2023-08-14
Czytaj!
Łk 1,39-56
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała:
«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».
Wtedy rzekła Maryja:
«Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu,
a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».
Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Rozważ!
Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny został uroczyście ogłoszony przez papieża niecałe sto lat temu (1950 r.), jednak nie oznacza to, że katolicy wierzą w tę prawdę dopiero od tamtej pory. Dogmat jest oficjalnym potwierdzeniem tego, w co wierzy Kościół. Kościoły pod tym wezwaniem budowano na długo przed ogłoszeniem dogmatu. W Piśmie Świętym nie ma wzmianki o Wniebowzięciu Matki Bożej (jest mowa o zabraniu z ziemi Henocha - Rdz 5,24 i Eliasza - 2Krl 2,11), jednak ponieważ była Ona Niepokalana - bez grzechu pierworodnego i jakiegokolwiek uczynkowego - musiała zakończyć swoje ziemskie życie w inny sposób niż reszta ludzi. Kościół miał tego świadomość i dlatego świętuje tę prawdę od ponad tysiąca lat - zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie.
Przybycie Maryi do Elżbiety odbyło się po tym, jak Maryja w rozmowie z aniołem Gabrielem zgodziła się być Matką Syna Bożego (zob. Łk 1,26-38). Po co Maryja poszła do swojej krewnej? Na pewno po to, by jej pomóc - wskazują na to słowa, że została u swojej krewnej trzy miesiące (w. 56), a więc do narodzin św. Jana Chrzciciela. To, że Maryja po Zwiastowaniu idzie służyć, uczy nas, że modlitwa, autentyczna więź z Bogiem, rodzi miłość do bliźnich, która jest potwierdzeniem prawdziwości relacji z Bogiem (por. 1J 4,20). Maryja przez to realizuje późniejszą naukę Jezusa, że o wielkości człowieka - a Maryja jest najwyższa godnością ze wszystkich stworzeń - świadczy jego zdolność do służby (por. Mk 10,43-45). Maryja jest uczennicą Chrystusa (i to najlepszą!), zanim zaczął On nauczać. Nie odwiedziła jednak swojej krewnej tylko po to, by pomóc, lecz również po to, by podzielić się z nią tym, co Ją spotkało.
Elżbieta mieszkała w Ain Karim, ok. 7 km od Jerozolimy, a więc ok. 150 km od Nazaretu. Maryja przebyła tę drogę prawdopodobnie w ciągu kilku dni pieszo, omijając Samarię (por. Łk 9,51-56); raczej nie szła sama, lecz dołączyła się do jakiejś grupy podróżnych.
Jezus dał się poznać Elżbiecie i jej dziecku, gdy nie był jeszcze widoczny i nie mógł się odezwać; zrobił to przez Maryję, przez jej pozdrowienie (zob. Łk 1,40-45). To pokazuje, że kto żyje w jedności z Bogiem, ten przez swoje słowa i czyny, przez swoją obecność przynosi Boga innym, objawia Boga albo raczej Bóg objawia się przez niego.
Reakcją Maryi na słowa Elżbiety jest Magnificat - hymn uwielbienia Boga nawiązujący do wielu fragmentów Pisma Świętego (m.in. 1Sm 2,1-10; Ps 113(112),5n; Ps 103(102),17; Rdz 17,7; 18,18; 22,17), którym Kościół codziennie modli się w Nieszporach. Maryja jest łączniczką dwóch Przymierzy - Starego i Nowego; wyrasta ze Starego, jest Jego przedstawicielką, a jednocześnie przyczynia się do zawarcia Nowego i wchodzi w Nie, gdyż jest Matką Tego, który przez swoje życie i nauczanie, a zwłaszcza przez Ofiarę Je zapoczątkuje. Przez Maryję obietnice „dane Abrahamowi i jego potomstwu na wieki” (w. 55) ziszczają się w Jezusie Chrystusie.
Modlitwa Maryi uczy nas między innymi tego, że postawa wdzięczności Bogu jest wyrazem pokory, stanięciem w prawdzie o sobie; chroni nas ona przed fałszywymi skrajnościami - pogardzaniem sobą i pychą. Wdzięcznym może być ten, kto widzi w sobie dobro i jest świadom, że nie pochodzi ono od niego, lecz od Boga. Modlitwa ta przypomina również, jaki jest Bóg - że jest obrońcą swojego ludu, a zwłaszcza słabych i poniżonych (ww. 50-53).
Pytania:
Módl się!
Pomódl się, Miriam, aby Twój Syn żył we mnie.
Pomódl się, by Jezus we mnie żył.
Gdzie Ty jesteś, zstępuje Duch Święty.
Gdzie Ty jesteś, niebo staje się.
Miriam, Tyś jest bramą do nieba.
Moim niebem jest Twój Syn,
Weź mnie, weź mnie do Swego łona.
Bym Bóstwem Jezusa zajaśniał jak Ty.
(dk. Marcin Gajda)
Żyj Słowem!
Podczas osobistego rachunku sumienia zobacz, czy Twoja relacja z Bogiem owocuje dobrymi czynami, czy niesiesz Boga innym ludziom jak Maryja. Zastanów się, jak możesz lepiej brać przykład z Maryi.
kl. Maciej Mierzwa