Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok A

IV Niedziela W. Postu – 26.03.2017

2017-03-21

News

Nawrócić się i widzieć. Nasze pokolenie posiada przedziwny dar zaprzeczania oczywistym rzeczom i faktom. Staramy się patrzeć na rzeczywistość nas otaczającą, ale jakbyśmy nie potrafili dostrzec jej głębi i złożoności. Brakuje nam nieraz w spojrzeniu innego, duchowego, Bożego wymiaru, który pozwoliłby nam poznać prawdę. Najczęściej patrzymy powierzchownie i płasko przez pryzmat mediów, obiegowych opinii i tego, co jest nam wygodne. Tymczasem Jezus Chrystus wzywa nas do nawrócenia i modlitwy, a więc do prawdziwego przejrzenia na oczy.


CZYTAJ!

J 9, 1. 6-9. 13-17. 34-38

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc.

A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem».

Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę».

Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok».

Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz.

Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon.


ROZWAŻ!

Ludzie mówią: „A to jedno czy jest się katolikiem, chrześcijaninem, czy wyznawcą jakiejś innej religii, albo też nawet zwolennikiem małej grupy, sekty, i to niezależnie czy są to Świadkowie Jehowy, czy sataniści. Niech każdy człowiek sobie wierzy w co chce, jest wolny i liczy się tolerancja”. Ale dopiero kiedy widzimy negatywne owoce takiego myślenia, kiedy widzimy np. zniewolenia młodzieży w sektach, wówczas dopiero chwytamy się za głowy i mówimy, że coś jest chyba nie tak. Jesteśmy za nieograniczonym wyborem? To dobrze, ale wcześniej trzeba poznać prawdę. Z tego zdają sobie dziś coraz bardziej sprawę rządy krajów wysoko rozwiniętych, gdzie w sferze pustki duchowej wywołanej odrzuceniem wszelkiej religii i przyjęciu konsumpcyjnego stylu życia, działalność sekt rozwija się jak „grzyby po deszcze”, zagrażając nawet egzystencji obywateli. Czy nie jest podobnie ze współczesnymi ruchami migracyjnymi? Czy potrafimy dostrzec jakie mogą być tego konsekwencje? Podobnie nie potrafimy dostrzec głębi w nauczaniu Kościoła, Ojca Świętego czy biskupów. Dlatego czasami ludzie stojący z boku Kościoła, nie rozumiejący istoty Chrystusowego Kościoła, narzekają na Kościół, na osobę pasterzy, na wymogi moralne czy ograniczenia doktrynalne. Pytają np. o to dlaczego nie może być kapłaństwa kobiet? Dlaczego zakazuje się aborcji, przecież liczy się wolność kobiety? To zagraża godności kobiety, która jest wolna, która nie chce być niewolnicą, chce mieć swoje prawa, a Kościół je ogranicza. Tymczasem dopiero np. w zetknięciu chociażby z kulturą islamu, która zaczyna coraz bardziej dominować w Europie Zachodniej, dopiero wtedy widzimy jakie wspaniałe wartości, głęboko humanistyczne, wnosi chrześcijaństwo w życie ludzkości, ze wszech miar doceniając godność kobiety, a Ojciec Święty Jan Paweł mówił nawet o „geniuszu kobiety”.

Różny sposób patrzenia prowadzi do różnej głębokości spojrzenia. Patrząc głębiej na rzeczywistość nas otaczającą, człowiek widzi też wszystko głębiej. Takie spojrzenie różni się od patrzenia powierzchownego. Kultura masowa, której czasami ulegamy lubuje się właśnie w takim powierzchownym patrzeniu, które zdaje się społeczeństwu lepiej odpowiadać.

Tymczasem trzeba nam, jako ludziom wiary szukać innego spojrzenia na rzeczywistość nas otaczającą. Czytane dzisiaj słowo Boże prowadzi nas niejako do szukania głębszego spojrzenia wiary, spojrzenia na rzeczywistość naszego życia oczyma Boga, a mówiąc prosto – sprowadza się to do spojrzenia przez pryzmat miłości, a więc krzyża.

Dzisiejsza Ewangelia zawiera opis uzdrowienia człowieka niewidomego. Nam zdrowym i widzącym trudno sobie uświadomić co znaczy być człowiekiem niewidomym. Ludzie ci nie mogą zobaczyć piękna otaczającego ich świata, nie mogą widzieć twarzy ukochanej osoby. Wszystko poznają w inny sposób, trudny nam to zrozumieć. I trudno nam też zrozumieć radość jaką przeżył ten człowiek w momencie odzyskania wzroku.

I można być człowiekiem niewidomym, ale patrzeć na wszystko oczyma duszy, Bożymi oczyma, dostrzegając głębię rzeczywistości nas otaczającej, a można być zdrowym, widzącym, mieć jastrzębi wzrok, a jednak pozostać dosłownie „ślepym”, by nie dostrzec w rzeczywistości świata Bożej ręki i Bożej prawdy. A w poznaniu drugiego człowieka można poznać jego bogactwo, jego prezencję, jego wspaniałe słowa, nie dostrzegając jego wewnętrznego zakłamania. I można poznać czyjeś zewnętrzne ubóstwo, zewnętrzne braki, ale dzięki oczom duszy, poznać jego wewnętrzne bogactwo.

W czytanym dzisiaj I czytaniu z Księgi Samuela zawarty jest opis wyboru króla izraelskiego. I wtedy przy wyborze, kiedy następuje moment prezentacji jednego z kandydatów, mądrego i przystojnego, prorok Samuel mówi, że: „z pewnością przed Panem jest Jego Pomazaniec”. A wtedy słyszy słowa: „Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem widzi człowiek, jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczy, Pan natomiast patrzy na serce”.

Nam trudno patrzeć oczyma Boga, przez pryzmat miłości i krzyża. Dlatego najczęściej patrzymy tylko po ludzku. Dlatego też nasze sądy są niesprawiedliwe, powierzchowne, dlatego błądzimy i chodzimy nieraz po omacku. Czasami mówimy jak ci ludzie w dzisiejszej Ewangelii, którzy się pytali – kto zgrzeszył? Dawniej uważano, że brak wzroku jest karą za grzechy człowieka, może nawet za grzechy rodziców. Czy my nie patrzymy podobnie? Może trzeba nam jednak szukać możliwości patrzenia na to, co nas otacza Bożymi oczyma miłości.

Czy jest to możliwe?

Czy jesteśmy do tego zdolni?

W doskonały sposób potrafi patrzeć tylko Bóg. Ale nam ludziom też może dać udział w swym spojrzeniu miłości. A daje nam to w modlitwie w perspektywie krzyża.

Modlitwa, która jest spotkaniem Boga z człowiekiem i człowieka z Bogiem, daje człowiekowi inne spojrzenie. W modlitwie człowiek wchodzi w inną przestrzeń. Odrywa się od rzeczywistości go otaczającej i wchodzi w przestrzeń Bożego działania, Bożego myślenia. Okres Wielkiego Postu jest czasem nawrócenia, a więc czasem pokuty i gorliwszej modlitwy.

Za nami połowa Wielkiego Postu. Postawmy sobie dziś pytanie – jak jest nasza modlitwa? Czy w tegorocznym Wielkim Poście potrafię już na coś patrzeć inaczej, głębiej i szukać prawdy?

Jeżeli nie szukamy czasu na modlitwę, jeżeli umyka nam ona wśród wielu zajęć, jeżeli nie potrafimy sobie odmówić oglądania telewizji na rzecz modlitwy, jeżeli nie szukamy sposobów jej ożywienia, jeżeli nie staramy się jej uczynić żywą, jeżeli nie szukamy dla niej ciągle nowej motywacji i odpowiednich warunków, jeżeli przez nasze lenistwo jest nie obecna w życiu, to nie dziwmy się, że mamy tylko ludzkie, powierzchowne spojrzenie i że brak nam głębszego, Bożego spojrzenia.

Głębokie spojrzenie na rzeczywistość dzisiejszego świata daje zawsze modlitwa, która jest odejściem na bok, by tam patrzeć tylko na Boga, by omyć się niejako z tego, co nam przysłania Boga. Po modlitwie człowiek może wrócić z „nowym wzrokiem”, którego nie dadzą nam „oczy ciała”, ale jedynie „oczy duszy”. „On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc”. Ile w tych słowach jest pouczenia dla nas.

Odejdź od tego, co cię otacza i absorbuje, a przyjdź do Jezusa, spotkaj się z Nim na modlitwie. Wówczas On sprawi, że będziemy wszystko widzieć tak, jak powinniśmy widzieć.


MÓDL SIĘ!


Panie Jezu, staję przed Tobą taki jaki jestem.

Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie,

proszą przebacz mi.

W Twoje Imię przebaczam wszystkim

cokolwiek uczynili przeciwko mnie.

Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł.

Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki.

Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię

jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela.

Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij

na ciele, duszy i umyśle.

Przybądź Panie Jezu,

osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją

i napełnij Swoim Duchem Świętym.

Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam.

Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu.

Amen.

Modlitwa o przejrzenie (ks. Peter Rookey)


ŻYJ SŁOWEM!

Znajdź czas na chwilę modlitwy adoracyjnej przed krzyżem, aby prosić Jezusa Chrystusa by pozwolił nam na nowo przejrzeć naturę rzeczy i życiowych doświadczeń właśnie przez pryzmat krzyża naszego Pana i Zbawcy.

ks. Franciszek Koenig

Pozostałe tematy
Aktualności

Dzięki Bogu - film w ssb

Film "Dzięki Bogu" ma siłę rażenia równą "Klerowi" - przekonują recenzenci obrazu w reż. Francoisa Ozona (2019). Polecamy recenzję ks. Marka Lisa, prof. UO; zob. ssb24.pl/film-katecheza

więcej

Biografia inteletualna Franciszka

Lektura biografii intelektualnej papieża Franciszka wg Massimo Borghesiego jest przekonywująca i obowiązkowa dla katolików. Winni się z nią "zmierzyć" krytycy i zwolennicy, intelektualiści i poszukujący odpowiedzi na wątpliwości duszpasterskie czy doktrynalne. Studium dociera do źródeł myśli Franciszka, domaga się uczciwej zadumy i rozeznania. Polecam! jk

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4848449

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu