Światło nadziei w Psalmach [2025]
2025-12-04
ks. Jan Kochel, Światło nadziei w Psalmach. Medytacje w rytmie lectio divina, Wydawnictwo Jedność, Kielce: 2025, s. 132. ISBN 978-83-8353-375-9.
Jednym z owoców Roku Jubileuszowego 2025 jest nowa publikacja pt. Światło nadziei w Psalmach. Jest to zbiór medytacji w rymie lectio divina nad tekstami wybranych psalmów - modlitw ufności, w którym pojawia się termin "nadzieja" (zob. ssb24.pl). To nadzieja była przecież głównym przesłaniem jubileuszu i siłą, która prowadzi chrześcijan jako pielgrzymów modlitwy i czynów pełnych dobroci. Apostoł Narodów wytrwale przekonuje, że cnota nadziei jest skutkiem usprawiedliwienia, obiecana i
wyczekiwana jako „pokój z Bogiem” (Rz 5,1).
Słowo wstępne
Rok Święty, ogłoszony przez papieża Franciszka, skłonił wspólnotę Kościoła do głębszej refleksji nad chrześcijańską nadzieją. Jest to temat niezwykle aktualny w naszych dniach, kiedy wszystkie moce ciemności
sprzysięgły się, aby odebrać człowiekowi resztki nadziei. Ten sam problem dostrzegał św. Paweł Apostoł w swoich listach, będących zalążkiem zbioru pism Nowego Testamentu. Właśnie nadzieja złożona w Chrystusie odróżnia nas od pogan, którzy „nie mają nadziei” (1 Tes 4,13). Jeśli nasz świat ma przetrwać, musi odrodzić się nadzieja. Ci, którzy ją stracili, przekraczają już próg piekła. „Porzućcie każdą nadzieję wy, którzy wchodzicie”: taki napis widział Dante na bramie piekielnej podczas wędrówki przez zaświaty, w roku Wielkiego Jubileuszu 1300.
W polskiej literaturze biblijnej znalazłem tylko jedną pozycję dotykającą tematu nadziei w Księdze Psalmów (ks. R. Krawczyk). Z radością (i nadzieją) witam kolejny tomik medytacji w rytmie lectio divina. Ksiądz prof. Jan Kochel jeszcze podczas swych studiów rzymskich spotkał się z kard. Carlo M. Martinim, który rozpalił w nim umiłowanie tej starożytnej metody lektury Biblii. Odtąd przez kolejne lata proponuje on, zwłaszcza ludziom młodym, rozważanie współczesnych tematów życia codziennego metodą medytacji biblijnej, która prowadzi do głębokiej modlitwy przemieniającej życie. Oby ta Jego nowa książka pomogła czytelnikom spotkać w literze Biblii samego Chrystusa, który jest naszą jedyną Nadzieją w tych trudnych dniach ostatecznego przełomu.
ks. prof. Antoni Tronina
Wprowadzenie
Światło wiary rozprasza ciemności na ścieżkach współczesnych pielgrzymów, którzy poszukują nadziei życia wiecznego. Oni potrzebują przewodników, nauczycieli, wychowawców, których warto słuchać, naśladować, którym warto pozwolić się prowadzić. Papież Franciszek, ogłaszając Rok Jubileuszowy 2025, zaproponował jego motto „Pielgrzymi nadziei”, podkreślając tym samym potrzebę podjęcia podróży duchowej i odnowy wiary. Takiej podróży winna towarzyszyć nadzieja, która „nie może zawieść, ponieważ miłość Boża wypełniła nasze serca przez Ducha Świętego, który jest nam dany” (Rz 5,5).
Tradycja Roku Jubileuszowego wywodzi się ze Starego Testamentu. Kościół przejął ją i rozwinął w XIV wieku. Początkowo obchodzono go co 100 lat, później skrócono ten czas do 50, by wreszcie ustalić celebrację obchodów Roku Jubileuszowego co 25 lat. Biblijne korzenie obchodów jubileuszowych sięgają świętowania „wyzwolenia wszystkich mieszkańców kraju” (Kpł 25,10). Ogłoszono rok święty (hebr. jobel – „trąba lub róg ogłaszający rok jubileuszowy”) jako święto dla narodu i rodziny. Prorok Izajasz przedstawia się tu jako zwiastun – herold, który w imieniu Boga głosił dobrą nowinę ubogim, wolność jeńcom, swobodę więźniom oraz obwieszczał rok łaski od Pana (Iz 61,1n). Do obrazów z tego proroctwa nawiązał Jezus w programowym wystąpieniu w synagodze w Nazarecie. Po lekturze zwoju Izajasza oznajmił On wszystkim zebranym: „Dziś wypełniło się słowo, które słyszeliście” (Łk 4,21). Obraz jubileuszu wyzwolenia nawiązuje do duchowego odpuszczenia grzechów (por. Mt 26,28; Łk 24,47) oraz darowania konkretnych długów i zobowiązań (Mt 18,21-35; Łk 3,3-6). Idea jubileuszu odtąd przenika całe życie Kościoła: rozpoczyna się w dniu zesłania Ducha Świętego (Dz 1,7-8), a dopełni się w czasie ustalonym przez Boga. Chodzi o czas pocieszenia i ponownego przyjścia Chrystusa – czas „odnowienia wszystkich rzeczy” (Dz 3,21; 2 Kor 5,17; Ap 21,5).
Papież Franciszek, inicjując jubileusz, ogłosił bullę Spes non confundit („Nadzieja zawieść nie może”; Rz 5,5), którą wręczył przedstawicielom Kościoła powszechnego z różnych stron świata [Franciszek, 2024]. W niej nadzieja jest głównym przesłaniem jubileuszu. Apostoł Narodów przekonuje, że jest ona skutkiem usprawiedliwienia, obiecana i wyczekiwana jako „pokój z Bogiem” (Rz 5,1). Dzięki chrześcijańskiej nadziei całe życie przenika miłość Boga, która dana jest nam przez Ducha Świętego (Dz 2,17; Ga 4,6; Ef 5,2). Nasza ziemska wędrówka domaga się przenikania się trzech cnót teologicznych: wiary, nadziei i miłości. Ostatecznie miłość Boga okazana ludziom przez Jezusa Chrystusa i udzielona w Duchu Świętym jest gwarancją odpuszczenia grzechów – wyzwolenia – zbawienia (1 J 4,7-21).
W bulli jubileuszowej przywołuje też Maryję jako Matkę i Wychowawczynię nadziei: „Nadzieja znajduje swoje najwznioślejsze świadectwo w Matce Bożej” – pisze papież. „W Niej widzimy, że nadzieja nie jest łatwowiernym optymizmem, lecz darem łaski w realizmie życia. Jak każda mama, za każdym razem, gdy patrzyła na swego Syna, myślała o Jego przyszłości i z pewnością w Jej sercu pozostały wyryte te słowa, które Symeon skierował do Niej w świątyni: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie (Łk 2,34-35). A u stóp krzyża, gdy widziała, jak niewinny Jezus cierpi i umiera, chociaż odczuwała potworny ból, powtórzyła swoje «tak», nie tracąc nadziei i ufności w Panu. W ten sposób współpracowała dla nas w wypełnianiu tego, co powiedział Jej Syn, zapowiadając, że będzie musiał wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie (Mk 8,31). A w udręce tego bólu, ofiarowanego z miłości, stała się naszą Matką, Matką nadziei. To nie przypadek, że pobożność ludowa stale przyzywa Najświętszą Dziewicę jako Stella Maris [tj. Gwiazdę Morza], tytuł wyrażający pewną nadzieję, że w burzliwych wydarzeniach życia Matka Boża przychodzi nam na pomoc, wspiera nas i zaprasza do ufności i do zachowania nadziei” [Franciszek, 2024, nr 24].
Warto zatem pójść po śladach Matki nadziei, ucząc się od Niej medytacji i działania na wzór biblijnych pielgrzymów. Oni nosili w sobie głębokie przekonanie: „Pochodnią dla nóg moich jest Twoje słowo,/ i światłem dla moich ścieżek […]/ Panie, ożyw mnie według Twego słowa” (Ps 119,105.107).
W Roku Jubileuszowym dziękujemy Bogu za czas łaski i hojnie udzielane „odpusty duchowe”, szczególnie tym, którzy czują się przygnieceni ciężarem swych win. Z wdzięcznością zwracam się w stronę tych wszystkich, którzy żyją na co dzień wiarą, nadzieją i miłością. Dziękuję zwłaszcza Księdzu Profesorowi Antoniemu Troninie, rozmiłowanemu w Księdze Psalmów, a obchodzącemu 80. rocznicę urodzin. Dedykuję Czcigodnemu Jubilatowi te medytacje w rytmie lectio divina z darem przyjaźni i modlitwą ufności.
ks. Jan Kochel
Plan medytacji:
Słowo wstępne
Wprowadzenie
Nadzieja w psalmach (Ps 4)
Maryja Matką nadziei (Ps 21)
W Tobie złożyłem nadzieję (Ps 25)
Złożywszy w Panu nadzieję (Ps 26)
Miej nadzieję w Panu (Ps 37)
W czym mam pokładać nadzieję (Ps 39)
W Panu cała nadzieja (Ps 40)
Nadzieję pokładam w Panu (Ps 55)
Ku Panu wzbudzam mą ufność (Ps 56)
Od Boga pochodzi moja nadzieja (Ps 62)
Nadzieja krańców ziemi i mórz dalekich (Ps 65)
Mój Boże, jesteś moją nadzieją (Ps 71)
Niech w Bogu złożą nadzieję (Ps 78)
Z Twą obietnicą [Boże] wiążę moją nadzieję (Ps 119)
Nadzieję żywi moja dusza (Ps 130)
Pokładaj w Panu nadzieję teraz i aż na wieki! (Ps 131)
Tobie, Panie, zaufałem! (Ps 143)
Szczęśliwy, kto ma nadzieję w Panu, Bogu swoim (Ps 146)
Literatura
Święty Grzegorz Wielki porównał czytanie Pisma Świętego do kamienia, w którym ukryty jest ogień. Dostrzegł on, że kamień trzymany w ręce wydaje się zimny, ale kiedy uderzymy w niego żelazem – sypie iskrami. Nasza lektura Biblii, która z początku może wydawać się zimna oraz historycznie i życiowo odległa, może wykrzesać iskry, które rozpalą w nas duchowy ogień.
Ks. prof. Jan Kochel proponuje, aby w psalmy (w których drzemie ogień miłości, wiary, ufności, ale i bólu, lamentacji, bezradności) uderzać żelazem zwanym lectio divina („pobożne czytanie”). Iskry tej lektury mogą rozpalać w naszym codziennym życiu ogień nadziei, który rozświetla mroki smutku i zniechęcenia.
Z recenzji wydawniczej ks. dra hab. Janusza Wilka
ks. Jan Kochel – kapłan diecezji gliwickiej, teolog i pedagog, profesor nauk teologicznych, kierownik Katedry Teologii Pastoralnej, Katechetyki, Pedagogiki i Psychologii WT Uniwersytetu Opolskiego, rzeczoznawca ds. podręczników przy Komisji Wychowania Katolickiego KEP, członek Equipe Européenne de Catéchèse (EEC), European Forum for Religious Education in Schools (EuFRES), Stowarzyszenia Katechetyków Polskich (SKP); redaktor naczelny strony Szkoły Słowa Bożego (www.ssb24.pl). Autor wielu publikacji, m.in.: Pedagogia biblijna w katechezie (2012), Wprowadzenie do antropologii pedagogicznej (2018), Wprowadzenie do edukacji osób starszych (2020), Tak dla wychowania seksualnego (2021), Leksykon katechetyczny (2022), Drogi wychowania. Elementarz pedagogii biblijnej (2022), Katechizmy śląskie (2024), Problem pytań w pedagogice biblijnej (2024).