Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok C

III Niedziela Wielkiego Postu - 24.03.2019

2019-03-21

News

Jeszcze cztery tygodnie i święta. Tak jakoś bez entuzjazmu i zaangażowania. Wielu z nas właśnie tak odczuwa biegnący czas, który daje nam Kościół ku odnowie. Stopniowe nawrócenie wymaga pochylenia się nad sobą, zatrzymania i refleksji. Połowa Wielkiego Postu, a ja nic? Tak mało czasu, tak wiele brudu, i tak już właściwie za późno na poprawę. Odczuwasz to samo?




CZYTAJ!
Łk 13,1-9

W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć”».


ROZWAŻ!

Być może powierzchownie przeczytałeś powyższą Ewangelię - coś o Piłacie, o wieży, o drzewie figowym. Co prawda ten fragment o śmierci niewinnych osób wyzwala współczucie, poczucie empatii wobec zabitych, ale co oznacza przypowieść o ogrodzie, drzewie nieurodzajnym, kopaniu i nawożeniu. Nie dziękuję – zbyt prostacki obraz, ja potrzebuję czegoś „głębszego”!

I w tym miejscu pojawia się problem. Nie języka Ewangelii, lecz mojej interpretacji Jej orędzia. Zauważ, ilu z nas pędzi za czymś lepszym, głębszym, wznioślejszym, a jednocześnie potyka się o swoje gorsze, powierzchowne, przyziemne sprawy. Tym czymś jest nieraz utopia, swoje własne wyobrażenie. Utopia każe wybiegać naprzód i pędzić, pędzić, pędzić – do znużenia. Miałem(am) dobre postanowienie i pragnienie podźwignięcie się z grzechów, a niestety spełzło na niczym. Chyba sobie daruję, innym razem. Poza tym nie mam czasu, żeby się zatrzymać. Widzisz to? Moja praca, moje obowiązki, moja kariera, moje, moje, moje… Bo mi się należy! A skoro mi się należy, to nie mam czasu na zatrzymanie się – to oznacza "na porażkę". Skup się zatem na faktach, a nie złudzeniach. Jeżeli się zatrzymam, odkryję, że druga część dzisiejszej Ewangelii jest o mnie! To ja jestem drzewem figowym, które od jakiegoś czasu nie przynosi owoców (Łk 13,7).

Panie Boże, faktycznie, gonię za wszystkim i niczym. Niczym, bo nie szukam Ciebie. Często zdarza się tak, iż szukam po najrozmaitszych kwiaciarniach świata utopijnych sadzonek własnej wygody, a potrzeba zwyczajnego "okopania i obłożenia nawozem" (Łk 13,8). Ile aktywnego działania wykazuję, by pielęgnować to, czego nawet nie jestem pewien, że zdobędę! Ciągły bieg za - czym? A im bardziej popadam w herezję egoistycznego aktywizmu, tym bardziej usycha prawdziwy ogród mojego serca. Prawdą jest, że aktywizm zewnętrzny nieraz jest wymówką dla mojego lenistwa wewnętrznego, bo przecież dobrze wiem, jakie jałowe jest moje serce. Szkoda wysiłku na porządkowanie mojej działki – i tak już jest za późno, ruina… Czy usłyszałem drastyczne słowa Ewangelii: "Wytnij je!" (Łk 13,7). Jezus w dzisiejszej Ewangelii zaprasza do ogrodu twojego serca. On jest zatroskany o każdego z nas. Daje nam czas na przemianę, nawrócenie, wzrost.

Czy dalej uważasz język i obraz Ewangelii za "prostackie"? Czyż nieurodzajnym drzewem, które nie wydaje stosownego owocu nie jest Twoje serce, które zamiast obfitować, zachorowało na grzechy, z których nawet nie chcę wyjść? I dobrze mi z tym, już tyle lat… (wpisz według uznania!). Tylko, że pielęgnowanie grzechu, jednocześnie lenistwo duchowe podsycane aktywizmem, zniechęca mnie do podźwignięcia się. A gdy zaniedba się duszę, pozostaje ruina. Niebo jest tylko dla tych, którzy na nie zapracują. Zacznij od drzewa wiary w ogrodzie swego serca. Trwa Wielki Post (czas łaski), jest do zrobienia konkretna praca ("okopać i obłożyć nawozem": post, modlitwa i jałmużna)! To najlepszy poradnik ogrodniczy.

  • Dlaczego dotąd Wielki Post jest dla mnie bezowocny?
  • Co w sobie (tu i teraz) pielęgnuję – własny aktywizm/lenistwo duchowe/skupianie się na porażkach = bezsilność?
  • Kiedy odwiedziłem ogród mojego serca i co w nim teraz zastaję?

MÓDL SIĘ!

Panie Jezu, w Twej logice nie ma przypadków. Daj mi odczytać dzisiejsze Słowo jako przynaglenie do zatrzymania się nad sobą i wniknięcia do mego ogrodu, który tak często jest plątaniną bluszczu i nieprzyjaznych chwastów. Przyjmij ziemię mego serca, wyrwij każdy grzech, bądź mym Ogrodnikiem. Dziękuję Tobie, Panie za to, że czas Wielkiego Postu nadal trwa. Amen.


ŻYJ SŁOWEM!

Zatrzymaj się. Popatrz wokoło. Czy codzienna pogoń „za czymś” nie niszczy mojej relacji z Jezusem? Skup się na ogrodzie swego serca. Rozpocznij pielęgnowanie od gruntownego oczyszczenia z brudów, dlatego w najbliższym czasie udaj się do spowiedzi świętej. Niech kiełkuje w Tobie Boże ziarno!

Damian Wieczorek

fot. jk

Pozostałe tematy
Aktualności

Dzięki Bogu - film w ssb

Film "Dzięki Bogu" ma siłę rażenia równą "Klerowi" - przekonują recenzenci obrazu w reż. Francoisa Ozona (2019). Polecamy recenzję ks. Marka Lisa, prof. UO; zob. ssb24.pl/film-katecheza

więcej

Niedziela Słowa Bożego

Nowa inicjatywa papieża Franciszka - Niedziela Słowa Bożego. W Polsce obchodzimy Niedzielę Biblijną (III Niedziela wielkanocna), a w całym Kościele obchodzić będziemy Niedzielę Słowa Bożego (III Niedziela zwykła). "Ma się ona przyczynić do tego, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego” - wg Listu Aperuit illis.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4836739

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu