Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Uroczystości i święta

Święto Ofiarowania Pańskiego - 02.02.2020

2020-01-30

News
W tym roku święto Ofiarowania Pańskiego przypada w niedzielę - dzień Pański, co pozwala wnikliwiej przyjrzeć się temu wydarzeniu i tajemnicy zbawczej. Szczegółowo i barwnie opowiedział o tym św. Łukasz. Czy poznał relację o wydarzeniach od pierwszych chrześcijan, a może z innych jeszcze źródeł? W opowiadaniu Łukasza poznajemy bezpośrednich świadków ofiarowania Pańskiego oraz przekonujemy się o ich wierności Prawu Mojżeszowemu. Istotnym momentem uroczystości w świątyni jerozolimskiej było uwielbienie Boga w Duchu Świętym.


CZYTAJ!
Łk 2,22-40 (BP)

Gdy minęły dni ich oczyszczenia zgodnie z Prawem Mojżeszowym, zanieśli Go do Jerozolimy, aby ofiarować Panu. Tak bowiem napisano w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne syn będzie poświęcony Panu». Mieli również złożyć ofiarę, zgodnie z nakazem Prawa Pańskiego: «parę synogarlic lub dwa młode gołębie».

Żył wtedy w Jerozolimie człowiek sprawiedliwy i pobożny, który miał na imię Symeon. Oczekiwał on pocieszenia Izraela, a Duch Święty był z nim. Duch Święty objawił mu, że nie umrze, dopóki nie zobaczy Chrystusa Pańskiego. Kierowany przez Ducha przyszedł do świątyni, gdy rodzice wnosili małego Jezusa, by wypełnić odnoszące się do Niego przepisy Prawa. On wziął Go na ręce i wielbił Boga:

«Teraz, o Władco, zgodnie z Twoim słowem
pozwalasz swemu słudze odejść w pokoju.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
które przygotowałeś wszystkim narodom:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela».

A Jego ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. I błogosławił ich Symeon, a do Jego matki Maryi powiedział: «On został dany, aby w Izraelu wielu upadło i wielu powstało, i aby był znakiem, któremu będą się sprzeciwiać. A Twoją duszę miecz przeszyje, aby zostały ujawnione przewrotne myśli wielu».

Przebywała tam również prorokini Anna, córka Fanuela, z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. W małżeństwie przeżyła siedem lat i owdowiała. Miała już osiemdziesiąty czwarty lata. Nie opuszczała świątyni i służyła Bogu, poszcząc i modląc się dniem i nocą. W tej właśnie chwili nadeszła, wielbiła Boga i opowiadała o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem.  

Kiedy wypełnili wszystko zgodnie z Prawem Pańskim, wrócili do Galilei, do swojego miasta - Nazaret. Chłopiec zaś rosło i nabierało sił, napełniając się mądrością, a łaska Boża była z Nim.


ROZWAŻ!

Wyróżnijmy trzy elementy ofiarowania Jezusa w świątyni: wierność Prawu, obecność świadków oraz potrzebę uwielbienia.

Wiernymi Prawu Bożemu byli: Józef i Maryja. Wypełnili przepis zapisany przez Mojżesza w Księdze Wyjścia: "Poświęć Mi wszystko, co pierworodne wśród Izraelitów. Każde pierworodne wśród ludzi i zwierząt należy do Mnie..." (13,2). Bóg po wyzwoleniu ludu z niewoli ustanowił prawa i zwyczaje, które będą utrzymywać ład i porządek. Bóg chciał, aby Izrael nigdy nie zapomniał, że to od Niego pochodzi wszelkie błogosławieństwo i że On jest dawcą i panem życia. Maryja i Józef, ofiarowując małego Jezusa, postąpili zgodnie z nakazem Bożym (por. Łk 2,22-24). Nie ominęli żadnego elementu zwyczaju: oczyszczenie matki, poświęcenie pierworodnego syna, ofiara zgodnie z nakazem (zob. Kpł 5,7; 12,8). Ofiara dotyczyła osób ubogich (anawim - od aram. anawana - "ubogi z ludu"). Bez względu na pozycję społeczną trzeba być wrażliwym na ubogich, ponieważ jest to wolą samego Jezusa Chrystusa, który stał się ubogim (2 Kor 8,9); był "cichy i pokornego serca" (Mt 11,29), a swoją Ewangelię skierował właśnie do tej grupy (por. Iz 61,1n; Łk 4,18). Wierny (posłuszny) Prawu był przede wszystkim Jezus: Przyszedłem nie po to, aby je znieść, ale wypełnić (por. Mt 5,17-20). Ewangelista zatem podsumował: "Kiedy wypełnili wszystko zgodnie z Prawem Pańskim, wrócili do Galilei, do swojego miasta - Nazaret" (Łk 2,39).

Wierność to wyzwanie do posłuszeństwa Słowu (Prawu) na wzór Maryi, Józefa i Jezusa. Być wiernym to znaczy być posłusznym. Polski termin "posłuszeństwo" jest tłumaczeniem greckiego hypakoe - parakoe określających postawę słuchania czyjegoś głosu z poddaniem, stąd mowa o przylgnięciu do kogoś poprzez wiarę (por. Mk 4,41; Rz 1,5; 5,19; 10,16; 2 Kor 10,5; Flp 2,8; Hbr 11,8) lub o odmowie wiary połączonej z odejściem (por. Mk 5,36; Rz 5,19; 2 Kor 10,6; Hbr 2,2). Maryja była posłuszna słowu anioła Pańskiego (Łk 1,38), posłusznym/milczącym nakazowi anioła Pańskiego był Józef (Mt 1,24), posłusznym także okazał się Chrystus, który "uniżył siebie samego, stając się posłusznym aż do śmierci i to śmierci na krzyżu" (Flp 2,8). Każdy zatem, kto pragnie iść po śladach Maryi, Józefa i Jezusa, musi być wierny - posłuszny Słowu Bożemu. Na wzór Boskiego Mistrza taka wierność powinna stać się codziennym pokarmem jego uczniów (por. J 4,34). Wierność osób powołanych i konsekrowanych jest potwierdzeniem ślubowania i ofiery złożonej Bogu: Musicie tylko być wytrwali, abyście, pełniąc wolę Bożą, zasłużyli na spełnienie obietnicy... A przecież my nie należymy do odstępców, którzy mają zginąć, lecz do wiernych, którzy mają ocalić życie (Hbr 10,36-39).

Ważnym wydarzeniom zbawczym zawsze towarzyszą świadkowie. Ewangelia wyróżnia dwoje (częste u Łukasza pary: mężczyzna i kobieta). Oboje są ludźmi w sile wieku, pobożnymi i sprawiedliwymi, rozmodleni i natchnionymi Duchem Świętym. Symeon - od hebr. szim`on znaczy "(Bóg) wysłuchał". Dzięki wierności i posłuszeństwu był człowiekiem prowadzonym przez Boga - mężem/synem pocieszenia/proroctwa (bar nachma); podobnie jak apostoł Barnaba, był "człowiekiem dobrym, pełnym Ducha Świętego i wiary" (Dz 4,36). Anna - od hebr. channa ("wdzięk, łaska") była prorokinią (Łk 2,36nn). Doświadczenie wiary i bliskości Ducha Bożego pozwoliło tym świadkom dostrzec to, czego nie widzieli inni w Chłopcu ofiarowanym zgodnie z Prawem Pański. Umiejętnie odczytali znaki i rozeznali to, co pochodzi od Boga (por. 1 Tes 5,19-22; 1 J 4,1). Wypełnienie obietnicy przerodziło się w radość - pocieszenie - uwielbienie.

Świadkowie - pod wpływem Ducha Świętego - wyśpiewali Bogu chwałę, uwielbili Boga. Symeon wyśpiewał hymn spełnionej obietnicy Nuc dimittis, który nawiązywał do proroctwa Izajasza 40,5: "Wtedy objawi się chwała PANA i ujrzy ją każde stworzenie. Tak orzekły usta PANA!". Bóg jest Władcą (despotes), a prorok czuje się przed Nim jak niewolnik (doulos) i jest przekonany, że ON nie tylko przez cały czas kieruje jego losem, ale jest PANEM jego życia i śmierci (por. Pwt 32,39). Symeon potraktował spotkanie z Jezusem jako wypełnienie się słów, które od tylu lat trzymały go przy życiu. Aż do tej chwili wiernie służył swemu WŁADCY, teraz zaś uświadomił sobie, że może już odejść - został odwołany ze służby (zob. NKB NT III/I, 186). Podobnie prorokini Anna dopełniła - w tym momencie - okres wieloletniej służby w świątyni, dlatego "wielbiła Boga i opowiadała o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem" (Łk 2,38). W ich świadectwie uwielbienie połączone było z głoszeniem - ewangelizacją.

Na początku trzeciej Ewangelii Łukasz pisze: "Wielu usiłowało już opowiedzieć o wydarzeniach, które wśród nas się dokonały, zgodnie z tym, jak nam je przekazali, ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem też i ja zbadać dokładnie wszystko od początku i po kolei opisać co [dostojny Teofilu], abyś przekonał się o prawdziwości otrzymanego pouczenia" (Łk 1,1-4). Każdy z nas może podjąć wyzwanie do nowej ewangelizacji. Konieczna jest wierność, posłuszeństwo słowu, otwartość na natchnienia Ducha Świętego, by i dziś odczytać znaki, rozeznać obietnicę i uwielbić PANA, który jest blisko.

Warto jednak zapytać:
  • Co dla mnie znaczy być wiernym Prawu Bożemu?
  • Czy jestem posłuszny - jak słucham słowa Bożego? Czy jestem wierny dynamice lectio divina: czytaj, rozważ, módl się, żyj Słowem?
  • Czy jestem gotów, jak Ewangelista, opowiadać o wydarzeniach zbawczych innym: zbadać dokładnie wszystko od początku i po kolei opisać, aby każdy kto będzie nas słuchał mógł się przekonał się o prawdziwości otrzymanego pouczenia?


MÓDL SIĘ!

Uwielbiam Ciebie PANIE, za Twoją wierność i posłuszeństwo aż do końca; że "Twoim pokarmem jest wypełnianie woli Tego, który [Cię] posłał, oraz wykonanie wyznaczonego działa" (J 4,34). Uwielbiam Ciebie w wierności, posłuszeństwie i pokorze Maryi i Józefa, w pobożności, pocieszeniu i modlitwie Symeona i Anny, w wierności, czystości i posłuszeństwie osób konsekrowanych i powołanych do służby Bożej!

Dziękuję za wszystkich świadków i sług Słowa, którzy uczą nas wierności i posłuszeństwa słowu Bożemu. Dziękuje za Matkę Kościół, która codziennie zastawia dwa stoły: stół Słowa Bożego i stół Eucharystii. Dzięki Niemu wiem, że TY jesteś obecny w swoim słowie, bo "gdy w Kościele czyta się Pismo święte, [Ty] sam [przemawiasz]" (KL 7). Wiem też, że w spisanym słowie Bożym wszystko się "ugruntowuje i nieustannie odmładza", a tym "samym słowem Pisma skutecznie żywi się oraz święcie umacnia także posługa słowa..." (KO 24).

Proszę, poślij na nowo świadków i sług Słowa z misją głoszenia - pocieszenia - oświecenia wierzących i niewierzących. Niech Słowo Boże będzie dla współczesnego świata "światłem na oświecenie pogan i chwałą ludu Twego, Izraela". Amen.


ŻYJ SŁOWEM!

Zgodnie z zaleceniem Papieża Franciszka z ubiegłej niedzieli - niedzieli Słowa Bożego - podejmij osobistą lekturę wybranego fragmentu Pisma Świętego. Dwie minuty lektury Słowa w rytmie lectio divina! Przekonasz się, że słowo Pańskie "jest pochodnią dla nóg [twoich] i światłem na [twojej] ścieżce" (Ps 119,105).

ks. Jan Kochel

fot. fresk Giotto - Cappella degli Scrovegni, Padova

Pozostałe tematy
Aktualności

Krwi Chrystusa, zdroju miłosierdzia!

Lipiec to miesiąc czci Krwi Chrystusa. Dla współczesnego człowieka tego typu pobożność to trudne wyzwanie, stąd potrzeba powiązania kultu z miłosierdziem Bożym. Obraz Jezu, ufam Tobie i mozaika Krwi Chrystusa Marco I. Rupnika SJ wskazują na źródło kultu. Jest nim Serce Jezusa, które płonie miłością i obdarowuje świętymi sakramentami. W medytacji Najdroższej Krwi pomaga słowo Boże i refleksja p. Krystyny (poniżej).

więcej

Czekając na betayfikację Prymasa Tysiąclecia

Czekając na beatyfikację Prymasa Tysiąclecia! (GN). Kard. Wyszyński zmarł 28 maja 1981 r. w Warszawie w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Miał 80 lat, z których 57 przeżył jako kapłan. Pogrzeb odbył się 31 maja z udziałem sekretarza stanu kard. A. Casaroli (Ojca św. JP II był wówczas w szpitalu po zamachu); rec.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 5858818

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu