Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok C

V Niedziela zwykła - 10.02.2013

2013-02-03

News

Specjalistów cenią wszyscy. Każdy zatem chce być jak najbardziej kompetentny w swoim fachu. Czy Bóg ma coś do powiedzenie w sprawach zawodowych?


CZYTAJ!
Łk 5,1-11

Pewnego razu - gdy tłum cisnął się do Niego aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!». A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.


ROZWAŻ!

To jezioro Szymon znał jak własną kieszeń. Nie tylko zatoczki, mielizny czy porty i miejsca cumowania, ale także bryzy, prądy i najlepsze łowiska.

Wprawdzie Święte Księgi przedstawiają wodę jako wrogi człowiekowi żywioł i symbol śmierci, ale dla niego – rasowego rybaka – woda, zwłaszcza głęboka, była przestrzenią życia. Łódź – drugi dom – choć niestabilna i narażona na fale i sztormy dawała utrzymanie i nadzieję na spokojną przyszłość.

Lubił zakątki Morza Kinneret i związane z nimi codzienne rytuały. Znał swoje miejsce, a nie bez znaczenia była także rola przywódcy (pokładowego) i podkreślenie jej przez możliwość pokrzykiwania i nawoływania na pracowników i wspólników – specyficzny wyraz męskiej troski o powodzenie rybackiego przedsiębiorstwa.

Bywały jednak także chwile trudniejsze: gorzki smak nieskuteczności całonocnego połowu. Znajomość rzemiosła nie przekładała się jednak na okazałość połowu. Przykra była wówczas konieczność płukania i naprawiania sieci po nieudanym rejsie.

Takiego właśnie ranka wędrowny Nauczyciel chciał skorzystać z zacumowanej przy brzegu łodzi Szymona. Ten przystał na tę prośbę, bo „gość miał gadane”. Usłyszał w swej łodzi słowa prostotą i głębią przewyższające najwykwintniejsze synagogalne przemowy.

Z zamyślenia wyrwała Szymona prośba imiennie skierowana do niego: Wypłyń na głębię, zarzućcie sieci (w.4).

Nie lubił, gdy mu się ktoś wtrącał do roboty. A bardzo nie lubił, gdy próbowano zająć jego szefowskie miejsce. Cóż wędrowny Nauczyciel mógł wiedzieć o łowieniu? Już sama decyzja i zlecenie zdradzały dyletanta. Nie łowi się o tej porze – w jasny dzień, nikt nie zarzucał sieci w tym miejscu i w końcu nie można przypuszczać, że ryby same posłusznie wypełnią sieci!

Każdego innego ofuknąłby i wykpił, ale Temu Nauczycielowi próbował spokojnie wyjaśnić: Mistrzu, całą noc łowiliśmy, a wiadomo, że to najlepsza pora, i ani jedna , nawet najmniejsza sardynka nie wpadła w nasze sieci. Płuczemy je teraz ze śmieci… Im dłużej mówił patrząc w oczy Nauczyciela, tym bardziej czuł, że coraz mniej ważą własne jego słowa, a coraz więcej słowa Nauczyciela. W końcu nie wierząc własnym uszom usłyszał swój własny głos: Na Twoje słowo, zarzucę sieci.

Kazał wyciągnąć sieci niemal natychmiast po ich zarzuceniu, ponieważ nie widział w tym zbyt dużego sensu. Ale widząc ilość ryb trzepoczących się w podbieranej sieci zapomniał o bożym świecie. Zawołał na wspólników z drugiej łodzi – skarb był tak wielki, że jego masa zagroziła stabilności łódki. Krzątał się i pokrzykiwał podekscytowany ale równocześnie wprawny i perfekcyjny w każdym wykonywanym ruchu.

I nagle olśnienie. Sprawca fantastycznego połowu siedział tuż obok. Może to była głupia ławica, która zatraciła instynkt i wybrała się rankiem na te wody, ale skąd On o tym wiedział?

Kim jest Ten Wędrowny Nauczyciel?

Szymon w przebłysku odkrył, że jest ktoś, kto wiedział więcej o jeziorze, o rybach i połowach. Więcej o naturze, pracy i o życiu. Ktoś, kogo warto posłuchać nawet w najbardziej specjalistycznej sprawie zawodowej. Lecz do tej pory na jeziorze nie słuchał Boga. Chciał, by wszyscy słuchali jego – Szymona szefa przedsiębiorstwa. Dotychczasowe niedopuszczanie Boga do łodzi zaciążyło mu jak złowione ryby obciążyły łodzie. Przypadł więc Jezusowi do kolan i wyszeptał: "Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiek grzeszny!". Na to Mistrz uśmiechnął się, ponieważ tego dnia Szymon był najgrubszą złowioną rybą.

W kontekście obfitego połowu Jezusa warto zapytać:

  • Czy dopuszczasz Jezusa do swojej łodzi?
  • Czy słuchasz jego słów w pracy zawodowej?
  • Czy wykonujesz Jego polecenia?
  • Czy uznajesz jego kompetencje w twojej specjalizacji?
  • Czy twoja praca służy głoszeniu Ewangelii?

MÓDL SIĘ!

Panie, nie omijaj mojego biura i warsztatu. Przysiądź się do mnie, bym mógł Cię usłyszeć i zachwycony Słowem wypełnić je. Zmieniaj po swojemu moją pracę detal po detalu. Daj mi tyle odwagi, bym uznał Twoją kompetencję w sprawach, które uznaję za techniczne, bezduszne i od początku do końca świeckie. Uznaję ciężar dotychczasowego nieposłuszeństwa. Pozwalam się złowić do Twojej drużyny. Naucz mnie łączyć kompetencję z duchowością pracy. Nie dopuść, by mój zawód stał się zawodem w duchowej ocenie.


ŻYJ SŁOWEM!

Codziennie, przed rozpoczęciem pracy zaproś do niej Jezusa – Nauczyciela kompetentnego we wszystkich zawodach świata.

ks. Artur Sepioło

Pozostałe tematy
Aktualności

Wprowadzenie do antropologii biblijnej

Nowy dokument Papieskiej Komisji Biblijnej Che cosa è l`uomo? Un itinerario di antropologia biblica (Czym jest człowiek? Wprowadzenie do antropologii biblijnej) to bardzo potrzebna i aktualna pomoc w interpretacji nauczania doktryny Kościoła katolickiego. Dokument już wzbudza dyskusję (zob. wywiad z ks. prof. Witczykiem), stąd zachęta do uważnej lektury.

więcej

Niedziela Słowa Bożego 2020

Z inicjatywy Franciszka obchodzimy Niedzielę Słowa Bożego (zob. List). Papież pragnie uczcić 50. rocznicę powstania Katolickiej Federacji Biblijnej oraz 1600. rocznicę śmierci św. Hieronima. Niedziela ma wymiar ekumeniczny, gdyż jednoczy wszystkich chrześcijan wokół Słowa: To właśnie Bóg w Chrystusie pojednał świat ze sobą. On nie poczytał ludziom ich grzechów i w nas złożył słowo pojednania (2 Kor 5,19 BP).

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 5216566

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu