2017-12-05
Ewangelista przywołuje tu pełen świętej bojaźni okrzyk Dawida na wieść o zbliżaniu się świętej Arki do Jerozolimy (por. 2 Sm 6, 9). Maryja jest więc Arką Przymierza, kryjącą w swym łonie największą świętość – wcielone Słowo Boga. Jej ewangeliczny tytuł „Matka Pana” rozumiano zawsze w Kościele jako wyznanie Jej boskiego Macierzyństwa. Oczywiście, poprawna interpretacja tej prawdy długo dojrzewała w refleksji teologicznej nad tajemnicą Chrystusa. Ale w modlitwie Kościoła bardzo wcześnie pojawiła się inwokacja „Bogurodzica” (gr. Theotokos).
Najstarsza antyfona maryjna, poświadczona w rękopisie z trzeciego wieku, zaczyna się od słów: „Pod Twoją obronę uciekamy się, o Theotokos”. Po Soborze Nicejskim (325) ten honorowy tytuł Maryi staje się bardzo popularny u pisarzy kościelnych. Na Wschodzie rozpowszechnił go św. Atanazy z Aleksandrii, na Zachodzie – św. Ambroży. Łaciński tytuł Mater Dei ma jednak nieco inny odcień niż greckie Theotokos, co znaczy dosłownie „Rodzicielka Boga”.
Połączenie tradycji Wschodu i Zachodu spotkamy w pismach św. Jana Kasjana (+435). Broni on określenia Maryi jako „Bogarodzicy” (łac. Deipara), ponieważ rzeczywiście z Niej narodził się Bóg z sprawą Ducha Świętego: „Chrystus jest Bogiem, a Maryja Matką Boga”. Oficjalnie tytuł ten zatwierdził sobór w Efezie (431), zwołany przeciw błędnej nauce Nestoriusza. Sobór ten określił już wyraźnie, że boska i ludzka natura Chrystusa łączą się fizycznie w jednej Osobie Bożej, a zatem słusznie należy nazywać Maryję „Bogurodzicą” (łac. Sancta Dei Genetrix).
Patriarcha Aleksandrii, św. Cyryl, który z ramienia papieża przewodniczył Soborowi Efeskiemu, tak oto uzasadniał biblijnie tę decyzję: „Maryja zrodziła boską Osobę Chrystusa, winniśmy Ją zatem czcić jako Bogurodzicę. Jak kobieta, choć nie rodzi duszy człowieka, jest przecież jego matką, tak i Maryja, choć nie zrodziła boskiej natury Jezusa, jest Matką Boga. Dlatego Izajasz powiedział: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nada mu imię Emmanuel, co znaczy: Bóg z nami! Stąd też archanioł Gabriel zwiastował Maryi: Dziecię, które się z Ciebie narodzi, Święte, nazwane będzie Synem Bożym. Stąd wreszcie anioł rzekł do pasterzy: Ogłaszam wam radość wielką, dziś narodził się wam Zbawiciel, który jest Chrystusem Panem. Zbawicielem jest Ten, kto uwalnia od grzechów, odpuszczając je własną mocą, a tego dokonać może tylko Bóg. Maryja zatem, będąc Matką Zbawiciela, jest równocześnie Matką Boga” (por. W obronie tytułu Bogarodzicy, 28).
Po Soborze Efeskim tytuł Bożej Rodzicielki wchodzi oficjalnie do liturgii rzymskiej. Oktawa Bożego Narodzenia najlepiej nadawała się do podkreślenia godności Matki Bożej. Już w VI wieku czczono w Rzymie boskie Macierzyństwo NMP. W praktyce jednak bliskość świąt Pańskich usuwała niejako w cień tajemnicę Matki Pana. Dopiero niedawna reforma kalendarza liturgicznego przywróciła temu świętu pełną treść: wszak nie można odrywać Boskiego Dziecięcia od Jego ziemskiej Matki.
Najstarszy traktat o Kościele, jakim jest Apokalipsa św. Jana, ukazuje w centralnej wizji Kobietę obleczoną w słońce (Ap 12,1), symbol zarazem Maryi i wspólnoty Kościoła. Obie pełnią funkcję macierzyńską zarówno wobec Chrystusa jak i wiernych. Gdy piekielny Smok uświadomi sobie, że nie pokona Chrystusa, odchodzi walczyć z resztą jej potomstwa (Ap 12,17). Odtąd Matka Kościoła i Matka – Kościół otaczają swą opieką wszystkich wyznawców Chrystusa, zgodnie z Jego testamentem ogłoszonym na krzyżu (por. J 19,25).
MÓDL SIĘ!
Święta Boża Rodzicielko - módl się za nami!