Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok A

Niedziela Chrztu Pańskiego - 8.01.2017

2017-01-06

News
Święto Chrztu Pańskiego przypomina wydarzenie sprzed wieków, a jednocześnie jest wyrazem wdzięczności za przyjęty przez nas sakrament chrztu świętego. Święto to jest także dniem refleksji nad obliczem naszego świadectwa wiary, świadectwa prostego i pokornego, a nade wszystko wiarygodnego. Takie powinno być świadectwo ludzi ochrzczonych.




CZYTAJ!

Mt 3, 13-17

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?». Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. a oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».


ROZWAŻ!


W ubiegłym roku ukazała się książka zatytułowana „Ostatnie rozmowy”, zapis wywiadu przeprowadzonego przez niemieckiego dziennikarza i publicysty Petera Seewalda z emerytowanym papieżem Benedyktem XVI. Jest to bardzo interesująca książka, w której papież kreśli obraz współczesnych doświadczeń świata, Europy i oczywiście Kościoła. Jego dar światłego umysłu sprawia, że potrafi dawać bardzo trafne analizy otaczającej nas rzeczywistości.


Jeszcze jako młody teolog i początkujący profesor pod koniec lat 50-tych napisał coś, co wtedy oburzyło środowisko niemieckich profesorów teologii, że w łonie Kościoła wyrasta neopogaństwo. Wtedy sprowadziło to na Josepha Ratzingera gromy, i to do tego stopnia, że zagrożona była jego kariera naukowa. I jak trafna była to prognoza. Czy nie miał racji? Dziś sami dostrzegamy, że w łonie Kościoła rodzi się Kościół pogan, a więc ludzi, którzy jeszcze nazywają się chrześcijanami, ale w rzeczywistości są już poganami. Oto na naszych oczach w zdominowana do niedawna chrześcijańską tradycją Europa stała się siedliskiem nowego neopogaństwa. A więc jesteśmy świadkami czegoś odwrotnego w stosunku do tego, co było w początkach Kościoła. Kościół przecież zrodził się najpierw z Żydów, którzy wierząc w Boga przyjmowali Jezusa Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela oraz właśnie z pogan, którzy usłyszeli Ewangelię, Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie i przyjmowali wiarę w Niego. To była wolna decyzja pojedynczych ludzi, którzy w akcie osobistego nawrócenia, nieraz nawracając się ze strasznie grzesznego życie jak mieszkańcy Koryntu, nieraz nawet wśród najstraszniejszych prześladowań, ludzie przyjmowali wiarę i cieszyli się, że są chrześcijanami, że noszą imię Jezusa Chrystusa. A teraz obserwujemy coś zupełnie innego, że Ci, którzy nawet przyjęli chrzest nie są zdolni do nawrócenia i do przyjęcia w akcie wolnej woli Jezusa Chrystusa za swojego Pana i Zbawiciela i w rezultacie stają się pokoleniem pogan.


Dlaczego tak się dzieje i jak temu przeciwdziałać?


To są pytania na które chyba nie ma gotowych i prostych odpowiedzi. Wszystko, co na ten temat się mówi jest zbyt proste. Ale potrzeba nam momentów zastanowienia, zdania sobie sprawy z tego kim jesteśmy i jakie jest nasze zadanie. Dzisiejszy dzień – Niedziela Chrztu Pańskiego – jest ku temu bardzo dobrą okazją. Wspominamy dziś to wydarzenie znad Jordanu, kiedy Jezus przyjął chrzest od Jana Chrzciciela, objawił się Ducha Święty w postaci Gołębicy oraz rozległ się głos nieba, że Jezus jest umiłowanym Synem w którym Bóg ma upodobanie (por. Mt 3, 13-17). 


Tak spełniła się zapowiedź proroka Izajasza przypomniana w dzisiejszym pierwszym czytaniu, że kiedyś przyjdzie Sługa Pana, ów Wybrany na którym spocznie Ducha Pański, który ogłosi Prawo i stanie się światłością dla wszystkich narodów, że otworzy oczy niewidomym i wypuści z zamknięcia jeńców oraz uwolni tych, co mieszkają w ciemności (por. Iz 42, 1-4. 5-7). I tak się stało. Jezus Chrystus otwierał oczy niewidomym, a potem przez swoją zbawczą ofiarę wszystkich nas uwolnił z niewoli grzechu i ogłosił prawo miłości, byśmy żyli w światłości i nie pchali się na nowo w ciemność i niewolę grzechu.


I pierwsi chrześcijanie cieszyli się kiedy odkryli tę prawdę o Jezusie Chrystusie. Pragnęli złączyć się z Tym, którego obietnice są ponad rzeczy tego świata. I takie też świadectwo wiary i trwania w Jezusie dał, m.in. św. Piotr w swoim wystąpieniu, które zostało nam przypomniane w drugim czytaniu z Dziejów Apostolskich. Piotr wyznał, że w Jezus Chrystus przeszedł przez ziemię dobrze czyniąc i  uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła (por. Dz 10, 34-38).


Przez takie świadectwo od wieków wzrastał Kościół i powiększał się liczebnie na drodze przyjęcia sakramentu chrztu świętego. Jak dziś postrzega się ten sakrament?


I właśnie w święto Chrztu Pańskiego powinniśmy też podjąć naszą osobistą refleksję nad przyjętym sakramentem chrztu świętego. Ubiegły rok był czasem przeżywania przez Polskę 1050 rocznicy przyjęcia chrztu. Wiele mówiło się o tym sakramencie, o jego znaczeniu. Jednak ta refleksja nie może się nigdy zakończyć. I dziś też musimy się na tym naszym doświadczeniem zastanowić się, bo to czego doświadczamy i na co patrzymy każde nam stawiać ważne pytania.


Dlaczego dziś, kiedy Dobra Nowina o Jezusie wciąż jest głoszona przez gorliwych papieży, następców św. Piotra, dlaczego rodzi się pokolenie współczesnych pogan, ludzi wprawdzie ochrzczonych, którzy jednak gardzą darem żywej jedności z Jezusem Chrystusem? Czy zabrakło u ich boków prawdziwych świadków Chrystusa, którzy po chrzcie wprowadzą ich w żywą relację z Jezusem? Czy zaprzestano w rodzinach wychowywać w duchu wiary i tradycji? Czy ktoś im nie pokazał, co jest sednem chrześcijaństwa? Czy sakramenty, które przejęli, przyjęli bez wewnętrznego przeżycia, bez wiary? Czy katecheza nie spełniła swego zadania? Jak jest w konsekwencji przyszłość Kościoła?


Kościół chyba musi na nowo stać się „małą trzódką”, jak u początku, kiedy był mniej liczny, ale miał wewnętrzną siłę wiary i jedność w Jezusie. I Kościół, i chrześcijanie mogą żyć w pogańskim świecie, ale serce ludzi wierzących nie może bić rytmem tego świata, lecz rytmem Dobrej Nowiny.


I ciekawe jest to, co kiedyś przy innej okazji powiedział cytowany przeze mnie papież Benedykt XVI, że „przyszłość Kościoła zależy od wiary ludzi prostych”. Bo rzeczywiście, kiedy Kościół rodził się albo kiedy odradzał się w różnych momentach swej historii, zawsze rozwijał się dzięki oddolnemu świadectwu wiary.


I dziś my, którzy trwamy w Jezusie i Jego Kościele, musimy stać się ludźmi prostymi w wierze o czytelnym świadectwie wiary. Kiedy sami będziemy żyć wiarą, nasze świadectwo nie będzie potrzebowało słów komentarza. I rodzice spełnią swe zdanie, kiedy pokażą jak prosto żyć duchem wiary. I każdy kapłan posługujący w parafii spełni swe zadanie, kiedy sam będzie prostym i pokornym.


Mówi się dziś o kryzysie wiary. Nie ma kryzysu w środowisku, gdzie ludzie prości żyją miłością i każdego dnia patrzą na Jezusa Chrystusa. Oto Bóg nas, ochrzczonych, niby prostych ludzi, stawia w pogańskim świecie jako zwiastunów Dobrej Nowiny. I bądźmy wdzięczni!



MÓDL SIĘ!


Naśladując pokorę Jezusa Chrystusa przyjmującego chrzest święty, zechciejmy pokornie wyznać naszą wiarę w formie wyznania chrzcielnego Kościoła rzymskiego:


Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę który mówił przez Proroków. Wierzę w jeden, Święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.


ŻYJ SŁOWEM!


Odmów jedną dziesiątkę różańca rozważając tajemnicę chrztu Pana Jezusa o pomnożenie otrzymanego charyzmatu Bożego życia w sercach wszystkich ochrzczonych. 


ks. Franciszek Koenig

Pozostałe tematy
Aktualności

Dzięki Bogu - film w ssb

Film "Dzięki Bogu" ma siłę rażenia równą "Klerowi" - przekonują recenzenci obrazu w reż. Francoisa Ozona (2019). Polecamy recenzję ks. Marka Lisa, prof. UO; zob. ssb24.pl/film-katecheza

więcej

Niedziela Słowa Bożego

Nowa inicjatywa papieża Franciszka - Niedziela Słowa Bożego. W Polsce obchodzimy Niedzielę Biblijną (III Niedziela wielkanocna), a w całym Kościele obchodzić będziemy Niedzielę Słowa Bożego (III Niedziela zwykła). "Ma się ona przyczynić do tego, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego” - wg Listu Aperuit illis.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4836725

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu