Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok A

XIII Niedziela Zwykła – 2.07.2017 r.

2017-06-29

News

Przyjąć Jezus, to przyjąć krzyż! Podstawową umiejętnością wykształconego człowieka jest sprawny sposób czytania. W umiejętności tej chodzi o zdolność do zrozumienia czytanego tekstu i dokonania selekcji treści. W lekturze Ewangelii nie można jednak zastosować owej selektywnej metody czytania. Lektura Ewangelii musi mieć charakter integralny. W każdym calu Chrystusowego pouczenia, w Jego zapowiedzi czy zachęcie, a nade wszystko w Jego obietnicach jawi się na horyzoncie tajemnica krzyża. Jezus Chrystus sprawił, że wejście w urzeczywistnienie Ewangelii może dokonać się tylko na drodze krzyża.


CZYTAJ!

Mt 10, 37-42

Jezus powiedział do swoich apostołów: «Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».


ROZWAŻ!

Od czterech lat Kościołowi przewodzi papież Franciszek. Już zdążyliśmy poznać jego osobowość, jego sposób życia, jego wizję pasterza – Biskupa Rzymu. Jednak wciąż przyglądamy się jego osobie, jego doświadczeniu życia, temu skąd pochodzi i jak patrzy na świat, jak postrzega dotychczasową misję Kościoła i jakie ma kierunku działania. Zauważamy przede wszystkim, że jest to prawdziwy duszpasterz. Przejawia się to m.in. w jego codziennych homiliach, które są zawsze owocem jego osobistego odczytania codziennego Słowa Bożego, a więc owocem jego codziennej medytacji.

Jakie było zaskoczenie, kiedy na drugi dzień po wyborze w dniu 13 marca 2013 r. celebrował z kardynałami w Kaplicy Sykstyńskiej Mszę św. na zakończenie konklawe. Wtedy wygłosił 7-minutową krótką homilię, która trafnie pokazała kim jest i jaki będzie styl jego pasterzowania. Od tamtej pory codzienna celebracja Mszy św. wygląda chyba podobnie i połączona jest z krótką homilią.

Wtedy, 14 marca 2013 r. papież mówił o trzech zadaniach jakie dostrzega on w Słowie Bożym przeznaczonym na ten właśnie dzień. Mówił, że Kościół ma trzy zadania: wędrowanie, budowanie i wyznawanie. Papież mówił, że jeśli nie idziemy za Chrystusem, to stoimy w miejscu. Jeśli nie budujemy na skale, tzn. na Chrystusie, to budujemy na piasku. Jeśli nie wyznajemy Chrystusa, nie modlimy się Boga, to wyznajemy szatana, diabła.

Papież Franciszek przypomniał też wtedy rozmowę Piotra z Jezusem, którą parafrazował mówiąc takie lub podobne słowa, że Piotr mówił do Jezusa: „pójdę za Tobą dokądkolwiek się udasz, tylko mi nie mów o krzyżu”. Tymczasem słowa dzisiejszej Ewangelii są jednoznaczne: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”.

W pamiętnej homilii papież mówił, że kiedy wędrujemy bez krzyża, to budujemy bez Chrystusa. Kiedy nie dźwigamy krzyża, to nie jesteśmy uczniami Pana Jezusa, ale uczniami tego świata. Wtedy – mówił do kardynałów – jesteśmy biskupami, kapłanami, kardynałami, papieżami, ale nie jesteśmy uczniami Pana.

Papież życzył kardynałom, aby mieli odwagę wędrować z krzyżem Pana i budować Kościół na Krwi Chrystusa i głosić Jego chwałę.

Od tamtej pory papież wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę nieustannej przemiany naszego myślenia, umysłu właśnie w oparciu o Ewangelię Jezusa Chrystusa. Ewangelia Jezusa Chrystusa jest inna, zupełnie inna niż „ewangelia” tego świata. Mówiąc w uproszczeniu - ten świat ma swoją filozofię. Ten świat chce świętego spokoju za wszelką cenę. Ten świat chce tylko miłować siebie. Temu światu nie zależy by odpowiadać na miłość Chrystusa. Ten świat nie chce dźwigać krzyża i ucieka od ofiary. Ten świat nie chce tracić życia, ale chce je sobie zachować. Temu światu nie zależy na sprawiedliwości. Ten świat jest bogaty i nie pamięta o ludziach, którzy nie mają wody. Ten świat sobie daje nagrody, choć powinien kajać się ze wstydu w popiele jako znak pokuty.

Dlaczego tak się dzieje?

Dlatego ten świat tak daleko odszedł od Ewangelii?

Bo ten świat nie ma nadziei, jaka rodzi się z wiary. Dlatego ten świat, mimo, że tak wiele chce, nigdy nic nie osiągnie.

Gdybyśmy mieli być inni niż ten świat, ale nie mieli nadziei z wiary, to jesteśmy samobójcami, niemal „kamikadze”. Jednak w perspektywie Ewangelii wszystko nabiera zupełnie innych wymiarów.

Można użyć takiego porównania, że kiedy na coś patrzymy tylko zwykłym wzorkiem, ludzkimi tylko oczyma, to wszystko widzimy jako płaskie, jednak kiedy zaczynamy patrzeć na wszystko przez pryzmat Ewangelii, wtedy jakby zaczynamy widzieć w przestrzeni, jak w telewizji 3D. Wtedy wszystko widzimy inaczej, lepiej, dokładniej, wyraźniej, bardziej kolorowo.

I rzeczą najgorszą byłaby próba łączenia, a więc chęć pogodzenia mądrości świata z mądrością Ewangelii, czegoś z jednej rzeczywistości z czymś, co należy do drugiej rzeczywistości. Używając papieskiej terminologii z tej pierwszej wspomnianej homilii powiemy: służba Bogu i służba diabłu.

Tak działają ludzie, którzy nie mają odwagi. Tak działają ludzie, którzy nie do końca potrafią swojej nadziei złożyć w Bogu. Św. Paweł w Liście do Rzymian nakazuje nam niejako, że we wszystkim mamy „żyć dla Boga”. Zatem czy mamy inny wybór?

  • Czy jesteśmy zdolni do miłości mającej swe odniesienie do „miłości krzyża”?
  • Jaką odpowiedź dajemy jako współcześni chrześcijanie?
  • Jaką mądrość życia prezentujemy?
  • Jakie jest nasze świadectwo dane miłości?
  • Czy jest w nas zdolność do przyjęcie przesłania „miłości z krzyża”?

Odpowiedzi są różne.

Popatrzymy chociażby na młodych ludzie, którzy żyją bez ślubu. Zapewniają o swojej miłości i wierności, ale nie chcą ślubu. To jest zakłamanie w którym nie ma nadziei na przyjęcie bezwarunkowej miłości

 

MÓDL SIĘ!


Boże, proszę Cię o rzecz najtrudniejszą:

o łaskę, abym w każdym cierpieniu mojego życia

umiał dojrzeć krzyż Twego Syna,

wielbić w nim Twoją świętą, niezbadaną wolę,

towarzyszyć Twemu Synowi

w Jego drodze krzyżowej,

jak długo się Tobie spodoba.


Spraw, abym się stał wyczulony na Twoją chwałę,

a nie tylko na własne dobre samopoczucie,

a wtedy potrafię też znieść niejeden krzyż

jako pokutę za swoje grzechy.


Spraw, aby cierpienie nie napełniało mnie goryczą,

lecz czyniło dojrzałym, cierpliwym, bezinteresownym,

łagodnym i spragnionym owej krainy,

w której nie ma cierpienia,

i owego dnia, kiedy obetrzesz wszelką łzę

z oczu tych, którzy Cię kochali

i którzy poprzez ból wierzyli w Twoją miłość,

i poprzez noc w Twoje światło.


Krzyż Pana mego niech będzie mi wzorem,

niech będzie moją siłą, moim pokrzepieniem,

niech będzie rozwiązaniem

wszystkich niejasnych problemów,

światłem wszystkich nocy.


Daj abyśmy znajdowali chlubę w krzyżu

Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Daj, abyśmy się stali dojrzali

w prawdziwej chrześcijańskiej egzystencji i życiu,

aby krzyż już nie był dla nas

nieszczęściem i niezrozumiałym absurdem,

lecz znakiem wybrania przez Ciebie,

tajemnym, niezawodnym znakiem,

że jesteśmy Twoimi na wieki.


Słowo bowiem jest wierne:

"Jeśli z Nim umieramy, to będziemy też z Nim żyć

- jeśli z Nim trwamy, będziemy też z Nim panować".

Ojcze, chcemy wszystko z Twoim Synem dzielić:

Jego życie, Jego Boską chwałę,

a więc również Jego cierpienie i Jego śmierć.

Daj nam tylko wraz z krzyżem siłę, żeby go unieść,

pozwól nam doświadczyć w krzyżu

również jego błogosławieństwa.

Daj nam taki krzyż, o którym Twoja mądrość wie,

że może on być ku naszemu zbawieniu, a nie zgubie.


Chryste, żyj we mnie, cierp we mnie

- niczego więcej nie pragnę.

Jeśli bowiem mam Ciebie, jestem bogaty.

Kto Ciebie znalazł - znalazł siłę i triumf swego życia.

Amen.

Modlitwa o z rozumienie krzyża - Karl Rahner SJ



Ż
YJ SŁOWEM!

Znajdź czas, aby w najbliższych dniach rozważyć sobie drogę krzyżową w duchu przyjęcia mądrości krzyża w rzeczywistości naszego życia.


* MODLITWA O MĄDROŚĆ
– propozycja rozważań

Najważniejszą cnotą w życiu chrześcijanina jest mądrość. Ona bowiem decyduje o wartości człowieka i o ilości dobrych owoców, jakie wyda w swoim życiu. Ona też decyduje o wygraniu zarówno doczesności, jak i wieczności. Mądrość jest wielkim darem Boga, o który trzeba ustawicznie prosić. Ta droga krzyżowa będzie naszą modlitwą o dar mądrości dla nas i dla naszych najbliższych.


STACJA I:
Jezus w milczeniu przyjmuje wyrok śmierci.

Panie, bywały dni, gdy utrudzony mówieniem upadałeś ze zmęczenia. Nauczanie było Twoją praca. Kiedy jednak Piłat wydaje na Ciebie wyrok śmierci — nie mówisz ani jednego słowa. Jest bowiem czas mówienia i jest czas milczenia.

Naucz nas, Panie, tej mądrości, która wie kiedy mówić, a kiedy milczeć.


STACJA II:
Pan Jezus przyjmuje krzyż.

Istota mądrości polega na posłuszeństwie Bogu. Twoim pokarmem, Panie było pełnienie woli Ojca nawet wtedy, gdy była ona bolesna, jak drzewo Twego krzyża.

Udziel nam światła, byśmy zrozumieli, że nasza mądrość jest zawarta w wiernym posłuszeństwie Bogu.


STACJA III: Pan Jezus upada po raz pierwszy.

Mądrość umie liczyć się ze słabością. Układając wszelkie plany życiowe zawsze bierze pod uwagę ludzką słabość. Prawdziwa mądrość nawet w słabości potrafi odkryć moc. Dla niej nawet upadek jest krokiem naprzód.

Panie Jezu, powstający z ziemi, naucz nas uczyć się mądrości na własnych błędach i słabościach.


STACJA IV: Spotkanie Matki z Synem.

Matka wspomaga Syna i Syn wspomaga Matkę. Przez swoja bliskość, przez wymianę spojrzeń, dodają sobie wzajemnie sił, potrzebnych do trwania na drodze pełnienia woli Ojca. Człowiek mądry umie być blisko tych, których kocha, zwłaszcza, gdy dotknęło ich doświadczenie.

Panie, naucz nas mądrego wspierania ludzi cierpiących.


STACJA V
: Szymon z Cyreny pomaga Chrystusowi.

Człowiek mądry to człowiek dobry. Istnieje wewnętrzna zależność dobroci i mądrości. Prawdziwa dobroć musi być mądra.

Naucz nas, Panie, mądrości, która jest dobrocią i dobroci, która zawsze promieniuje mądrością.


STACJA VI:
Odważna Weronika ociera twarz Chrystusowi

Mądrość jest odważna. Gdzie brak mądrości, tam brak ewangelicznej odwagi. Niewielu jest dziś ludzi odważnych, bo niewielu jest prawdziwie mądrych.

Panie Jezu, nagradzający odwagę Weroniki wizerunkiem swojej Twarzy odbitym na jej chuście, wypełnij nasze serca odważną mądrością.


STACJA VII: Pan Jezus ponownie upada.

Mądrość nigdy nie ulegnie pokusie zwątpienia. Zwątpienie bowiem polega na puszczeniu ręki Boga, na rezygnacji z wędrowania z Tobą, Panie. Taki gest jest dowodem największej głupoty. Człowiek zostaje sam.

Panie Jezu, trwający na krzyżowej drodze, ukaż nam wielkość zła zawartego w zwątpieniu i wspomagaj, aby pokusa zwątpienia nie dotknęła naszego serca.


STACJA VIII: Pan Jezus poucza jerozolimskie kobiety.

Usta człowieka mądrego są zawsze gotowe pouczać tych, którzy błądzą, którzy trwają w niewiedzy. A uszy człowieka mądrego są zawsze otwarte na przyjęcie pouczenia. Mądrości ciągle trzeba się uczyć, nawet wtedy, kiedy ktoś uczy jej innych.

Panie Jezu, pouczający jerozolimskie kobiety, otwórz nasze serca na przyjęcie pouczeń od ludzi mądrych.


STACJA IX: Pan Jezus jeszcze raz upada.

Mądrość jest wytrwała. Potrafi pokonać wszystkie trudności i osiągnąć zamierzony cel. Potrafi przezwyciężyć najtrudniejsze chwile zniechęcenia i wytrwale wędrować drogą pełnienia woli Boga.

Powstający z upadku, Panie, naucz nas mądrej wytrwałości.


STACJA X: Pan Jezus odarty z szat.

Człowiek mądry jest człowiekiem czystym. Czystość bowiem to umiejętność zachowania harmonii w swoim wnętrzu, to podporządkowanie ciała duchowi, to pełna odpowiedzialność za siebie i za innych.

Panie Jezu, prosimy Cię, udziel nam tej mądrości, która wprowadza harmonię w nasze wnętrze i wypełnia pokojem nasze postępowanie.


STACJA XI
: Pan Jezus przybity do krzyża.

Tu na ziemi najtrudniej dostrzec sens cierpienia. Tylko wielka mądrość, która umie oczami Boga spojrzeć na dzieje człowieka, umie również w cierpieniu dostrzec element twórczy, ubogacający, zbawczy.

Panie o przebitych rękach i nogach, prosimy, niech godziny naszego cierpienia będą szkołą doskonalenia naszej mądrości.


STACJA XII: Pan Jezus na krzyżu.

,,Boże mój, czemuś mnie opuścił?”. Najcięższy moment w życiu Chrystusa na ziemi. Modlitwa rzucona w milczące niebo. Mądrość umie nawet takie opuszczenie przyjąć, wiedząc, że jest ono czasem doskonalenia zawierzenia i miłości Boga.

Panie, opuszczony na krzyżu, udziel nam mocy mądrego przeżywania i przezwyciężania kryzysów w naszym życiu.


STACJA XIII: Pan Jezus zdjęty z krzyża.

Przebite Serce już nie pracuje. Jezus nie żyje. Trudził się przez lata, ale zawsze liczył się z kresem ziemskiej wędrówki. Kto nie liczy się ze śmiercią, nie potrafi mądrze przeżyć ani jednego dnia.

Naucz nas, Panie, pełnego pokoju myślenia o śmierci naszej i naszych bliskich.


STACJA XIV: Chrystus złożony do grobu.

Człowiek mądry dostrzega nie tylko śmierć, dostrzega również życie wieczne. Mądrość nie lęka się grobu. Wchodzi do niego wiedząc, że może z niego wyjść. Świadomość czekającej nas wieczności w domu kochającego Ojca decyduje o chrześcijańskiej mądrości.

Panie, spraw, niech wiara w życie wieczne kształtuje oblicze każdego naszego dnia.


ZAKOŃCZENIE

Panie Jezu, kończąc naszą modlitwę o mądrość dla nas i dla tych, których kochamy, prosimy Cię o łaskę wytrwania w tej modlitwie. Sama bowiem modlitwa o mądrość jest już dowodem mądrości człowieka, dowodem jego troski o to, co w życiu jest najcenniejsze. Spraw, abyśmy nigdy nie przestali prosić Ciebie o ten jeden z największych darów, dar prawdziwej mądrości.

Autor rozważań: ks. Edward Staniek

– Źródło: http://drogakrzyzowa.kapucyni.pl numer 13


ks. Franciszek Koenig

Pozostałe tematy
Aktualności

Dzięki Bogu - film w ssb

Film "Dzięki Bogu" ma siłę rażenia równą "Klerowi" - przekonują recenzenci obrazu w reż. Francoisa Ozona (2019). Polecamy recenzję ks. Marka Lisa, prof. UO; zob. ssb24.pl/film-katecheza

więcej

Niedziela Słowa Bożego

Nowa inicjatywa papieża Franciszka - Niedziela Słowa Bożego. W Polsce obchodzimy Niedzielę Biblijną (III Niedziela wielkanocna), a w całym Kościele obchodzić będziemy Niedzielę Słowa Bożego (III Niedziela zwykła). "Ma się ona przyczynić do tego, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego” - wg Listu Aperuit illis.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4836730

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu