Wyszukiwarka:
Rozważania tematyczne: Drogi wychowania

Cóż mamy czynić? (cele i zadania)

2019-03-12

News
Kolejna lekcja pedagogii biblijnej przywołuje ważne pytanie o cele i zadania edukacji. „Cóż mamy czynić, bracia?” – zapytali Piotra i pozostałych Apostołów mieszkańcy Jerozolimy po programowej katechezie w dniu Zesłania Ducha Świętego (Dz 2,37). Naturalne jest to pytanie, które znajdujemy też w Ewangelii, gdzie młodzieniec zwraca się do Jezusa: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?” (Mt 19,16). To zasadnicze pytanie streszcza wiele poszukiwań i rozwiązań dydaktycznych w procesie nauczania i wychowania. Wciąż wielu uczniów i wychowanków pyta: Co mamy czynić? Czego mamy się uczyć? Jakie są cele nauczania i wychowania? Na jakie zadania wskazuje pedagogia biblijna?


rys. Anna Szadkowska OV

Czytaj!
2 Tm 3,10-17 (BP)

[Tymoteuszu] poszedłeś za moją nauką. Naśladuj mój sposób życia, moje postanowienia, wiarę, wielkoduszność, miłość, wytrwałość w prześladowaniach i cierpieniach, jakie spotkały mnie w Antiochii, w Ikonium i w Listrze. Ileż to zniosłem prześladowań, a ze wszystkich Pan mnie wybawił? Zresztą wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, będą prześladowani. Tymczasem niegodziwi i oszuści będą coraz bardziej pogrążać się w złu, sami błądząc i innych wprowadzając w błąd. Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, wiedząc, kim byli twoi nauczyciele! Już od dzieciństwa znasz Pisma święte, które mogą napełnić cię mądrością prowadzącą do zbawienia przez wiarę w Chrystusie Jezusie.

Każde Pismo przez Boga natchnione jest pożyteczne do

nauczania,

upominania,

poprawiania,

wychowywania w sprawiedliwości,

tak aby człowiek Boży był doskonały, zdolny do każdego dobrego czynu.


Rozważ!

Nauczyciel i wychowawca (Paweł) pisze do swojego umiłowanego ucznia (Tymoteusza) bardzo osobisty list, w który wykłada podstawowe założenia swojej pedagogii opartej na „Pismach przez Boga natchnionych”. Apostoł, przywołując własne doświadczenia, uświadamia młodemu biskupowi złożoną sytuację Kościoła (2 Tm 1 – 2) oraz trudne wyzwania i obowiązki, przed którymi staje (2 Tm 3 – 4).

Sytuacja Kościoła jest wartością, w świetle której można nieustannie weryfikować sytuację dzisiejszych wspólnot. Pierwszą stała cechą życia Kościoła jest stan ciągłego prześladowania. Chodzi o stały «znak sprzeciwu» (Łk 2,34), „o atmosferę wyobcowania, sprzeciwu, odrębności w stosunku do dominującego otoczenia” (C.M. Martini, Żyć wartościami Ewangelii, 19). Taka sytuacja panowała we wszystkich miastach, w których nauczał św. Paweł. Ona też stale powraca wszędzie tam, gdzie głoszona jest „zdrowa nauka” (por. 1 Tm 1,10; 4,6; 6,3; 2 Tm 4,3; Tt 1,9; 2,1) w przeciwieństwie do błędów i herezji (por. Mt 16,12; Ef 4,14; Kol 2,22; 1 Tm 4,1; Ap 2,14n.24). Z jednej strony zatem nauczanie Kościoła nie może w pełni dostosować się do otoczenia; musi akcentować swoją „odmienność” od środowiska w jakim przychodzi mu działać, a z drugiej nauczanie Kościoła rozwija się (weryfikuje) pomimo tych różnych trudności i doświadczeń.

Wyzwania i obowiązki, przed którymi staje każdy chrześcijański nauczyciel i wychowawca, wypływają wprost ze zdrowego źródła tej nauki, a są nimi święte Pisma (hiera grammata). W drugiej części używa się też terminu grafē (Pismo) w liczbie pojedynczej. Tymoteusz poznał Pisma święte (nauczyłeś się) w domu rodzinnym, w którym towarzyszyła mu szczera wiara jego babki Lois i matki Eunice (2 Tm 1,5; por. Dz 16,1) oraz od Apostoła Pawła i innych świadków wiary, którzy mieli w niej udział (2 Tm 2,1-2; 3,10-11). „Boski charakter Pisma Świętego, które jako natchnione przez Boga przekazuje jego niezmienne, zbawcze Słowo, sprawia, że jest bezcennym narzędziem pasterskiej posługi w Kościele” (S. Haręzga, NKB NT XIV, 476). Dlatego też – po świadectwie o jego natchnieniu – autor Listu dołącza stwierdzenie, że jest ono „pożyteczne” (gr. ōfelimos; por. 1 Tm 4,8 i Tt 3,8). Przeciwnie „głupie dociekania” fałszywych nauczycieli są „bezużyteczne i puste” (Tt 3,9).

Użyteczność Pisma należy rozumieć nie tylko w sensie religijnymi duchowym (por. Mt 16,26; J 6,63; 1 Kor 13,3; 2 P 1,19-21), lecz również w sensie pedagogicznym i dydaktycznym (por. Rz 15,4). Dobitnie świadczą o tym cztery określenia, które wyodrębniają zadania, jakim służy Pismo, podkreślając ważność i użyteczność każdego z nich.

„Pismo natchnione przez Boga jest pożyteczne [do]…”:

didaskalia („nauczanie, pouczanie, wyjaśnianie”), czyli [do] nauczania odnoszącego się do konkretnych aspektów ludzkiego życia (por. 1 Tm 1,10-11), co Paweł potwierdza w Rz 15,4a: „Co bowiem przedtem napisano, napisano dla naszego pouczenia…”;

elegmos („zawstydzanie, upominanie, karcenie”), czyli [do] przekonywania lub upominania odnoszącego się do różnych błędów doktrynalnych i moralnych, które domagają się zmiany (por. 2 Tm 4,2; 1 Tm 5,20; Tt 1,9.13; 2,15);

epanorthōsis („poprawianie, prostowanie, polepszenie życia lub charakteru”), czyli [do] poprawiania, korygowania postaw ludzkich, ale zawsze w duchu łagodności i cierpliwości, z nadzieją, że Bóg da wrogo nastawionym nawrócenie ku poznaniu prawdy (2 Tm 2,25; 4,2);

paideia („wychowywanie, szkolenie, karcenie, ćwiczenie”), czyli [do] wychowywania w sprawiedliwości względem Boga i ludzi (por. 1 Tm 6,11).

Wykorzystanie Pisma Świętego w czterech wymienionych zadaniach („czynach”) duchowych i dydaktycznych prowadzi do istotnego celu: aby człowiek Boży był doskonały, zdolny do każdego dobrego czynu (2 Tm 3,17; por. 1 Tm 6,11). Bycie doskonałym (artios) i przysposobionym [człowiekiem] (eksērtismenos) do czynienia dobrze, wskazuje na posiadanie odpowiednich kwalifikacji ludzkich i społecznych (por. S. Haręzga, NKB NT XIV, 479n).

Kwalifikacje moralne i społeczne człowieka doskonałego (uformowanego - przysposobionego) trafnie oddaje tzw. „złota reguła” z Mt 7,12: „Wszystko… co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”. Jest to synteza całego Pisma świętego:czynić to, co wam miłe ze strony innych – przekonuje kard. C.M. Martini. Ewangelista Mateusz określa ten „czyn [dobry]” również czterokrotnie, może jeszcze w bardziej wyrazisty i urozmaicony sposób:

– w pierwszym przypadku w 7,13-14 posługuje się obrazem bramy i drogi: „Wchodźcie przez ciasną bramę, bo szeroka i przestronna droga prowadzi do zguby, a wielu przez nią wchodzi. Ciasna brama i wąska droga prowadzi do życia, lecz niewielu ją znajduje”. Obraz odnosi się do konkretnych zachowań ucznia, ukształtowanego według Pisma: albo uczeń postępuje zgodnie z powszechnym zwyczajem i naraża się na zgubę, albo działa według wskazań Jezusa – chociaż wydają się one uciążliwe, trudne i dostępne dla nielicznych – ale się zbawia;

– w 7,15-20 zostaje przedstawiony – dla przeciwwagi – obraz fałszywego proroka (nauczyciela): po czym się ich rozpoznaje? Rozpoznać ich można po owocach, po ich stylu życia i po tym, co z niego wynika: „Rozpoznacie ich po ich owocach” (7,20). Tak więc zasadą determinującą wszelkie nauczanie i wychowanie w wierze jest owoc, konkretne działanie, czyn, skutek, jaki się działaniem osiąga;

– w trzeciej scenie w 7,21-23 dostrzegamy przejście od symbolicznego, obrazowego sposobu mówienia do bezpośredniego opisu prawdziwego ucznia: „Nie każdy, kto mówi do Mnie: «Panie! Panie!», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz tylko ten, kto pełni wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (7,21). Wypełnienie woli Ojca jest ważniejsze od prorokowania, od wypędzania złych duchów i od cudów (nadzwyczajnych czynów): „W owym dniu wielu powie Mi: «Panie! Panie! Czyż nie prorokowaliśmy w imię Twoje? W Twoje imię wyrzucaliśmy demony i w Twoje imię dokonywaliśmy wiele niezwykłych czynów». A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem! Odejdźcie ode Mnie wy, którzy postępujecie niegodziwie” (7,22-23). Ucznia dojrzałego rozpoznaje się po tym, że wypełnia czyny sprawiedliwości, czyli w duchu Chrystusowej wierności Bogu i Jego woli (2 Tm 2,22);

– po czwarte wartość czynu zostaje ukazana przy pomocy wspomnianego już porównania człowieka roztropnego do kogoś, kto buduje dom na skale. Kto jest człowiekiem mądrym, doskonałym, uformowanym? Nie ten, kto tylko rozmyśla, kto dużo się modli, ale ten, kto działa, „kto słucha tych słów i wprowadza je w czyn”. I na odwrót: głupiec, niedojrzały, niewykształcony to ten, „kto tych słów słucha, a nie wypełnia ich”. Jego dom upadnie, grzebiąc w gruzach właściciela (7,24-27; por. C.M. Martini, Cóż mamy czynić? 22n).

Warto jeszcze zapytać:

  • Czym, według Pisma Świętego, odznacza się człowiek w pełni wykształcony, mądry, sprawiedliwy (por. Tt 2,12)?
  • Co decyduje, że ktoś jest uczniem „zdolnym do każdego dobrego czynu”?
  • Jakie ma być konkretne działanie wychowawcze, które prowadzi od zbawienia (cel wychowania)?

Módl się!

Ojcze w niebie, Ty niczego nie odmawiasz swoim dzieciom, daj mi chleb, którym będzie mój czyn rodzący się ze Słowa Bożego. To przecież Ty ustami Apostoła przekonujesz, że „wiara rodzi się ze słuchania, a słuchanie miejsce dzięki słowu Chrystusa”. Natchnione Pismo jest „pożyteczne do nauczania, upominania, poprawiania, wychowywania w sprawiedliwości, tak aby człowiek Boży był doskonały, zdolny do każdego dobrego czynu”. To Słowo życia naucza i wychowuje, zbawia i daje się rozpoznać po [dobrych] owocach. Tak więc, niech kształtuje mnie na ucznia mądrego i sprawiedliwego, aby budował swój dom na skale, słuchał i wprowadza słowo w czyn oraz czyni wszystko to, co miłe dla innych. Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Żyj Słowem!

Przeczytaj Jezusowe Kazanie na Górze (Mt 5 – 7) i spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie: Na czym polega mój codzienny „czyn”? Jakie są moje „czyny płynące z serca”? Jakie są cele i zadania według wskazań Jezusa? Jakie owoce przynosi moje nauczanie i wychowywanie?

ks. Jan Kochel

______________________________________________

Działaj!

CO MAMY CZYNIĆ?

Obejrzyj z dzieckiem obrazek. Zwróć uwagę, że znów znaleźliśmy się w tym samym ogródku. Pojawiły się w nim jakieś dziwne stworki. Poproś by dziecko skomentowało zaangażowanie Nauczyciela i Dreptusia.

  • Co robią obaj? (Tępią owady)
  • Dlaczego się tym zajmują? (Ponieważ one niszczą ogród, zjadają liście, powodują, że owoce są robaczywe, są szkodnikami)
  • W jaki sposób pracuje Dreptuś? (Goni szkodniki z packą na muchy)
  • Jaką ma minę? (Nietęgą, skwaszoną, jest niezadowolony)

Widocznie jego zabiegi są nieskuteczne. Nabiega się spoci i zmęczy, ale z bardzo mizernym skutkiem.

  • Jak szkodniki zwalcza Nauczyciel? (Rozpylając tajemniczy środek)
  • Co znajduje się na jego etykiecie? (2 Tm 3,15-17)

Św. Paweł pisze list do Tymoteusza, w którym tłumaczy swojemu uczniowi, jak ważne jest czytanie i używanie Pisma świętego.

Przeczytajcie z dzieckiem ten fragment.

Każde Pismo przez Boga natchnione jest pożyteczne do

nauczania,

upominania,

poprawiania,

wychowywania w sprawiedliwości.

Paweł mówi o czterech czynnościach. Mogą one być porównane do zwalczania szkodników w ogrodzie naszego serca. Dreptuś wziął się za zwalczanie gorliwie, ale nieumiejętnie. Pismo może go nauczyć, jak skutecznie zwalczać szkodniki duszy (żal za grzech, rachunek sumienia, napełnianie się Duchem, śpiew psalmów, sprzeciw wobec pokusy, wyznawanie grzechów – sakrament pokuty).

Dreptuś może czasem zniechęcić się i opuścić bezradnie ręce, wówczas czytając Pismo znajdzie motywację do podjęci na nowo pracy nad sobą (upomnienie).

Na drodze życia duchowego (modlitwa, sakramenty, przebaczenie, codzienne obowiązki) potrzebujemy ciągłej korekty i słowo Boże może nam pomóc poprawić systematycznie podejmowane starania. I w końcu ono samo jest Wychowawcą, skłaniającym nas, byśmy przyjmowali Boże metody i sposoby wychowania. Nakłania nas, byśmy słuchali Jego podpowiedzi, wybierali Jego rozwiązania, zgadzali się na Jego, a nie naszą wolę.

Czytamy też o celu tych zabiegów i zwalczania szkodników: „aby człowiek Boży był doskonały, zdolny do każdego dobrego czynu”.

Dreptuś ma być zdolny do każdego dobrego czynu.

Zwalczanie insektów i robaków nie jest celem samym w sobie. Nie można całe życie biegać z klapką na muchy.

Zwalczanie swoich wad nie jest celem życia chrześcijańskiego. To jest środek pozwalającym nam lepiej i skuteczniej działać. Naszym zadaniem jest służenie Panu Bogu, czyli wszelki doby czyn na świecie, a nie nieustanne wpatrywanie się w swoje niedoskonałości.

Biblia uczy nas tej zasady i chroni przed fatalną pomyłką w myśleniu o chrześcijaństwie. Dla nas ważny jest ogród, a nie czynności pielęgnacyjne. Ważne są owoce, które przynosimy, a nie robaki, które tępimy.

Przeczytajcie razem z dziećmi fragment ewangelii: J 15,1-5

Jezusowi zależy na owocnym, szczęśliwym życiu każdej gałązki (każdego człowieka) dlatego nas wciąż zasila swoją mocą jak sokami odżywczymi (odpowiednia ilość wody i rozpuszczonych w niej soli mineralnych). Zwróć jeszcze raz uwagę na potrzebę oczyszczenie krzaka, a równocześnie podkreśl, że owoc jest ważniejszy od prac pielęgnacyjnych.

ks. Artur Sepioło

Pozostałe tematy
Aktualności

Księga Izajasza - Nowy Komentarz Biblijny

Ostatnia (trzecia) część wielkiego komentarza do Księgi Izajasza rozdz. 40-66 wieńczy dzieło edytorskie ks. prof. Tadeusza Brzegowego, cenionego znawcy trudnej problematyki profetyzmu biblijnego; zob. warto_przeczytac,24

więcej

Ewangelia Rodziny - Kongres Nowej Ewangelizacji

Abp Grzegorz Ryś podczas Kongresu NE "Radość miłości" powiedział: „Ewangelia Rodziny jest niesłychanie ważną częścią jaką Kościół głosi. Ważne jest, abyśmy na tym kongresie pokazali Ewangelię Rodziny. To czego Pan Jezus i Kościół pozytywnie naucza o rodzinie”; ekai

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4925164

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu