bliskość z Jezusem jest wtedy błogosławieństwem.

  • Jak przeżywamy w naszym osobistym życiu tę bliskość z Jezusem?
  • Czy jesteśmy prawdziwie woli być dać pierwszeństwo słowu i mocy Jezusa?
  • Czy jest ktoś lub coś w naszym życiu, co nam przysłania Jezusa?
  • Czy potrafimy podziękować Jezusowi za dar bliskości?

 

MÓDL SIĘ!

Miłuję Pana, albowiem usłyszał
głos mego błagania,
bo ucha swego nakłonił ku mnie
w dniu, w którym wołałem.

Oplotły mnie więzy śmierci,
dosięgły mnie pęta Szeolu,
popadłem w ucisk i udrękę.
Ale wezwałem imienia Pańskiego:
«O Panie, ratuj me życie!»

Pan jest łaskawy i sprawiedliwy
i Bóg nasz jest miłosierny.
Pan strzeże ludzi pełnych prostoty:
byłem bezsilny, a On mię wybawił.

Wróć, moja duszo, do swego spokoju,
bo Pan ci dobrze uczynił.
Uchronił bowiem moje życie od śmierci,
moje oczy - od łez,
moje nogi - od upadku.
Będę chodził w obecności Pańskiej
w krainie żyjących.

Ps 116


***

Kocham Cię, o mój Boże,

i moim jedynym pragnieniem jest kochać Cię aż do ostatniego tchnienia mego życia.

Kocham Cię, o mój Boże, nieskończenie dobry,

i wolę umrzeć kochając Cię, niż żyć bez kochania Ciebie.

Kocham Cię, Panie i jedyna łaska, o jaką Cię proszę , to kochać Cię wiecznie...

Boże mój, jeśli mój język nie jest zdolny mówić w każdej chwili, iż Cię kocham,

chcę, aby moje serce powtarzało Ci to za każdym moim tchnieniem.

Modlitwa św. Jana Marii Vianney`a


ŻYJ SŁOWEM!

Zechciej uczestniczyć w Eucharystii w Święto Ofiarowania Pańskiego, a trzymając w swoich dłoniach świecę gromniczną, daj świadectwo, że pragniesz być blisko Jezusa Chrystusa i żyć w świetle Jego słowa.

ks. Franciszek Koenig

Pozostałe tematy
Aktualności

Rozstrzygnięcie konkursu biblijnego

Oto laureaci konkursu biblijnego "Nie lękajcie się!". Nagroda główna: Emilia Andrzejewska - Bydgoszcz. Wyróżnienia: Izabela Durma - Lublin; Magdalena Zając - Rożnowice. Sponsorem nagród książkowych jest Wydawnictwo "Jedność" (zob. ssb24.pl). Gratulujemy. Nagrody prześlemy pocztą.

więcej

Bałwochwalstwo

Nowa książka o bałwochwalstwie - to trzy cykle rozważań w rytmie lectio divina jako droga rozeznawania duchowego. Piętnaście odsłon grzechów odrzucenia Boga jedynego i prawdziwego oraz kultu fałszywych bożków. Rozeznawanie - w świetle słowa Bożego - współczesnych form bałwochwalstwa osobistego i społecznego, fałszywych idoli, mocno związanych z naszymi zmysłami; rec.JK; zob. Salwator

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 8740896

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu