Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok B

Niedziela Zmartwychwstania - 5.04.2015

2015-03-31

News
Wielkie ZDUMIENIE! Tajemnica Zmartwychwstania budzi przede wszystkim zdumienie, które jest u początku wiary. To pierwsze i podstawowe doświadczenie stało się udziałem uczniów: „A my mieliśmy nadzieję, że On wyzwoli Izraela. Tymczasem upływa już trzeci dzień od tego wydarzenia. Co więcej, niektóre z naszych kobiet wprawiły nas w zdumienie..." (24, 21n BP).


CZYTAJ!
Łk 24, 13-35

[W pierwszy dzień tygodnia] dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich: «Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli». Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. 0Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?». W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.


ROZWAŻ!

Przekład Biblii Tysiąclecia mówi o "przerażeniu", a Biblia Edycji św. Pawła o "zdumieniu" wywołanym opowiadaniem pierwszych świadków pustego grobu - kobiet. Wydaje się, że to drugie tłumaczenie jest bliższe tajemnicy wydarzenia poranka Zmartwychwstania. Zdumienie jest u początku wiary. Ono jest pierwszym i podstawowym doświadczeniem uczniów Jezusa „[owego] pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem”.

Dobra Nowina: ON ŻYJE! budzi zdumienie, zdziwienie, zachwyt nad tajemnicą paschalną. To doświadczenie wciąż towarzyszy wyznawcom Zmartwychwstałego. Jednakże ulotność i urok sprawia, że jego opis, a tym bardziej przekaz, najlepiej oddać w ręce artystów pędzla i pióra.

Święty Papież Poeta w Tryptyku rzymskim wkroczywszy do wnętrza Kaplicy Sykstyńskiej, tak ujął w słowa swoje doświadczenie: „Wchodzimy, żeby odczytać, / od zdumienia idąc ku zdziwieniu”. Tam papieskie „zdumienie idzie ku zdziwieniu” nad tajemnicą stworzenia świata i człowieka, jak i ich przeznaczenia.

W innym miejscu Jan Paweł II opisuje swoją drogę „od zdumienia ku zdziwieniu” w kontekście tajemnicy paschalnej. Miało to miejsce podczas spotkania z przedstawicielami świata kultury w Teatrze Narodowym w Warszawie (8 czerwca 1991 r.). Papież podzielił się wówczas bardzo osobistym doświadczeniem zdumienia: „Dziś (...) czujemy potrzebę zmartwychwstania, czujemy imperatyw zmartwychwstania (...). Kiedy znalazłem się tam [na poligonie pod Koszalinem] wśród Wojska Polskiego śpiewającego Bogurodzicę (...), modlącego się, zanim przyjechał papież, na całonocnym czuwaniu, przecierałem oczy (...), wtedy zrozumiałem zapis zmartwychwstania w ewangeliach (...) [Ów zapis] zawiera naprzód stwierdzenie, że niewiasty poszły rano do grobu, żeby namaścić Chrystusa, którego spodziewały się znaleźć martwego. Bały się tylko jednej rzeczy: kto im odwali kamień grobowy. Pierwsze zdziwienie: kamień grobowy odwalony. Drugie zdziwienie jeszcze większe: grób pusty. A dopowiedzenie już nie słowem ludzkim, bo słowo ludzkie by tego nie potrafiło wypowiedzieć. Mówi istota nad ludzka: nie ma Go tu, zmartwychwstał. Te niewiasty biegną do apostołów i apostołowie nie wierzą. Nie wierzą. I wtedy ja, należący do następców apostołów, zrozumiałem moich wielkich poprzedników (...). Zmartwychwstanie i zdumienie”.

Przejmujące doświadczenie i wyznanie św. Jana Pawła II, z którym nie mógł i nie chciał wyjeżdżać ze swojego ukochanego kraju. Pod wpływem tego świadectwa możemy przekonać się, że to właśnie zdumienie stoi u początków wiary w tajemnicę Zmartwychwstania. Kto bowiem nie potrafi się zdumieć i zachwycić nad porankiem „pierwszego dnia”, ten nigdy nie uwierzy w Zmartwychwstałego Pana; tego serce nie rozpali się i oczy nie otworzą, gdy ŻYJĄCY będzie znów "rozmawiał z nami w drodze i wyjaśniał nam Pisma" (24, 32).

Bezpośredni świadek Zmartwychwstałego - Paweł z Tarsu - woła do tych, którzy uwierzą: „Jeśliście więc razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze (...). Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” (Kol 3, 1-2). A w innym miejscu dodał: „Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie” (Rz 6, 10). Oderwanie się od tego, co przyziemne i grzeszne przenosi człowieka w inny wymiar życia, przepojony pięknem, dobrem, harmonią, wiecznością...

Wielkie zdumienie prowadzi do przebudzenia: „umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga”. I nie są to słowa niedorzeczne czy jakaś czcza gadanina (por. Łk 24, 11). Tak wielu bowiem świadków oddało życie za wiarę w Zmartwychwstałego, a równie wielu wciąż czeka na świadectwo współczesnych chrześcijan - czeka na nasze święte zdumienie!

Potrzeba zatem w kolejny „poranek wielkanocny” wybrać się do grobu – jak Piotr i Jan czy uczniowie z Emaus – pobiec, schylić się, pokłonić i zobaczyć; trzeba doświadczyć wielkiego zdumienia: „ujrzeć i uwierzyć”, że „nie ma Go [tu], Zmartwychwstał”. Alleluja!

Zapytaj o twoje doświadczenia wielkanocne:

  • Jak przeżyłeś wielki tydzień?
  • Co zdumiało cię na nowo?
  • Czy potrafisz dzielić się swoim doświadczeniem z braćmi i siostrami w wierze?


MÓDL SIĘ!

ZDUMIENIE

(...) Pozwól mi się tutaj zatrzymać -

pozwól mi się zatrzymać na progu,

oto jedno z tych najprostszych zdumień.

Potok się nie zdumiewa, gdy spada w dół

i lasy milcząco zstępują w rytmie potoku

- lecz zdumiewa się człowiek!

Próg, który świat w nim przekracza,

jest progiem zdumienia.

(Kiedyś temu właśnie zdumieniu nadano imię "Adam".)

Był samotny z tym swoim zdumieniu

pośród istot, które się nie zdumiały

- wystarczyło im istnieć i przemijać.

Człowiek przemijał wraz z nimi

na fali zdumień.

Zdumiewając się, wciąż się wyłaniał

z tej fali, która go unosiła,

jakby mówiąc wszystkiemu wokoło:

"zatrzymaj się! - masz we mnie przystań"

"we mnie jest miejsce spotkania

z Przedwiecznym Słowem" -

"zatrzymaj się, to przemijanie ma sens"

"ma sens... ma sens... ma sen!'.

Jan Paweł II, Tryptyk rzymski 


ŻYJ SŁOWEM!

Tak po prostu zdumiej się na nowo - ON ŻYJE! - mów o tym innym i pozdrawiaj: CHRYSTUS Zmartwychwstał...!

ks. Jan Kochel

Pozostałe tematy
Aktualności

Dzięki Bogu - film w ssb

Film "Dzięki Bogu" ma siłę rażenia równą "Klerowi" - przekonują recenzenci obrazu w reż. Francoisa Ozona (2019). Polecamy recenzję ks. Marka Lisa, prof. UO; zob. ssb24.pl/film-katecheza

więcej

Biografia inteletualna Franciszka

Lektura biografii intelektualnej papieża Franciszka wg Massimo Borghesiego jest przekonywująca i obowiązkowa dla katolików. Winni się z nią "zmierzyć" krytycy i zwolennicy, intelektualiści i poszukujący odpowiedzi na wątpliwości duszpasterskie czy doktrynalne. Studium dociera do źródeł myśli Franciszka, domaga się uczciwej zadumy i rozeznania. Polecam! jk

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4843031

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu