Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Noe - wybrany przez Boga

2014-04-01

News
Pierwszy z zapowiadanych na 2014 rok filmów biblijnych (kolejnymi będą Syn Boży, reż. Christopher Spencer i Maria, reż. Alister Grierson) sięga po starotestamentalną opowieść o potopie. Darren Aronofsky (autor m.in. kabalistycznego pi, Requiem dla snu, Źródła i Czarnego łabędzia) nie jest jedynym reżyserem, który opowiada dzieje Noego i potopu, mającego oczyścić ziemię z niegodziwości: planetarną katastrofę pokazuje serial Biblia (2013), arkę zbudował tytułowy bohater Evana Wszechmogącego (reż. Tom Shadyac, 2007), pomocnikiem Noego był nawet kaczor Donald w biblijnym epizodzie animowanej Fantazji 2000 (1999). Najnowsza produkcja powtarza niestety uproszczenia i błędy wcześniejszych filmów, dodając do nich kolejne, fałszujące biblijne opowiadanie o potopie.

Czas akcji – jeśli wierzyć prezentowanemu z fundamentalistyczną (choć wybiórczą) dosłownością tekstowi Biblii – to ósme do dziesiątego pokolenia ludzkości, licząc od Adama i Ewy: wciąż żyje dziadek Noego, Matuzalem. Jednak obraz filmowy zdaje się temu przeczyć: akcja filmu rozgrywa się w postindustrialnym krajobrazie wulkanicznej wyspy (film powstawał m.in. na Islandii), w którym bez trudu można dostrzec porzucone XX-wieczne rurociągi i hutnicze piece. Ubrania wegetariańskich bohaterów również w niczym nie przypominają starożytnych: robione na drutach wełniane swetry, spodnie i kurtki wykonane z przypominającego dżins materiału, stylistyką rodem ze slumsów, to z pewnością zamierzony zabieg autorów scenografii. Warstwa wizualna – pokazująca świat zdewastowany przez ludzi – demaskuje współczesną cywilizację, nadmiernie eksploatującą zasoby Ziemi. Nie w tym jednak tkwi problem: liczne filmy z powodzeniem przecież aktualizowały przesłanie Biblii (Książę Egiptu) bądź posługiwały się jej treściami w formie figuratywnej (Opowieści z Narnii. Lew, Czarownica i stara szafa).

Autor dokonuje ryzykownej operacji na tekście biblijnym, dokonując jego przekształcenia tam, gdzie uznaje to za stosowne: wprowadza Strażników – „uziemione anioły”, przypominające ni to Transformersy, ni to Skalne Olbrzymy z Tolkienowskiego Hobbita, magiczną skórę węża-kusiciela z Edenu, życiodajne źródło zamieniające pustynię w las (echo wizji Ezechiela i Apokalipsy?), przez niemal rok ukrywa w arce okrutnego Tubal-Kaina, usuwa za to z listy jej pasażerów żony trzech synów Noego, co reżyserowi jest potrzebne do wykreowania międzypokoleniowego konfliktu, lecz rodzi logiczną zagadkę, nierozwiązywalną w traktowanym przezeń literalnie przekazie Biblii – czy ludzie przeżyją za sprawą kazirodztwa? Nie przejmuje się autor scenariusza niespójnością narracyjną, gdy przy pomocy palonych ziół usypia wszystkie zwierzęta – ptaki, płazy, gady, ssaki, także największe, opary nie działają tylko na ludzi!

Polski dystrybutor filmu do oryginalnego tytułu zawierającego tylko imię dorzucił wyjaśnienie: „Wybrany przez Boga”. Gdzie jednak w tym filmie jest Bóg? W wizyjnych snach Noego, które znajdują swoje stopniowe wyjaśnienie w następujących po sobie wydarzeniach (zakrwawiona ziemia)? Poglądy Noego przypomina raczej etykę Petera Singera, stawiającego zwierzęta wyżej od ludzi: jest przekonany, że on i rodzina mają być ostatnimi żyjącymi ludźmi, co prowadzi go do morderczego zamiaru wobec mającej przyjść na świat wnuczki. W tym pseudobiblijnym pejzażu, przypominającym Wodny świat (reż. Kevin Reynolds, 1995) i apokaliptyczny 2012 (reż. Roland Emmerich, 2009), nie ma miejsca dla Boga: przejmujące są obrazy, w których Noe rzuca wyzwanie skierowane ku niebu, lecz Bóg milczy. Księga Rodzaju opisuje przymierze, jakie Bóg zawiera z Noem i jego synami po ustąpieniu wód potopu: jego znakiem jest tęcza. W filmie nie ma tęczy, jej funkcję być może pełni pulsująca na niebie kosmiczna eksplozja.

Czytelnicy Władcy Pierścieni czy sagi o Harrym Potterze spodziewają się po twórcach ekranizacji wierności wobec tekstu wyjściowego: tego samego mamy prawo oczekiwać po ekranizacji Biblii. Niestety, z Biblii w tym hollywoodzkim widowisku z ekologicznym przesłaniem pozostaje niewiele: skrótowe pokazanie sześciu dni Stworzenia, godzące kreacjonizm i ewolucję, kilka imion, dosłowność arki i wypełniających ją zwierząt. Nie stanie się ten film narzędziem przybliżającym przesłanie Księgi Rodzaju: zbyt wiele tu obcych treści.

Noe. Wybrany przez Boga (Noah), reż. Darren Aronofsky, sc. Darren Aronofsky, Ari Handel, obsada: Russel Crowe (Noe), Jennifer Connelly (Naameh), Anthony Hopkins (Matutalem), USA 2014, 138’.

w kinach od 29.03.2014

→ Stary Testament, Księga Rodzaju 6-9

ks. Marek Lis

Pozostałe tematy
Aktualności

Atlas biblijny

Atlas biblijny to popularna forma zaproszenia do "podróży" po Ziemi Świętej. Podróż "palcem po mapie" może być zaproszeniem do lektury Biblii oraz pełnym pasji odczytywaniem Kodu kulturowego. Polecamy pierwszy polski atlas biblijny przygotowany przez Instytut Geodezji i Kartografii oraz Wyd. Bernardinum; zob. GN/ 

więcej

Trudne pytania

Powracamy do działu "Trudne pytania". Czy możliwe jest rozróżnienie: Bóg TAK - Kościół - NIE! Odpowiada p. Katarzyna. Czekamy też na nowe trudne pytania; zob. klub_inicjatyw_biblijnych/84

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4374912

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu