Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok A

XIX Niedziela Zwykła – 13.08.2017

2017-08-08

News

Wpatrzeć się w Jezusa Chrystusa. Wakacyjne wyjazdy i urlopy są często połączone ze zwiedzaniem nowych miejsc, z oglądaniem zabytków oraz poznawaniem ich historii. Oglądamy i patrzymy na rzeczy nowe i nieznane nam do tej pory. Jednak zupełnie innym wzorkiem powinniśmy patrzeć na nowo napotkanych ludzi, na kogoś, kogo spotykamy po raz pierwszy, kogo do tej pory nie znaliśmy. Bo może się zdarzyć, że człowiek będzie tak pochłonięty oglądaniem rzeczy i miejsce, że nie będzie zauważał człowieka. Dlatego rodzi się pytanie czy aby piękne rzeczy i miejsca nie przysłaniają nam piękna odzwierciedlonego w drugim, napotkanym człowieku? Kto zauważa piękno człowieka, zauważy też piękno rzeczy i miejsc. To samo odnosi się do naszego spojrzenia na Jezusa Chrystusa. Dlatego dziś jesteśmy zaproszeni by wpatrzeć się na nowo w Jezusa Chrystusa i mieć w Nim tak utkwiony wzrok, aby żadne piękne rzeczy ani urzekające miejsca nie odwróciły naszego spojrzenia od Jezusa Chrystusa.


CZYTAJ!

Mt 14, 22-33

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.

Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze.

Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»

Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»

Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym

 

ROZWAŻ!

Pośród wakacyjnego, spokojnego czasu, wypełnionego z jednej strony wyjazdami i urlopami, a z drugiej strony spokojnym czasem pracy lub rodzinnych spotkań w ogrodzie, trzeba nam zatrzymać się na chwilę refleksji, aby przez pryzmat Słowa Bożego uświadomić sobie ważną prawdę, że nigdy nie możemy w życiu utracić najważniejszego spojrzenia – spojrzenia życia – spojrzenia na Jezusa Chrystusa. To jest życiodajne spojrzenie z którego czerpiemy się pewność i nadzieję. Jest to spojrzenie, które koryguje kierunek życia i uczy nas na nowo właściwej orientacji w otaczającej nas rzeczywistości. Jest to także spojrzenie, które leczy, które nas zawstydza, ale także podnosi i zaprasza do poprawy życia.

Takie spojrzenie było udziałem św. Piotra, który patrzył na Jezusa Chrystusa. Kiedy miał w nim utkwiony wzrok, wówczas potrafił tak jak Jezus kroczyć nawet po wodzie. Kiedy jednak przestał patrzeć na Jezusa, wówczas zaczął tonąć. A przecież szedł i miał dojść do Jezusa, ale zabrakło mu odrobiny zawierzenia. Zaczął patrzeć obok siebie, podczas gdy miał patrzeć tylko przed siebie. Zabrakło mu determinacji w patrzeniu na Jezusa. Miał widzieć tylko Jezusa, a zaczął patrzeć na siebie. Ocalenie siebie stało się instynktownym działaniem, które objawiło prawdę o Piotrze. Tymczasem na to wszystko patrzył Jezusa. On patrzył na Piotra poderwanego chęcią naśladowania Go. On patrzył na Piotra, który szedł po wodzie. On patrzył na Piotra nawet wtedy, kiedy Piotr przestał patrzeć na Niego i zaczął się rozglądać co dzieje się wokół niego. On patrzył na Piotra, kiedy ten zaczął tonąć niejako z własne winy.

Opis tego wydarzenia można odczytać jako obraz współczesnego człowieka, który także powinien wpatrywać się w Jezusa Chrystusa, a nie zawsze tak jest. Czasami jest zupełnie inaczej. Rzeczy i miejsca, wakacyjne podróże oraz inne urzekające elementy wygodnego i „słodkiego” życia, tak pochłaniają człowieka, że ani mu myśleć o tym, by popatrzeć w stronę Jezusa Chrystusa. Zawstydzający to moment. I może dopiero musi przyjść moment przynaglenia, czasami doświadczenie choroby lub inne „biedy”, kiedy człowiek powoli i z zawstydzeniem znów podnosi wzrok ku Chrystusowi. Tymczasem Jezus Chrystus zawsze patrzy na człowieka i czeka momentu, kiedy pokorny człowiek znów spojrzy na Niego. Kiedy znów utkwi w Nim swój wzrok. Kiedy znów będzie potrafił kroczyć po „wodzie” współczesnego oceanu najróżniejszych wizji i sposobów życia, by widzieć Jezusa i już nigdy nie stracić Go sprzed swoich oczu.

Wzrok utkwiony w Jezusie Chrystusie jest zawsze znakiem żywej wiary i miłości, obecności sercem, a nie ciałem (por. Rz 9, 1-5). Wzrok utkwiony w Jezusie Chrystusie jest świadectwem, że chcę patrzyć na wszelkie bogactwa i uroki świata, ale zawsze przez pryzmat Bożej Prawdy. Wzrok utkwiony w Jezusie Chrystusie jest potwierdzeniem naszych oczekiwań, które ostatecznie spełniają się tylko w Bogu.

  • Czy nasz wzrok jest zawsze zwrócony w stronę Jezusa Chrystusa?
  • Co przysłania nam czasami Jezusa Chrystusa?
  • Co sprawia, że nie zawsze cenimy sobie dary Jezusa Chrystusa, jak dar Ewangelii i Mszy świętej?
  • Czy pamiętam, że patrząc na Jezusa będziemy potrafili kroczyć nawet po „wodzie”?
  • Czy pamiętam, że Jezus Chrystus zawsze patrzy nam mnie wyczekując naszego spojrzenia w Jego stronę?

 

MÓDL SIĘ!

Jezu Chryste, który zaprosiłeś Piotra, aby mógł Cię naśladować w kroczeniu po wodzie, zaproś i mnie, abym wpatrzony w Ciebie mógł kroczyć po drogach codzienności i nie utonąć w wirze spraw i pogoni za rzeczami. Panie, który patrzyłeś na lęk Piotra i widziałeś go tonącego, popatrz miłosiernym wejrzeniem na mnie i uzdrów mnie z moich lęków i obaw. Zbawicielu mój i Panie, podaj mi swą dłoń, abym słaby i niepewny mógł cieszyć się świadomością Twojej obecności, która dodaje nam sił i pewności. „Panie, (…) każ mi przyjść do siebie po wodzie”. Amen.


ŻYJ SŁOWEM!

Odwiedzając napotkanie w czasie urlopu kościoły, nawiedzając swój kościół parafialny lub każdy inny, wejdź na chwilę adoracji i znajdź krzyż, aby w niego się wpatrzeć. Krzyż jest „żywym” spojrzeniem Jezusa Chrystus, które jest nadzieją, orientacją i zaproszeniem.

ks. Franciszek Koenig

Pozostałe tematy
Aktualności

Śląskie winszowania na Adwent i Boże Narodzenie

Na czas Adwentu i Najpiękniejszych Świąt proponujemy tym razem spojrzenie "po naszymu, czyli po Śląsku" – "Śląskie winszowanie..." – poezja w gwarze śląskiej w propozycji Jana Kaintocha z Pszowa. Wybór i komentarz p. Krystyny; zob. Biblia kod kulturowy

więcej

Duchowość i mistyka wg ks. Krzysztofa Grzywocza

Wydawnictwo MANHU z Zabrza proponuje dwa audiobooki z konferencjami ks. Krzysztofa Grzywocza, które wygłosił na WT Uniwersytecie Opolskim w semestrze poprzedzającym jego zagniecie (wiosna 2017). Polecam rec. zob. warto_przeczytac/240

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 3056115

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu