Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Uroczystości i święta

Uroczystość Chrystusa Króla - 25.11.2018

2018-11-23

News

Ostatnia niedziela w kalendarzu liturgicznym. Gdy coś się kończy, wtedy skłonni jesteśmy do głębszych przemyśleń, trzeźwej refleksji. Jeden popadnie w melancholię, drugi w lęk, trzeci z nadzieją patrzył w przyszłość. Postawa chrześcijanina powinna być jednoznaczna. Czy jednak, patrząc na cierpiącego Jezusa, stojącego przed tchórzliwym Piłatem, nie ulegam wpływom tego świata?


CZYTAJ!
J 18, 33-37

Wtedy powtórnie wszedł Piłat do pretorium, a przywoławszy Jezusa rzekł do Niego: «Czy Ty jesteś Królem Żydowskim?». Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?». Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?». Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd». Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».


ROZWAŻ!

Żyjemy w świecie przepełnionym obrazami. Uderzają nas one na każdym kroku: reklamy na ulicy, zdjęcia w smartfonie, masa szarżujących jak szalone propozycji, zachęt, podniet... Tak, wzrok jest moim najbardziej doświadczanym zmysłem. Zachęcam zatem do spojrzenia oczyma wyobraźni ("oczyma wiary") na obraz, który wydarzył się 2000 lat temu.

W komnacie oświetlonej jedynie lichym światłem paru świec, dochodzi z okna wrzawa. Cóż tam się dzieje? Hałas, rozgardiasz, atmosfera, która wydaje się jak balon, który zaraz pęknie, a w pomieszczeniu jedynie dwie osoby – dostojny namiestnik (Piłat) i godny pożałowania oskarżony (Jezus). Nie potrafią się porozumieć. Jeden myśli czysto po ludzku, drugi - mówi o prawdzie (o Duchu Prawdy). W czym się nie zgadzają? W pojmowaniu "królestwa"! Wszystko to dzieje się w prywatnej komnacie Piłata. Spróbujmy odgadnąć motyw działania Jezusa. Cóż, prefekt rzymski wie, że musi zadowolić lud, zatem wyrok będzie – a jakże – na niekorzyść oskarżonego. Czy musi taki być?

Dlaczego zatrzymujemy się wewnątrz pretorium? Odsyłam tutaj do rozważań Drogi Krzyżowej abp Fultona J. Sheena, który przyrównuje pretorium do mojego sumienia. Do mojego sumienia! Piłat wie o Jezusie tyle, co mu wcześniej (bardzo starannie) zostało przekazane przez "życzliwych"’. Brak mu osobistego doświadczenia. Ma wybór: uwolnić Jezusa, zwanego "Królem Żydowskim" lub wydać go na pożarcie motłochowi. Wychodzi więc do ludu, by podjąć decyzję.

Podobnie w pretorium mojego serca, w najintymniejszej komnacie sumienia (sanktuarium), dokonuję wyborów dobra i zła. Codziennie! Wydaje mi się, że częściej odwracam się od niego, wstydzę się Go. Król w koronie z ciernia, trzcina w ręce: "Oto człowiek" - ogłasza Piłat, czyż nie Bóg Wszechmocny? Co wpływa na to, że moje wybory są tak drastycznie dalekie od wyboru Jezusa w moim życiu? Zbytnio przyzwyczajam się do przyjemnego dla oka spoglądania na króla w szczerozłotej koronie (z tego świata), a tak mało potrafię oddać się Temu, który ma cierń na skroni.

Moje pretorium. Moje decyzje. Moje przyznanie się do Króla Życia... lub tchórzliwa ucieczka… Codzienny wybór należy przecież do mnie. Muszę dokonać jasnego wyboru, a zarazem pamiętać, że Jezus zapyta: "Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?".

Warto zapytać jeszcze:

  • Moje "wczoraj": Jak świat (podburzony lud na dziedzińcu Piłata) wpływał na mój sposób patrzenia na Jezusa?
  • Moje "dziś": Co moje sumienie (prywatna komnata pretorium) mówi dziś do mnie? Jestem gotów bardziej wybierać Jezusa czy słuchać opinii innych?
  • Moje "jutro"’: Z czym wyjdę na zewnątrz - do ludu, do moich bliskich i przyjaciół? Co mam do powiedzenia światu o Jezusie?


MÓDL SIĘ!

Jezu, Królu wieków, Ty codziennie stajesz przed moim pretorium, moimi "królewskimi’", moimi egoistycznymi wyborami. Proszę Cię, daj mi siłę, bym umiał codziennie wybierał Ciebie. Nieważne co mówi o Tobie świat, nieważne, jak kłamliwie mówi o Tobie człowiek. Świat Cię upokarza, zmusza, by nosić szaty głupca i trzymać w dłoni trzcinowe berło - na pośmiewisko. Pozwól mi wybierać tylko Ciebie, Króla Nieba! Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serce moje według serca Twego.

ŻYJ SŁOWEM!

Postaraj się znaleźć czas na adorację - stań przed tronem Króla Wszechświata. Weź ze sobą dzisiejszy fragment Ewangelii. Porozmawiaj szczerze, na końcu tego roku kościelnego, o stanie swojego wewnętrznego pretorium (sumienia). Co udało ci się dokonać dobrego, a w czym nadal niedomagasz?

Damian Wieczorek

fot. Christus Rex - First Things

Pozostałe tematy
Aktualności

Krwi Chrystusa, zdroju miłosierdzia!

Lipiec to miesiąc kultu Krwi Chrystusa. Dla współczesnego człowieka tego typu pobożność to trudne wyzwanie, stąd potrzeba powiązania kultu z miłosierdziem Bożym. Obraz Jezu, ufam Tobie i mozaika Krwi Chrystusa Marco I. Rupnika SJ wskazują na źródło kultu. Jest nim Serce Jezusa, które płonie miłością i obdarowuje świętymi sakramentami. W medytacji Najdroższej Krwi pomaga słowo Boże i refleksja p. Krystyny (poniżej).

więcej

Czekając na betayfikację Prymasa Tysiąclecia

Czekając na beatyfikację Prymasa Tysiąclecia! (GN). Kard. Wyszyński zmarł 28 maja 1981 r. w Warszawie w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Miał 80 lat, z których 57 przeżył jako kapłan. Pogrzeb odbył się 31 maja z udziałem sekretarza stanu kard. A. Casaroli (Ojca św. JP II był wówczas w szpitalu po zamachu); rec.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 5831117

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu