Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Boże Narodzenie

Niedziela Chrztu Pańskiego - 8.12.2012

2012-01-07

News

Trzecią niedzielę po Narodzeniu Pańskim obchodzimy jako święto Chrztu Pańskiego. Liturgia dnia dzisiejszego karmi nas krótkim – można powiedzieć streszczonym do granic możliwości - ewangelicznym opisem chrztu Jezusa w wersji św. Marka. W tej zwięzłej relacji istnieje ryzyko, że przeoczymy bogate w treść przesłanie, jakie niesie ze sobą nad-jordańskie wydarzenie. Przypatrzmy się uważnie, co kolejna epifania (tzn. objawienie) nad Jordanem mówi o Jezusie i Jego proroku - Janie Chrzcicielu.

CZYTAJ!
Mk 1, 6b-11

Jan (...) żywił się szarańczą i miodem dzikich pszczół. Głosił: "Idzie za mną potężniejszy ode mnie, a ja nie jestem godny, aby schylić się i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja ochrzciłem was wodą, a On będzie was chrzcił Duchem Świętym". Wtedy przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i został ochrzczony przez Jana w Jordanie. Zaraz po tym, kiedy wychodził z wody, ujrzał niebo otwarte i Ducha, który zstępował na Niego jakby gołębica. I rozległ się głos z nieba: "Ty jesteś moim Synem umiłowanym, Ciebie upodobałem sobie" (tłum. Edycji św. Pawła).

ROZWAŻ!

Świadomość i pokora

Jan Chrzciciel, bohater Adwentu, po raz kolejny wraca na scenę (historii zbawienia). Dlaczego Kościół tak bardzo akcentuje również w okresie Narodzenia Pańskiego postać Jana? Jest Bożym wybrańcem, przykładem radykalnego życia słowem Bożym. To właśnie on - syn Elżbiety i Zachariasza - jest ważnym uczestnikiem tajemnicy Objawienia Bożego poprzez swą współpracę z wolą Bożą, poprzez postawę pokory i posłuszeństwa, poprzez pozytywną odpowiedź na wyzwanie (misję).

Dzisiejsza Ewangelia zwraca jeszcze uwagę na to, że Jan sam ujawnia swoją osobę i misję. Wiemy, jakie nastroje społeczne towarzyszyły jego nauczaniu. Niektórzy ludzie zastawiali się nawet: czy nie jest on oczekiwanym Mesjaszem? Św. Łukasz wyjaśnia: "Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich” (Łk 1, 15-16a). Natomiast Jan mówi wprost: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów” (Mk 1, 6b). Prorok znad Jordanu nie ulega więc pokusie wywyższenia się czy podszywania się za kogoś kim w rzeczywistości nie jest. On zna doskonale swoje miejsce, akceptuje zupełnie to, iż jest jedynie "głosem wołającym na pustyni" (Mt 3, 3) albo "przyjacielem Oblubieńca" (J 3, 29). Zapowiada więc, że dopiero za nim idzie mocniejszy - Słowo Odwieczne, którego on - niczym anioł Gabriel w scenie zwiastowania - jest teraz głosicielem.

Postawa pokory jest koniecznym warunkiem, by rozpoznać Tego, który przychodzi do nas.

Wydarzenie nad-joradńskie: Jezus, Ojciec i Duch Święty

Uważny czytelnik na pewno zorientował się, że istnieje w rozważanej perykopie pewien paradoks, mianowicie: najważniejsza postać wydarzenia nad Jordanem nie wypowiada ani jednego słowa. Słyszymy Jana, a także głos Boga Ojca, któremu asystuje Duch Św., ale Jezus milczy! Z Jego ust nie pada kompletnie żadne słowo. Należy więc zapytać: dlaczego tak się dzieje?

Zanim znajdziemy odpowiedź na to pytanie zastanówmy się: czym jest chrzest Jezusa i czy nie przypomina nam jakiegoś wcześniejszego wydarzenia?

Chrzest Jana przyjmowali ludzie grzeszni: celnicy, żołnierze, faryzeusze, saduceusze i nierządnice. Cały rytuał chrztu polegał na wyznaniu grzechów i zanurzeniu się w wodach Jordanu. Był to więc chrzest nawrócenia, który miał przygotować serca Izraelitów na czasy mesjańskie. Dlaczego więc bezgrzeszny Jezus przyjmuje tego typu chrzest? Jaki jest w tym sens?

Z pewnością Jezus nie potrzebował nawrócenia i oczyszczenia z grzechów, co więc mógł wyznać przyjmując chrzest? Odpowiedzią jest milczenie! Jezus jest Barankiem "bez skazy" (por. Wj 12, 5; Ez 46, 4; 1 P 1, 19); który "w milczeniu idzie na ofiarę" (por. Iz 53, 7; Dz 8, 32). Ale idąc dalej widzimy, że chrzcielne zanurzenie symbolizuje również śmierć: śmierć grzechu w człowieku, a w wypadku Jezusa zapowiedz Jego przyszłej śmierci krzyżowej, przez którą odkupi grzeszną ludzkość. Jezus bierze więc na siebie grzech całego świata, wszystkie nasze grzechy po to, by złożyć je w ofierze swego życia. Pełne znaczenie wydarzenia nad Jordanem wyjaśni się dopiero w tajemnicy paschalnej.

W tym momencie - na progu publicznej działalności - Jezus pragnie dać Ojcu wyraz synowskiego posłuszeństwa i poprzez ten akt zgadza się na wypełnienie woli Najwyższego (por. Flp 2, 6-11). Całkowite poddanie się woli Ojca z jednej strony mówi nam o wielkiej pokorze Pana, a z drugiej przekonuje nas o Jego miłości do człowieka.

Chrzest Jezusa jest także nawiązaniem do wydarzenia zapowiedzi narodzin. Tak samo jak wtedy, tak i teraz objawia się Bóg w Trójcy Jedyny: Ojciec, Syn i Duch Święty. Nowonarodzony, podobnie jak w scenie chrztu, nic nie mówi. W pierwszym przypadku prawdę o Bogu objawił anioł Gabriel, a w Betlejem zrobili to Aniołowie, którzy wyśpiewali Bogu chwałę.

Jezus podczas chrztu w Jordanie nie daje o sobie świadectwa, ale wyraża je Ojciec i Duch Święty. Brak wyraźnej deklaracji (ujawnienia oczekiwanego Mesjasza i Króla) jest kolejnym dowodem pokory Jezusa, która uwiarygodnia Jego posłannictwo i pozwala objawić się Bogu w Trójcy Jedynemu.

Dzisiejsza Ewangelia wyraźnie uzmysławia nam, że Bóg Ojciec i Duch Święty bez przerwy wzajemnie współdziałają w misterium zbawczym Chrystusa. Doskonała komunia Osób zakłada, iż działaniu jednej Osoby Bożej zawsze towarzyszy obecność i aktywność dwóch pozostałych.

Warto zadać sobie pytanie:

* Czy i ja w swoim życiu jestem gotowy do składania z siebie ofiary Bogu? Czy widzę potrzebę nieustannego nawracania się?

* Jaka jest moja miłość do Boga? Czy staram się pełnić wolę Ojca: jak podchodzę do powierzonych mi obowiązków (szkoła, praca...)?

* Czy to co robię wykonuję z serca, jak dla Pana, czy może tylko pro forma – nie zastanawiając się nad czystą intencją?

Jezus jest dla nas wzorem miłości i zaprasza nas do szkoły pokory i łagodności (Mt 11, 29).


MÓDL SIĘ!

Wszechmogący, wieczny Boże, po chrzcie w Jordanie, uroczyście ogłosiłeś, że Chrystus, na którego zstąpił Duch Święty, jest Twoim umiłowanym Synem, spraw, aby Twoje przybrane dzieci, odrodzone z wody i Ducha Świętego, zawsze żyły w Twojej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


ŻYJ SŁOWEM!

W podejmowanych działaniach: praca, rozrywka, relacje rodzinne..., będę starał się nie tyle skupiać uwagę na sobie (dbać wyłącznie o swoje dobro), ale na tym, by uczynić coś dobrego w sposób bezinteresowny, nawet wtedy, gdy nie będzie to dla mnie przyjemne. Będę pracował nad tym, by w każdym działaniu podobać się Bogu, a nie ludziom. I zwrócę uwagę na to, by stawać się człowiekiem pokornym na wzór Jana Chrzciciela i Mistrza z Nazaretu.


Al. Adrian Ziaja

©Fot. Jan Kochel

Pozostałe tematy
Aktualności

Konkurs biblijny

Z okazji XXI Dnia Papieskiego ogłaszamy konkurs biblijny z nagrodami. „Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi” – to słynne zdanie św. Jana Pawła II ma swoje źródło biblijne. Na naszej stronie przez cały rok 2020/21 rozważaliśmy wybrane fragmenty Pisma Świętego odnoszące się do hasła JP2 - cykl pod red. ks. prof. Antoniego Troniny (ssb24.pl). Poniżej zasady konkursu!

więcej

Weź i słuchaj! O Piśmie, które staje się Słowem

Nowa książka abpa Grzegorza Rysia nawiązuje do wyzwania, które usłyszał późniejszy biskup Hippony św. Augustyn (Weź i czytaj!). Dlaczego człowiek współczesny winien czytać i słuchać Biblii? Przecież on wie wszystko lepiej, przecież ma swoją prawdę, sam odpowiada sobie na wszystkie pytania. Nikt nie będzie mu mówił co ma czynić - jak żyć! W rękach człowieka Pismo Święte staje się jednak kluczem - kodem kulturowym - Słowem Życia; zob. poniżej

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 8300755

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu