2023-12-30
Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli.
Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał Anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.
Słowo Boże otrzymujemy na konkretny dzień, na konkretne wydarzenie w naszym życiu. Dzisiaj, w Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, czytamy fragment z Ewangelii wg św. Łukasza, w którym został zawarty opis przyjścia pasterzy do narodzonego Jezusa (Łk 2,16- 21). Przyjście pasterzy poprzedziło ukazanie się anioła, który zwiastował im radosną nowinę o narodzeniu Zbawiciela (Łk 2,10-13). Aniołowie ukazali się nie bogatym, ale biednym; tym, którzy znajdowali się na najniższych szczeblach drabiny społecznej. Byli oni traktowani jak ludzie drugiej kategorii. Takie nastawienie do pasterzy wynikało z braku religijnego wykształcenia oraz możliwości przestrzegania wszystkich praw żydowskich.
Ale to właśnie tacy ludzie przychodzą i zachwycają się Bożą Dzieciną. Okazuje się, że Ten, o którym usłyszeli od aniołów, jest przy nich realnie obecny (Łk 2,16). To im, jako pierwszym z ludzi, poza Maryją i Józefem, chce się ukazać Bóg i rzeczywiście to robi. W ten sposób świadczy On, że jest Bogiem pokornym, dla którego nie są ważne luksusy. Za tą pokorą przemawiają także warunki, w jakich Syn Boży przyszedł na świat.
„Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu” (Łk 2,17). Słowo „opowiedzieli” to po grecku diegnōrisan, czyli dosłownie „rozsławili, ogłaszali”. Te słowa mają mocniejszy wydźwięk. Kiedy pasterze poznali Jezusa, to nie mogli pozostawić tego wydarzenia dla siebie. To zdarzenie było konkretne, poruszające i zmieniające ich życie. Doświadczenie poznania Boga nie pozwala na to, by zachować je tylko dla siebie. Widać to wyraźnie w świadectwach różnych osób (także współczesnych), które spotkały w swym życiu Boga i pragną dzielić się tym z innymi ludźmi.
Postawa tych prostych pasterzy jest drogowskazem na naszej drodze przebywania z Jezusem oraz pomaga nam szukać i odnajdywać Boga w naszej codzienności.
A czy Go zauważam? Czy zachwycam się Jego obecnością? Jak wygląda moje uczestnictwo w Eucharystii? Czy idę do kościoła, aby odkrywać i doświadczać Boga? Czy wierzę, że On jest?A może jest we mnie postawa tych, którzy wcielonego Słowa nie poznali, mimo że było u siebie? (J 1,10). W dzisiejszą uroczystość otrzymujemy takie oto wezwanie, aby szukać i dostrzegać Boga nie tylko w kościele, ale w Słowie Bożym, w drugim człowieku, w sobie i w swojej rzeczywistości.
Jakie to ma odniesienie do Tej, która jest Rodzicielką; do Tej, z której narodziło się Słowo Życia?
Maryja dostrzegała Bożą obecność w codzienności, szukała Boga i słuchała Jego słów. „Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19). Rozważała, co Bóg chce jej przez konkretne wydarzenie powiedzieć; co Bóg chce jej powiedzieć przez Zwiastowanie; co przez przybycie pasterzy; co przez odnalezienie Jezusa w świątyni; co przez śmierć Syna.
Zastanów się:
Maryjo, Matko wcielonego Słowa, wyjednaj mi u Boga serce czyste i wrażliwe, abym słuchając Słowa, umiał Je rozważać, a rozważając, umiał się dzielić radością, jaka z tego płynie, i zawsze wychwalać Boga za wszystko. Amen.
Spróbuj w codziennym rachunku sumienia zobaczyć, czy były momenty, w których działał Bóg. Podziękuj za nie.
Serafin Rduch