Wyszukiwarka:
Rozważania tematyczne: Świadkowie prawdy z tej ziemi

Paweł Kontny TChr (†1945) Tychy-Paprocany - Lędziny

2017-07-17

News
Postać kapłana Towarzystwa Chrystusowego, który stanął w obronie czci niewiasty z Lędzin, napastowanej przez rosyjskich żołnierzy, jest jednym z pierwszych przykładów przełamywania tabu nt. sowieckich ofiar II wojny światowej. Przez lata nie można było mówić ani pisać na ten temat, a w świadomości ludności Śląska, Warmii i Pomorza przechowało się wiele drastycznych obrazów i heroicznych postaw osób, które stawały w obronie wiary, czci i moralności. Świadek prawdy jest gotów oddać życie za wynikającą z wiary wierność sumieniu. W dziejach Kościoła było wiele dziewic męczennic, które oddawały życie w obronie własnej godności i czystości, byli też ludzie, którzy nie wahali się poświęcić swojego życia w ich obronie. Bohaterska postawa ks. Pawła może być wyzwaniem dla współczesnego świata, który nie potrafi i nie chce chronić wartości czystej miłości i integralności osoby ludzkiej.
wprowadzenie


CZYTAJ!


J 15, 3-4a

Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was [będę trwać].


ROZWAŻ!


Święty Jan Paweł II w encyklice o Eucharystii w życiu Kościoła wzywał wiernych: „Wejdźmy, umiłowani Bracia i Siostry, do szkoły świętych, wielkich mistrzów prawdziwej pobożności eucharystycznej. W ich świadectwie teologia Eucharystii nabiera całego blasku przeżycia, «zaraża» nas i niejako «rozgrzewa»” (EdE 62). Medytacja nad słowem jest zaproszeniem do szkoły słowa Bożego, która oczyszcza i przygotowuje do przeżycia wielkiej tajemnicy wiary – tajemnicy eucharystycznej. Ewangelia Jana przywołuje zapewnienie Mistrza skierowane do uczniów, że już są czyści dzięki mocy Jego słowa i więzi z Jego ciałem i krwią. Chrześcijanie żyją dzięki takiej komunii z Jezusem: „Ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (J 6, 57). „W Komunii eucharystycznej – przekonuje papież – realizuje się w podniosły sposób wspólne, wewnętrzne «zamieszkanie» Chrystusa i ucznia: «Trwajcie we Mnie, a Ja w was [będę trwać]» (por. J 15, 4)” (tamże). Dziś potrzeba również ponownego odkrycia sprawczego charakteru słowa Bożego w działaniu sakramentalnym i pogłębienia związku Słowa z Eucharystią. Można mówić o sakramentalności słowa, czci i komunii ze Słowem. „Kościół miał zawsze we czci Pismo Święte, podobnie jak samo Ciało Pańskie, skoro zwłaszcza w liturgii  św. nie przestaje brać i podawać wiernym chleb żywota tak ze stołu słowa Bożego, jak i Ciała Chrystusowego” (KO 21). „Sakramentalność słowa – przekonuje Benedykt XVI – staje się zatem zrozumiała przez analogię do rzeczywistej obecności Chrystusa pod konsekrowanymi postaciami chleba i wina. Przystępując do ołtarza i uczestnicząc w uczcie Eucharystycznej, rzeczywiście przyjmujemy w Komunii ciało i krew Chrystusa. Głoszenie słowa Bożego podczas celebracji pociąga za sobą uznanie, że sam Chrystus jest obecny i mówi do nas (por. KL 7), abyśmy Go przyjęli (…)” (VD 56).

Jezus przekonuje uczniów o mocy słowa Bożego i oczyszczającej (sakramentalnej) sile Jego oddziaływania. Włączenie w Chrystusa – zamieszkanie (komunia) w/z Nim zapoczątkowane zostaje w momencie chrztu św. Do takiej zażyłości i przyjaźni z Jezusem zaproszony został kolejny świadek wiary. Paweł Kontny (Kątny) urodził się 29 czerwca 1910 r. w Paprocanach k. Tychów. Był trzecim dzieckiem Jakuba i Jadwigi zd. Czardybon. W rodzinie Kontnych przyszło na świat czworo dzieci: Antonina, Franciszka, Paweł i Izydor. Była to pobożna, ale biedna rodzina śląska. Paweł Kontny został ochrzczony 3 lipca 1910 r. w kościele parafialnym pw. św. Marii Magdaleny w Tychach. Gdy miał 7 lat, umarł ojciec. Chłopiec pomagał matce w utrzymaniu rodziny. W 1916 r. rozpoczął naukę w miejscowej szkole powszechnej, potem uczył się w gimnazjum w Mikołowie (od 1924 r.). Trudności finansowe sprawiły, że podczas wakacji Paweł często podejmował się różnego rodzaju prac zarobkowych w zakładzie ślusarskim, w gospodarstwie, a nawet w kopalni. Podczas nauki w gimnazjum udzielał się również w sodalicji mariańskiej.

W 1931 r. został dopuszczony do egzaminu dojrzałości, ale z powodu choroby musiał go odłożyć na wiosnę następnego roku. Po maturze postanowił wstąpić do seminarium duchownego, złożył więc podanie do Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie (1932 r.). Z powodu nadmiaru kandydatów nie został jednak przyjęty. Lektura odezwy w „Przewodniku Katolickim” o powstaniu Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej zainspirowała go do wyboru innej drogi. 31 sierpnia 1932 r. zgłosił się jako jeden z pierwszych kandydatów do nowego zgromadzenia. W październiku 1932 r. rozpoczął nowicjat, a po roku złożył pierwszą profesję zakonną na ręce kard. Augusta Hlonda, Prymasa Polski i Założyciela Towarzystwa Chrystusowego. Studia filozoficzne rozpoczął w seminarium duchownym w Gnieźnie, gdzie rektorem był ks. Michał Kozal (późniejszy biskup i męczennik). Po dwóch latach klerycy Towarzystwa Chrystusowego przeprowadzili się do Poznania, gdzie kontynuowali studia teologiczne. Święcenia kapłańskie przyjął 3 czerwca 1939 r. w katedrze poznańskiej z rąk kard. Augusta Hlonda. Po święceniach wrócił do rodzinnych Tychów-Paprocan, by 5 czerwca odprawić mszę prymicyjną w kościele św. Marii Magdaleny w Tychach. Kazanie prymicyjne wygłosił ks. Jan Tomalla, jego katecheta z czasów szkolnych (z Mikołowa).

Pierwszą placówką duszpasterską ks. Pawła Kontnego była miejscowość Kivioli (w Estonii). Przybył tam krótko przed wybuchem II wojny – 14 lipca 1939 r. W tym czasie otrzymał propozycję wyjazdu do Finlandii, ale ofertę odrzucił, chciał natomiast zaciągnąć się do wojska jako kapelan. W połowie września 1939 r. ks. Kontny dotarł do Łucka, gdzie spotkał swojego współbrata zakonnego – ks. Alojzego Dudka. Obaj księża przez około miesiąc pełnili obowiązki duszpasterskie przy miejscowej katedrze, m.in. odwiedzając z kapłańską posługą chorych i rannych. Jednak w październiku 1939 r. wrócili na Śląsk. Ks. Paweł zamieszkał w domu rodzinnym w Tychach-Paprocanach i odprawiał nabożeństwa w miejscowej kaplicy. Pomagał też w kościele parafialnym w Tychach. Za gorliwą pracę duszpasterską, a szczególnie za głoszenie kazań patriotycznych w języku polskim, został aresztowany i osadzony w więzieniu w Mikołowie. Stało się to 28 maja 1941 r. Przebywał tam przez 2 tygodnie. W więzieniu zaprzyjaźnił się z ks. Janem Klyczką z Lędzin, u którego później szukał schronienia i oparcia.

Po powrocie z więzienia ks. Paweł nie zaprzestał działalności duszpasterskiej i patriotycznej. Nie podpisał tzw. Deutsche Volksliste. Wszystko to spowodowało, że jego rodzina była prześladowana (m.in. zamknięto ich sklep, a towar zarekwirowano), a ks. Paweł w połowie listopada 1941 roku musiał opuścić rodzinne Paprocany. Schronienie znalazł u ks. Jana Klyczki w oddalonych o ok. 12 km Lędzinach. Tutaj od 15 listopada 1941 r. pełnił obowiązki wikariusza. W Lędzinach dał się poznać jako odważny i gorliwy duszpasterz, między innymi co dwa tygodnie spieszył z posługą duszpasterską do polskiego księdza, ukrywającego się przed Niemcami (ks. Wilhelma Poloka), pomagał biednym rodzinom, codziennie modlił się publicznie za opuszczonych, osamotnionych, uwięzionych i potrzebujących pomocy. Po wyzwoleniu Lędzin przez armię radziecką, co miało miejsce 28 stycznia 1945 r., interweniował w sprawie 70 jeńców z ziem wcielonych do Rzeszy, by mogli wrócić do domów rodzinnych.

Ofiarne życie, troska o potrzebujących oraz niezwykła odwaga ks. Pawła objawiły się 1 lutego 1945 r. kiedy po porannej mszy św. i posłudze w konfesjonale wrócił na plebanię. Usłyszał wołanie przerażonej dziewczynki: „Proszę księdza, pomocy…!”. Pijani Sowieci próbowali napastować jej matkę. Ks. Paweł zabrał więc swą biało-czerwoną opaskę i pobiegł we wskazanym kierunku. Kobieta najprawdopodobniej uciekła, ale ksiądz dostrzegł, że Sowieci upychają do samochodu dwie młode dziewczyny. Ksiądz Paweł wiedział, na co się naraża, lecz nie czekał ani chwili – podbiegł do żołnierza. Rozmowa przerodziła się w spór. W tym czasie dziewczyny uciekły. Rozwścieczony żołdak skierował lufę karabinu w kapłana. Ks. Paweł próbował uciec, ale kilku żołnierzy odcięło mu drogę. Padły strzały… Dla ukrycia zbrodni ciało kapłana natychmiast zakopano (por. M. Radomska, Wierny wyborowi, „Miłujmy się” 1 (2011), 42-46).

Po trzech dniach, gdy front przesunął się na zachód, zwłoki ks. Kontnego ekshumowano i przeniesiono do pobliskiego klasztoru sióstr boromeuszek, a potem do kościoła św. Klemensa w Lędzinach. Pogrzeb ks. Pawła Kontnego odbył się 8 lutego 1945 r. Mszę świętą celebrował ks. Jan Wodarz, dziekan i proboszcz z Mysłowic, a homilię wygłosił ks. Jan Klyczka, proboszcz z Lędzin, który już wtedy podkreślał, że ks. Paweł zginął jako męczennik. Według świadectw parafian pogrzeb przerodził się w religijną manifestację. Ostatecznie został pochowany na cmentarzu przy kościele św. Anny w Lędzinach. Na nagrobku widnieje napis: „Ks. Paweł Kontny – który zginął jako Dobry Pasterz za owce swoje”. Żywa jest pamięć i modlitwa wiernych u grobu świątobliwego kapłana.

Kapłan, który oddał życie za swoje owce – w obronie godności człowieka. Jezus zapewniał swoich uczniów: „Wy już jesteście oczyszczeni dzięki nauce, którą wam przekazałem” (15, 3; tłum. Edycji św. Pawła). Zapewnienie o oczyszczeniu dzięki słowu (nauce) odnosi się do uczty paschalnej w Wieczerniku, kiedy Mistrz, umywając nogi uczniom (J 13, 1-20), ustanowił sakramenty eucharystii i kapłaństwa. Alegoria o krzewie winnym (J 15, 1-17) zapowiadała wielką tajemnicę wiary i miłości, jaką jest eucharystia. Towarzyszy jej zapowiedź prześladowań i nienawiści świata do uczniów (J 15, 18 – 16, 33) oraz wielka modlitwa arcykapłańska Jezusa (J 17, 1-26), po której następuje męka, śmierć i zmartwychwstanie – tajemnica paschalna (J 18–21). Kapłan musi wchodzić w tajemnicę eucharystyczną oczyszczony słowem życia  (J 6, 63. 68), gdyż to pozwala mu trwać w Chrystusie i żywej wspólnocie Kościoła (J 15, 4n).

Droga czystej miłości prowadząca do Eucharystii wzywa do istotnych pytań:
  • Tajemnica Eucharystii była przedmiotem refleksji dwóch ostatnich papieży: Jana Pawła II w Ecclesia de Eucharystia (2003) i Benedykta XVI w Sacramentum Caritatis (2007). Dlaczego ten sakrament ciągle domaga się naszej pogłębionej zadumy?
  • Co to znaczy, że w najświętszym sakramencie objawiła się miłość największa, która przynagla, by „życie swoje oddać za przyjaciół swoich”(J 15, 13)?
  • Dlaczego tak ważne jest dzisiaj zabieganie o wychowanie do czystej miłości, o właściwą pedagogię ciała – drogę czystej i integralnej miłości?

MÓDL SIĘ!

Panie Jezu, dziękuję Ci, że ukochałeś mnie miłością bez granic, która chroni od zła, podnosi z największych upadków i leczy najboleśniejsze rany. Oddaję Ci swoją pamięć, rozum, wolę, duszę i ciało wraz ze swoją płciowością. Przyrzekam nie podejmować współżycia seksualnego do czasu zawarcia sakramentu małżeństwa. Postanawiam nie czytać, nie kupować i nie oglądać czasopism, programów ani filmów o treściach pornograficznych. (Dziewczęta mogą dodać: «Postanawiam ubierać się skromnie i w żaden sposób nie prowokować u innych pożądliwych myśli czy pragnień»). Przyrzekam codziennie spotykać się z Tobą na modlitwie i w lekturze Pisma Świętego, w częstym przyjmowaniu Komunii Świętej i adoracji Najświętszego Sakramentu. Postanawiam regularnie przystępować do sakramentu pojednania, nie ulegać zniechęceniu i natychmiast podnosić się z każdego grzechu. Panie Jezu, ucz mnie systematycznej pracy nad sobą, umiejętności kontrolowania moich pobudzeń seksualnych i emocji. Proszę Cię o odwagę w codziennym pójściu pod prąd, abym nigdy nie brał(a) narkotyków i unikał(a) wszystkiego, co uzależnia, a przede wszystkim alkoholu i nikotyny. Ucz mnie tak postępować, aby w moim życiu najważniejsza była miłość. Maryjo, Matko moja, prowadź mnie drogami wiary do samego źródła miłości – do Jezusa. Za św. Janem Pawłem II pragnę całkowicie zawierzyć się Tobie: «Totus Tuus, Maryjo!». W Twoim Niepokalanym Sercu składam całego (całą) siebie, wszystko, czym jestem, każdy swój krok, każdą chwilę swego życia. Błogosławiona Karolino, wypraszaj mi dar czystego serca. Amen!

Modlitwa członków Ruchu Czystych Serc

ŻYJ SŁOWEM!

Z inicjatywy czasopisma „Miłujcie się!”, a pod opieką Towarzystwa Chrystusowego, powstał w Polsce Ruch Czystych Serc. Ten młodzieżowy ruch społeczno-religijny powstał w sytuacji zmasowanej kampanii demoralizacji w środkach społecznego przekazu oraz jako odpowiedź na nauczanie św. Jana Pawła II dotyczące teologii ludzkiego ciała oraz wychowania do czystości. „Wychowanie do czystości jest jednym z wielkich zadań ewangelizacyjnych, jakie stoją obecnie przed nami” – apelował papież Polak. Ojciec kłamstwa (J 8, 44), który jest głównym sprawcą cywilizacji śmierci, pragnie uczynić sferę ludzkiej płciowości terenem sporu człowieka z Bogiem. Przez pornografię, antykoncepcję i promowanie grzechów nieczystych zniewala ludzi, niszczy wzajemne relacje miłości i pogrąża ich w piekle egoizmu. Złe moce atakują w człowieku to, co najpiękniejsze: czystość serca i wrażliwość na miłość. Przez ośmieszanie cnoty czystości i propagandę kłamstwa dotyczącą ludzkiej seksualności pragną nie dopuścić do tego, aby ludzie podejmowali trud dojrzewania do miłości – chcą, aby oswoili się z grzechami nieczystymi i traktowali je jako coś normalnego. „Cywilizacja śmierci chce zniszczyć czystość serca” – ostrzegał Jan Paweł II (por. Sandomierz, 12 czerwca 1999 r.). Koniecznie trzeba szerzyć wśród młodych kulturę czystości i podejmować wszelkie inicjatywy wychowujące do czystej miłości (por. J. Kochel (red.), Wychowanie do czystości – utopia czy zadanie, Opole 2011).

ks, Jan Kochel

rys. Franciszek Kucharczak

Pozostałe tematy
Aktualności

Źródłem katechezy jest Pismo Święte

"Za dwa lata ma być gotowa podstawa programowa nauczania religii w szkołach. Zespół ekspertów przygotował już mapę drogową tych zmian. Jedno jest pewne: źródłem ich treści jest i będzie Pismo Święte" - przekonuje ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski; por. wywiad

więcej

Trudne pytania

Bóg - lubię to! Popularne lajki zdominowały świadomość użytkowników mediów społecznościowych. Dziś mierzy się wartość człowieka ilością "polubień" (lajków). Czy to rzeczywiście jest miara wartości życia? Ewangeliczne szukać i pukać zestawione ze słowem prosić służą do podkreślenia cech modlitwy - usilnej i wytrwałej. Można zatem "chrześcijańskimi okularami" patrzeć na świat i według tej miary mierzyć swoje życie; pytania

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2753056

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu