Wyszukiwarka:
Rozważania tematyczne: Pociągnę wszystkich do siebie

Prawdziwy Dawca

2024-06-01

News
Kongresowa refleksja nad biblijnymi źródłami tajemnicy eucharystycznej sięga tym razem do trzeciej Ewangelii według św. Łukasza. W zakończeniu pierwszej części swego dzieła opisuje on scenę nakarmienia pięciu tysięcy ludzi - cudowne rozmnożenie. "Jedli i nasycali się wszyscy..." - to zapowiedź innego pokarmu i Prawdziwego Dawcy.


Czytaj!
Łk 9,10-17

Gdy Apostołowie wrócili, opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali. Wtedy wziął ich ze sobą i udał się [z nimi] osobno w okolice miasta zwanego Betsaidą. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i podążyły za Nim. On je przyjął i mówił im o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrawiał. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu, mówiąc: «Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie mogliby się zatrzymać i znaleźć żywność, bo jesteśmy tu na pustkowiu». Lecz On rzekł do nich: «Wy dajcie im jeść!». Oni zaś powiedzieli: «Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i zakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi». Było bowiem mężczyzn około pięciu tysięcy. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Każcie im rozsiąść się gromadami, mniej więcej po pięćdziesięciu». Uczynili tak i porozsadzali wszystkich. A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali tłumowi. Jedli i nasycili się wszyscy, a zebrano jeszcze z tego, co im zostało, dwanaście koszów ułomków.


Rozważ!

„Tłumy podążyły za Nim”. By słuchać Jego słowa o Królestwie Bożym, by doświadczyć uzdrowienia. I nie zatroszczył się ten tłum; o to, co będą jeść, jakby zapomnieli o prozie życia.

Natomiast apostołowie są bardzo praktyczni, szukają rozwiązania trudnej sytuacji. Może nie grozi im jeszcze katastrofa humanitarna, ale na pewno za chwilę wszyscy odczują głód. Więc logicznym było odprawić tłum, rozwiązać zgromadzenie i rozesłać wszystkich do okolicznych wsi, by zatroszczyli się o chleb. Słowa Jezusa są piękne, ale przecież nie można zapomnieć o chlebie codziennym. Widzą oni problem i podsuwają Jezusowi konkretne rozwiązanie. I oczywistym się wydaje, że Jezus powinien temu po prostu przytaknąć i tak zrobić. A jednak…

Nie! „Wy dajcie im jeść!”

Jak to? Co dać? Pięć chlebów dla pięciu tysięcy?

Właśnie tak! Tylko że niezupełnie po prostu rozdać. Bo On, choć mówi „wy dajcie im jeść”, bierze jednak ten chleb i ryby w swoje ręce, błogosławi, łamie, daje uczniom, by oni dawali tłumowi. I dają. Jednak niezupełnie ten sam chleb, który mieli na wstępie, lecz pobłogosławiony i rozmnożony. Stało się coś początkowo nieuchwytnego dla oczu, jednak końcowe dane były powalające: pięć tysięcy nakarmionych mężczyzn (do tego kobiety i dzieci!), dwanaście koszów ułomków – a tylko pięć chlebów na początku.

Tłum słuchając Słów Jezusa zapomniał o codziennych potrzebach, zaryzykował nawet głód, a jednak doświadczył więcej, iż można się było spodziewać. Otrzymali nie tylko słowo ale i konkretny pokarm.

Apostołowie, choć byli bliżej Jezusa, mogli być trochę zawstydzeni i zarazem zbudowani wiarą tłumu, który słuchał do końca słowa Jezusa. Nie odeszli natychmiast, gdy tylko przypomnieli sobie o codziennej potrzebie chleba.

To wydarzenie można zobaczyć także, jako swoiste wprowadzenie do tajemnicy Eucharystii - i to na kilku poziomach:

a) nadzwyczajne działanie Jezusa nie jest od razu widoczne: pobłogosławiony przez niego chleb nie zmienił się na ich oczach, a jednak coś się znacząco zmieniło (tutaj akurat jego ilość). Ta zmiana dopiero na końcu stała się tak oczywista! W Eucharystii w ogóle nie jest widoczna, lecz o wiele bardziej istotna.

b) To On jest prawdziwym dawcą tego chleba – tutaj rozmnażanego; w Eucharystii przeistoczonego. Jednocześnie polecenie Jezusa „wy dajcie im jeść” nie jest puste – to apostołowie rozdają ten chleb ludowi, podobnie jak później prezbiterzy chleb eucharystyczny.

c) A jednak On-Dawca oczekuje od nas tych niepozornych kilku bochenków, które nie są wystarczające, ale są moim wkładem na miarę moich możliwości – on dokonuje reszty (błogosławi, rozmnaża). Podobnie w Eucharystii niezbędny jest ten owoc ludzkiej pracy: chleb i wino. Naprawdę niewiele, by tak wiele się dokonało.

d) I rozmnożenie chlebów, i przeistoczenie w Eucharystii dokonuje się w kontekście słów (błogosławieństwa/ustanowienia) i łamania chleba. To określenie – „łamanie chleba” – było w Dziejach Apostolskich pierwszą nazwą Eucharystii.


Módl się!

Wejdź w siebie, przyjrzyj się sobie i spróbuj się określić, do jakiej postawy jest ci bliżej: ludzi z tego tłumu, który wsłuchany w Jezusa zaufał Mu, czy tak bardzo wówczas praktycznych apostołów?

Jeśli jest to ta druga postawa – czy potrafisz ja skorygować pod wpływem słów Jezusa? Zauważ, że oni nie rozumieli Jezusa, ale się od Niego nie odwrócili. Nie dowierzali, ale zrobili ro, o co prosił. A ty?

Powierz Bogu siebie takiego, jakim jesteś. Poproś Go by Cię poprowadził, jeśli trzeba, to skorygował.


Żyj słowem!

Przychodź na Eucharystię z gotowością na to, by słuchać Słowa Bożego i z nastawieniem, że to Słowo może cię zaskoczyć. Przychodząc z pewnym ciężarem trosk codziennych, nie pozwól, by one przysłoniły ci Boga, który jest od nich większy. Nie lekceważ swojego wysiłku, który możesz włożyć w szukanie praktycznych rozwiązań różnych problemów, ale tym bardziej nie lekceważ mocy Boga może pobłogosławić i rozmnożyć.

ks. Marek Olekszyk

fot. Cudowne rozmnożenie - The Chosen

Pozostałe tematy
Aktualności

Internetowa Szkoły Słowa

Nasza strona to jedna z najstarszych stron biblijno-formacyjnych w Sieci. Powstała z inspiracji kard. Carlo M. Martiniego (†2012) (List z 22 maja 2002). Pierwsza wersja internetowa ukazała się w 2002 (ssb.org.pl), kolejna funkcjonuje od 2011 (ssb24.pl). Od początku realizuje jasno określony cel: "[pomagać] młodzieży i starszym poznać Pismo [...]; [stawać się] wartościowym instrumentem nowej ewangelizacji". Dziękujemy wszystkim współpracownikom, uczniom i sympatykom za wierne trwanie "w/przy słowie [Jezusa]" (J 8,31n); zob. Internetowa-ssb.

więcej

Nowy Testament inaczej

Ks. prof. Marek Starowieyski, wybitny patrolog i historyk, w serii poświęconej apokryfom Nowego Testamentu, proponuje współczesnym czytelnikom zbiór pism, które są powrotem do źródeł wiary Kościoła pierwotnego, przybliżeniem kontekstu codziennego życia chrześcijan, ich poszukiwań i pytań o to, czego nie zapisano w tekstach kanonicznych.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 22501375

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu