2024-05-02
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja» i od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
W dzisiejszą Uroczystość NMP Królowej Polski Kościół daje nam do rozważenia krótki fragment Janowej Ewangelii, lecz jednocześnie bardzo głęboki i ważny dla dziejów całego świata, bo ukazujący scenę ukrzyżowania Pana Jezusa. Ewangelista Jan relacjonuje, że w trakcie tragicznej sceny ukrzyżowania pod krzyżem, na którym wisiał Jezus, zgromadziły się cztery kobiety. Podobnie wspominają synoptycy, którzy zapisali, że świadkami tej sceny były kobiety, między innymi Maria Magdalena. Tylko Jan mówi, że bardzo blisko Jezusa – „obok krzyża” – była Maryja, Jego Matka. W scenie tej toczy się dialog pomiędzy Jezusem, który umiera i cierpi z bólu, a Maryją, do której zwraca się słowami: „Niewiasto, oto syn Twój”, a potem do ucznia: „Oto Matka Twoja”.
Może nasunąć się nam pytanie, dlaczego właśnie dziś, w tak wzniosłą i ważną uroczystość, rozważamy sceny przepełnione cierpieniem, które przeżywał Jezus na krzyżu, a z nim Maryja i świadkowie tego wydarzenia? Czy możemy doszukiwać się analogii między tytułem Matki Bożej Bolesnej, a godnym czci i chwały tytułem Królowej Polski?
By móc lepiej zrozumieć okoliczności tego obwołania Matki Bożej Królową Polski, musimy wrócić do wydarzeń z wieku XVII: obrony Jasnej Góry przed Szwedami w 1655 r., ślubów króla Jana Kazimierza (powierzenia królestwa opiece Matki Bożej), a także do uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Genezy dzisiejszego wielkiego święta należy upatrywać szczególnie w dniu 1kwietnia 1656 r., w którym to król Jan Kazimierz, w katedrze lwowskiej, błagał „Wielką Boga Człowieka Matkę, Najświętszą Dziewicę” o„pomoc i zlitowanie w klęsk pełnym i opłakanym stanie królestwa”. Maryja wyprosiła u swego Syna łaski królowi: dała zwycięstwo nad ówczesnym szwedzkim profanem naszej kultury i wiary, a on – władca katolickiego kraju – starał się dotrzymać słowa, zabiegając o spełnienie obietnicy, że „po wszystkich ziemiach królestwa swego cześć i nabożeństwo ku Maryi rozszerzać będzie”. Król potężnego narodu, cierpiący z powodu najazdu nieprzyjaciela, zawierza go Matce Bożej – Tej, która doskonale rozumie cierpienia każdego człowieka. Jan Kazimierz musiał być człowiekiem wiary, który wypełniał słowa Jezusa skierowane do Kościoła i jednocześnie do każdego z nas – „Oto Matka Twoja”. Oto Ta, do której mamy się uciekać w każdej sprawie, szczególnie tych, które leżą nam najciężej na sercu, które niejednokrotnie ranią.
Podobnie jak w ówczesnych czasach królewskich, w których zagrożone było życie i ziemia, na której mieszkał naród polski, tak i dzisiaj jest nam dane żyć w czasie, w których przeżywamy różne niepokoje społeczne, poczynając od kontekstu wojny za naszą wschodnią granicą, której jesteśmy świadkami, kończąc na próbach ustanawiania polskiego prawa, które pozwalałoby zakończyć życie dzieci przed ich narodzeniem. I choć na wiele spraw, które toczą się na naszym podwórku, nie mamy bezpośrednio wpływu, to mamy prawo i przywilej dany nam z krzyża, by w najtrudniejszych zakrętach życiowych przyzywać wstawiennictwa Maryi – naszej Matki.
Nie tylko w sprawach wspólnych, społecznych, ale także i tych, które każdy z nas przeżywa na co dzień w życiu osobistym (w domu, pracy, szkole) chciejmy uciekać się do Matki Najświętszej, by wypraszała łaskę przemiany naszych serc, byśmy – mimo największych trudnych doświadczeń – potrafili i chcieli wychodzić z najtrudniejszych sytuacji i przez Jej wstawiennictwo doznawali pokoju Chrystusa. W tym działaniu także wypełniają się Słowa dzisiejszej Ewangelii: „i od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”.
Zastanów się:
Powierzamy
się Tobie, najpewniejsza Przewodniczko i Wspomożycielko narodu na tym
gwałtownym zakręcie naszych dziejów, w tak dziś trudnych chwilach życia
polskiego.
Oddajemy w Twe macierzyńskie dłonie to, co jest u nas najlepsze, abyś to
dobro umocniła w naszych sercach i czynach, W obyczaju i działaniu narodu.
Powierzamy Ci, Maryjo, i to, co w nas słabe i zagrożone. Ulecz nas z grzechów i niemocy. Pomóż pokonać wszelką beznadziejność. Dźwigaj z upadków, klęsk i błędów.
Zawierzamy Ci, Matko, wszystkich Polaków, ale szczególnie tych, którzy znaleźli się w obliczu biedy, bezrobocia, braku mieszkania, strachu przed przyszłością.
Zawierzamy Ci każdego człowieka w naszej Ojczyźnie. Przede wszystkim jednak młode rodziny i całe pokolenie młodych Polaków, bo od nich zależą przyszłe losy Ojczyzny. Ucz nas, Zwycięska Pani, przezwyciężać nasze złe skłonności i wady, a szczególnie egoizm, nieczułość na potrzeby innych, bezmyślne korzystanie z dóbr tego świata. Ucz nas wychodzić z sercem obdarzającym i z czynem miłości ku ludziom, szczególnie tym, którzy oczekują naszej pomocy.
Prosimy Cię, Matko i Żywicielko Syna Bożego: naucz nas służyć życiu od jego poczęcia aż po naturalną śmierć. Naucz nas to życie przyjmować z wdzięcznością i ufnością. Ucz nas, Wspomożycielko wiernych współodpowiedzialności w Kościele i życiu społecznym. Wiemy, że trzeba nam u progu drugiego tysiąclecia polskich dziejów wziąć w swe dłonie odpowiedzialność za losy Ojczyzny.
Ucz nas, Królowo Polski, jak to mamy czynić. Pragniemy żyć z każdym dniem lepiej i godniej, jako chrześcijanie i Polacy, świadomi wielkiego dziedzictwa tysiącletniej kultury narodu; wierni kontynuatorzy jego najlepszych tradycji, ale otwarci na wezwania, jakie stawia nam dzisiaj Bóg, Władca Dziejów. Spraw to, Przewodniczko narodu, abyśmy nie uchylali się od podejmowania tych od wieków ważnych i tych prawdziwie nowych – a gwarantujących dobro naszego kraju i narodu – zadań, jeśli tylko okażemy się do nich sposobni.
Spraw przez pomoc z nieba, przez swe potężne wstawiennictwo u Boga, abyśmy podjęte przez siebie zadania i obowiązki jak najlepiej wykonywali. Chcemy kroczyć w naszym życiu wspólnie z Chrystusem, jako Jego wierni wyznawcy.
Pragniemy gorąco, czynem i słowem, całym swoim życiem, dawać świadectwo prawdzie, którą wyznajemy, Wspomagaj nas w tym Maryjo, Wspomożycielko wiernych, Królowo Polski. Amen.
W uroczystość naszej Matki i Królowej zechciejmy modlić się, słuchając słowa Bożego i gorliwie uczestnicząc w Eucharystii. Zechciejmy rozważać sprawy Boże (por. Dz 2,11) i sprawy ludzkie, i sprawy polskie. Wołajmy słowami dzisiejszej prefacji mszalnej, aby Maryja otaczała macierzyńską miłością naród, który Ją wybrał na swoją królową, broniła go w niebezpieczeństwach, udzielała mu pociechy w utrapieniach i wspierała w dążeniu do wiecznej ojczyzny, aż nadejdzie pełen blasku dzień Pański.
Marcin Chudala