Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok C

XXII Niedziela zwykła – 01.09.2019

2019-08-29

News
Co niedzielę Gospodarz zaprasza nas na ucztę i wyróżnia (wywyższa), mówiąc: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej!". Każda Eucharystia to uczta i ofiara - dziękczynienie (gr. eu - "dobrze" i charidzomai - "sprawić komuś przyjemność, okazać życzliwość, dziękować"). Tak, to Bóg nas zaprasza, wyróżnia, wywyższa, zaszczyca; On też uczy życzliwości i dziękczynienia za każdy dar, uczy dzielić się i dostrzegać tych ubogich, ułomnych, chromych, niewidomych, którzy źle się mają (mają mniej, potrzebują naszej pomocy, świadectwa, a może po porostu dobrego słowa). Spotkać się we wspólnocie eucharystycznej i "zrobić sobie miejsce" w domu Bożym.


CZYTAJ!
Łk 14,1.7-14

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: «Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca!"; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej!"; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony». Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».


ROZWAŻ!

Eucharystia to dziękczynienie wypowiadane nad chlebem i winem najprzód przez Jezusa w Wieczerniku, a potem przez Jego uczniów: "To czyńcie na Moją pamiątkę". Dzieje Apostolskie piszą o "łamaniu chleba", a od II w. nazywa się ją "eucharystią", czyli właśnie "dziękczynieniem" w najwłaściwszym tego słowa znaczeniu: "[Jezus] wziął chleb, odmówił modlitwę dziękczynną, połamał i dał im mówiąc: To jest moje ciało, za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę" (Łk 22,19; por. 1 Kor 11,24).

"Odmówił modlitwę dziękczynną" - "połamał" - i "dał im..." - trzy czynności kapłańskie - eucharystyczne, których uczymy się podczas każdej Mszy św.

Dziękować - łamać (dzielić się) - dawać innym. To trzy czynności tak bardzo eucharystyczne. Kto co niedzielę uczy się tego do Pana Jezusa, nie może być egoistą, zamkniętym w sobie sknerą. Człowiek Eucharystii życzy drugiemu dobrze, sprawia przyjemność, okazuje życzliwość, jest gotowy po-dziękować.

Istota chrześcijaństwa zawarta jest w tej (najświętszej) tajemnicy naszej wiary: "Oto wielka tajemnica wiary" - oznajmia uroczyście kapłan podczas Mszy św.

Dlaczego dziś profanuje się Eucharystię i Matkę Słowa Wcielonego? Bo to jest to, co dla nas jest najświętsze. Szatan i przeciwnicy Kościoła wiedzą co jest najcenniejsze. Oni wiedzą co jest najcenniejszym skarbem Kościoła, dlatego profanują Najświętszy Sakrament i Tę, która nosiła i chowała w sercu (była żywym Tabernaculum). 

Z drugiej strony właśnie teraz Bóg upomina się o wiarę w realną obecność w Eucharystii. Nie jest przypadkiem, że ostatnie cuda eucharystyczne w Sokółce w kolegiacie św. Antoniego (2008) i Legnicy w sanktuarium św. Jacka (2013) - na naszej ziemi - są wyzwaniem dla każdego z nas!

  • Jaka jest moja wiara w żywą obecność Boga w Eucharystii? Czy potrafię dziękować - łamać (dzielić się) - dawać innym - czy jestem człowiekiem eucharystycznym?

* Jeden z kapłanów pracujących w Anglii dał świadectwo o mocy Boga ukrytego w Najświeższym Sakramencie: "Miałem pewien moment zwątpienia. Pamiętam egzorcyzm młodego chłopaka, szesnastolatka. Działy się wtedy niesamowite rzeczy. Zostałem przez niego zaatakowany. To było w kościele, w czasie modlitwy. Uderzył bardzo mocno. Myślałem, że jest chory psychicznie, ma jakiś napad albo zażył narkotyki. Zostałem potężnie uderzony, powalił mnie na ziemię. A kiedy leżałem na podłodze, powiedział: «Teraz cię tutaj zatłukę». Na ołtarzu były ciężkie mosiężne świeczniki. Wtedy pierwszy raz stanąłem oko w oko ze śmiercią. Nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. Pomyślałem, że trzeba zrobić rachunek sumienia. Wszystko działo się tak szybko. Byłem całkowicie zdezorientowany. On poprosił mnie o pomoc - myślałem, że chodzi o pieniądze, o jedzenie, coś do picia... A w pewnym momencie zaatakował. Ten człowiek był w jakimś szale, demolował kaplicę, wylał na mnie olej ze świec i powiedział, że mnie za chwilę spali. Na szczęście nie mógł znaleźć zapałek. Wtedy dotarło do mnie, że mam do czynienia z Szatanem. Wyzywał mnie od najgorszych, nie przebierał w słowach. Zupełnie nie wiedziałem, co robić. Powiedziałem tylko: «Jezu, to koniec». Aż w pewnym momencie, zupełnie nie wiem jak, odwróciłem jego uwagę i doczołgałem się do tabernakulum. Na szczęście był w nim kluczyk. Nie miałem wiary w to, czy to pomoże, czy nie, ale wyjąłem konsekrowaną Hostię. W tym momencie on się na mnie zamachnął, a ja wystawiłem wprost przed niego Pana Jezusa. To było niesamowite, bo tego chłopaka odrzuciło na przeciwległą ścianę z wielką siłą. Odbił się od niej i osunął na posadzkę. Po chwili zaczął do mnie normalnie mówić swoim własnym głosem. Nie miał pojęcia, co się w ogóle stało. Schowałem Najświętszy Sakrament. Byłem zaszokowany! Zapytałem go, czy wie, co chciał zrobić. Pamiętał tylko, że wracał z jakiejś imprezy i przyszedł prosić o pomoc. Zapytałem, czy zdaje sobie sprawę, że przez ostatnie godziny próbował mnie zabić. Nic nie pamiętał. To wydarzenie było dla mnie o wiele ważniejsze niż wszystkie doktrynalne traktaty o Komunii Świętej, wszystkie te pobożne opisy, wykłady w seminarium. Co za moc Boga ukrytego w małej Hostii! Od tego momentu ja nie muszę wierzyć w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Ja zwyczajnie wiem, że On jest obecny. Wiem, że to nie jest zwykły kawałek chleba, symbol, ale że to jest sam Pan. Ten chłopak uratował mi życie, bo od tego momentu zaczęło się moje wewnętrzne i głębokie nawrócenie jako kapłana. To nie jest tak, że kiedy sprawuję Eucharystię, to mam jakieś mistyczne widzenia. Ale kiedy trzymam w rękach Hostię i pokazuję ją ludziom, przypomina mi się ten dzień. To Hostia uratowała mi życie. Jestem Bogu z to wdzięczny! Bo jakim byłbym kapłanem, gdyby nie to wydarzenie? To było prawdziwym początkiem mojej kapłańskiej drogi" (zob. Proroctwo, Kraków 2019, 275-277).

Moc Eucharystii - realna obecność Boga - wdzięczność, że ON jest [tutaj] z nami!

  • Czy jesteśmy Bogu wdzięczni za dar Eucharystii i Matkę Najświętszą?

To są pierwsze dary Kościoła. Tutaj Jezus jest Gospodarzem, który nas wywyższa ("Przyjacielu, przesiądź się wyżej!"). Tutaj ON uczy nas dostrzegać tych małych, odrzuconych, pogardzanych, niewierzących, uwikłanych w nałogi i uzależnienia..., tych opętanych nienawiścią, walką, złem... Jezus Eucharystyczny jest tutaj dla nas!

Posłuchaj co Jezus mówi do tych, którzy przychodzą do Niego co niedzielę i chcą być z Nim: odmawiają modlitw dziękczynną - łamią się - dają Go innym. Co mówi Jezus do tych, którzy uczestniczą w modlitwie eucharystycznej i dzielą się z potrzebującymi: «A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych» (w. 14).


MÓDL SIĘ!

Ojcze wszechmogący, dziękujemy Ci, ponieważ dałeś nam wszystko w Twoim Synu i uczysz nas, jak mamy Go naśladować oraz znajdować w Nim prawdę o całej naszej ludzkiej egzystencji. Dziękujemy Ci za wszystkie postacie, poprzez które przygotowałeś tę tajemnicę, jaką jest Twój Syn; prosimy cię o otwarcie naszego serca i naszego umysłu, abyśmy mogli zrozumieć te postacie i przez nie dojść do rzeczywistości, wzniosłej i głębokiej, jaką jest Chrystus Jezus.

Panie Jezu, Królu wszechświata, centrum historii, Ty nas umiło­wałeś aż do śmierci i nazwałeś nas przyjaciółmi. Daj nam zrozumieć Twoje serce; zrozumieć pamiątkę Twojej śmierci, Twojej miłości, którą jest Eucharystia. Daj nam żyć w Twojej przyjaźni i kochać się wzajemnie, zgodnie z Twoim przykładem, aż do śmierci.

Ojcze, wysłuchaj naszej modlitwy przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, na wieki wieków. Amen.

kard. C.M. Martini


ŻYJ SŁOWEM!

Podziękuj dziś za dar niedzielnej Eucharystii. Przypomnij o obowiązku Mszy św. (III przykazanie) komuś z najbliższego otoczenia. Pomódl się za rolników ciężko pracujących na roli.

ks. Jan Kochel

Pozostałe tematy
Aktualności

Dzięki Bogu - film w ssb

Film "Dzięki Bogu" ma siłę rażenia równą "Klerowi" - przekonują recenzenci obrazu w reż. Francoisa Ozona (2019). Polecamy recenzję ks. Marka Lisa, prof. UO; zob. ssb24.pl/film-katecheza

więcej

Biografia inteletualna Franciszka

Lektura biografii intelektualnej papieża Franciszka wg Massimo Borghesiego jest przekonywująca i obowiązkowa dla katolików. Winni się z nią "zmierzyć" krytycy i zwolennicy, intelektualiści i poszukujący odpowiedzi na wątpliwości duszpasterskie czy doktrynalne. Studium dociera do źródeł myśli Franciszka, domaga się uczciwej zadumy i rozeznania. Polecam! jk

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4848462

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu