Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Uroczystości i święta

Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela - 24.06.2021

2021-06-23

News
Francuski pisarz i myśliciel Georges Bernanos w jednym ze swych aforyzmów powiedział: "Wielkim nieszczęszczeniem dla tego świat nie jest brak Boga, ale nasza chrześcijańska przeciętność!". Prorok Jan, narodzony w Ain Karem, nie był człowiekiem przeciętnym, ale niezwykle oryginalnym i twórczym. Był nie tylko krewnym Syna Bożego, ale przede wszystkim Jego poprzednikiem, interpretatorem i przyjacielem.


Czytaj!
Łk 1,57-66.80 (BP)

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy sąsiedzi i krewni dowiedzieli się, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie, cieszyli się razem z nią. Przyszli ósmego dnia, aby obrzezać chłopca i nadać mu imię jego ojca Zachariasza. Lecz jego matka powiedziała: „Nic podobnego! Będzie miał na imię Jan”. Oni przekonywali ją: „Przecież nie ma nikogo w twojej rodzinie, kto by miał takie imię”. Za pomocą znaków pytali więc jego ojca, jak chce go nazwać. A on poprosił o tabliczkę i napisał: „Na imię mu Jan”.

Wtedy zdumieli się wszyscy. I natychmiast otworzyły się jego usta, odzyskał mowę i wielbił Boga. Lęk padł na wszystkich ich sąsiadów. Po całej górskiej krainie Judei opowiadano o tym wszystkim, co się wydarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, zastanawiali się i pytali: „Kimże będzie ten chłopiec?” Bo rzeczywiście ręka Pańska była z nim (...).

Chłopiec rósł i wzmacniał się duchowo. Przebywał na pustkowiu aż do czasu wystąpienia przed Izraelem.


Rozważ!

Nieprzeciętna osobowość i charakter Jana ujawnił się wcześnie - już w łonie matki Elżbiety, gdy "podskakiwał z radości" (tańczył - pląsał) na głos pozdrowienia Maryi i spotkanie z Jezusem. Nie wiadomo czy tych spotkań późniejszych w dzieciństwie było więcej. Jan - z rodu kapłańskiego (lewitów) - wybrał życie anachorety (z gr. ἀναχωρέω anachoreo – „oddalam się, odchodzę w górę”) i proroka (por. Mt 3,1nn; Mk 1,4.-6; Łk 3,1n; 20,6). O jego życiu i działalności wspomina również historyk żydowski Józef Flawiusz, pisząc, że jego nauczanie przypomina pod wielu względami treść dokumentów wspólnoty z Qumran. Indywidualne życie i nauki spotkały się z wielkim uznaniem wśród ludu. Bezkompromisowa postaw i wymagania moralne, które stawiał uczniom i słuchaczom budziły fascynację i sprzeciw. Przykładem jest reakcja Heroda Antypasa, który kazał go ściąć już w pierwszym a najwyżej w drugim roku jego nauczania (por. Mt 14,1-10; Łk 3,20).

Jan Ewangelista przywołuje więcej faktów z relacji Jana z Jezusem. Wspólne były dla nich: wezwanie do nawrócenia i konieczność chrztu (por. J 3,22n). Jan powoli odkrywał tożsamość Jezusa, i pytał, czy Jezus jest tym, który miał przyjść (por. J 1,29-34; 3,22-30; Mt 11,2n; Łk 7,18n). Jezus zaś wyrażał swój podziw dla jego misji i eschatologicznego przepowiadania (J 3,22-30; por. Mt 11,7-14; 17,11-13). Wśród judeochrześcijan jeszcze ok. 50 roku natrafia się na ślady zwolenników nauki Chrzciciela w Efezie (Dz 18,25; 19,3n), a Apostoł Paweł podporządkowuje nauczanie Jana Jezusowi (por. Dz 13,24n). Tradycja wczesnochrześcijańska ukazuje Jana jako poprzednika i świadka - "przyjaciela pana młodego, który mu towarzyszy i słyszy go, cieszy się ogromnie na jego głos" (J 3,29). Rola drużby weselnego czy przyjaciela jest pięknym obrazem więzi łączących Jana i Jezusa. To nie są tylko więzi pokrewieństwa, ale duchowej zażyłości i zrozumienia. Jan potwierdza krwią kim jest Światłość Prawdziwa. "Przybył on, aby dać świadectwo: miał świadczyć o światłości, aby dzięki niemu wszyscy uwierzyli" - potwierdza Ewangelista w Prologu - w hymnie o Odwiecznym Słowie (Logosie) (J 1,7).

Św. Łukasz w opisie narodzin Jana Chrzciciela opowiada o początkach jego życia w kontekście zwyczajów i tradycji żydowskich. Z narodzinami chłopca w żydowskiej rodzinie związane były pewne rytuały: obrzezanie, nadanie imienia i uznanie syna. Ojciec kład dziecko na swoich kolanach, uroczyście ogłaszał imię i prosił rabina o rytuał obrzezania, oparty na przepisie Prawa (Kpł 12,3). Dziecko w ten sposób zostawało przyjęte do rodziny i zawierało przymierze z Bogiem, stając się uczestnikiem obietnic danych Patriarchom (Rdz 17,12nn) i społeczności Izraela (Wj 12,47n).

Ewangelista skupia jednak przede wszystkim uwagę na nadaniu imienia. Imię wybrane przez rodziców jest nowe - symboliczne (hebr. Yehohanan - "Jahwe okazał miłosierdzie; Bóg jest łaskawy"). Opowieść o wyborze imienia dla dziecka Elżbiety i Zachariasza ma swoją dynamikę i ekspresję (dramaturgię). Wcześniejsza utrata głosu związana z zwiastowaniem narodzin Jana Chrzciciela i brakiem wiary kapłana Zachariasza (Łk 1,5-25), powoduje, że obowiązek nadania imienia - przynależny ojcu - przechodzi na najbliższych krewnych. Zdecydowany opór matki wobec tradycyjnego imienia ("po ojcu") i jej wybór zupełnie nowego imienia („Nic podobnego! Będzie miał na imię Jan”) oraz cudowne uzdrowienie powiązane z potwierdzeniem takiego wyboru („Na imię mu Jan”), budzą zdumienie w najbliższych krewnych i znajomych. Ich reakcja jest negatywna - lęk (strach), a rodziców - pozytywna ("wielbił Boga").

Summarium końcowe jest paralelne do zapowiedzi o wzrastaniu w życiu Jezusa (por. Łk 1,80 i 2,52). Ich rozwój jest naturalny i duchowy: "wzrastał w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi". Prawdziwe <wzrastanie. musi obejmować wszystkie sfery życia: intelektualną, fizyczną, społeczną i duchową.

Pięknie pisał o tym św. Jan Paweł II w Liście do młodych całego świata Parati semper: "Tak więc młodość jest <wzrastaniem> (...) owo ewangeliczne słowo wydaje się szczególnie syntetyczne i sugestywne. Wzrastanie <w latach> odnosi się do naturalnego związku człowieka z czasem: owo wzrastanie jest jakby etapem <wstępującym> w całokształcie ludzkiego przemijania. Odpowiada temu cały rozwój psychofizyczny: wzrastanie tych wszystkich energii, poprzez które konstytuuje się normalna ludzka indywidualność. Trzeba, ażeby procesowi temu odpowiadało <wzrastanie w mądrości i w łasce> (...). Trzeba, ażeby młodość była <wzrastaniem>, aby niosła z sobą stopniową akumulację wszystkiego, co prawdziwe, co dobre i piękne - nawet gdy bywa ona <na zewnątrz> połączona z cierpieniem, utratą bliskich i drogich osób, oraz z całym doświadczeniem złą, jakie nieustannie daje o sobie znać w tym świecie, w którym żyjemy" (nr 14). Dalej Papież pisze o młodości jako <wzrastaniu> w kontekście obcowania z przyrodą, zdobywania mądrości oraz o twórczym trudzie. To piękna lekcja o stawianiu sobie wymagań wbrew lansowanemu dziś stylowi życia wg hasła: "róbta, co chceta"!

Św. Jan Chrzciciel jest wzorem człowieka nieprzeciętnego - wzorem nauczyciela, który stawiał wymagania najpierw sobie, a potem swoim uczniom. Wzrastał w latach, mądrości i w łasce u Boga i u ludzi. Dał świadectwo wiary i przywiązania do Prawdy - Światłości prawdziwej. Oddał za to życie!

Lubię modlić się w sanktuarium Narodzin Jana Chrzciciela w Ain Karem. Tam, podobnie jak w Betlejem, jest miejsce oznaczone gwiazdą, miejsce narodzin Wielkiego Proroka i Poprzednika Syna Bożego. Tam, szukam również odpowiedzi na istotne pytania, np.:

  • Co to znaczy "wzmacniać się" duchowo?
  • Jak uczyć się (praktykować) rozeznanie duchowe?
  • Dlaczego tak ważne jest stawianie sobie wymagań - nawet, gdy inni [rodzice, nauczyciele, księża] nie wymagali od nas?
  • Co to znaczy być świadkiem aż do końca?


Módl się!

Wielki Proroku i Poprzedniku Syna Bożego, św. Janie Chrzcicielu - obdarowany łaską i miłosierdziem - prowadź nas do "Baranka Bożego, który gładzi grzech świata" i Światłości prawdziwej, która "oświeca każdego człowieka, gdy przychodzi na świat". Ucz nas autentycznego radykalizmu ewangelicznego, wierności prawu, ascezy, milczenia i modlitwy. Doprowadź nas - poprzez nawrócenie i odnowie chrztu - na spotkanie z Jezusem Chrystusem, do zjednoczenia z Nim, a nawet głębokiej zażyłości - przyjaźni duchowej, dzięki której będziemy mogli towarzyszyć, słuchać i cieszyć się na Jego głos. Bo tylko ON sam może prowadzić do miłości Ojca w Duchu Świętym i do uczestnictwa w życiu Trójcy Świętej. Amen.


Żyj Słowem!

Podejmij jakąś formę ascezy - umartwienia - wyrzeczenia, ale równocześnie na wzór Zachariasza uwielbij Boga poprzez świadectwo swojej wiary i wzrostu duchowego.

ks. Jan Kochel

fot. Ain Karem - miejscu narodzin Jana Chrzciciela jk

Pozostałe tematy
Aktualności

Konkurs biblijny

Z okazji XXI Dnia Papieskiego ogłaszamy konkurs biblijny z nagrodami. „Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi” – to słynne zdanie św. Jana Pawła II ma swoje źródło biblijne. Na naszej stronie przez cały rok 2020/21 rozważaliśmy wybrane fragmenty Pisma Świętego odnoszące się do hasła JP2 - cykl pod red. ks. prof. Antoniego Troniny (ssb24.pl). zob. biblia.wiara.pl. / gosc/42. Poniżej zasady konkursu!

więcej

Weź i słuchaj! O Piśmie, które staje się Słowem

Nowa książka abpa Grzegorza Rysia nawiązuje do wyzwania, które usłyszał późniejszy biskup Hippony św. Augustyn (Weź i czytaj!). Dlaczego człowiek współczesny winien czytać i słuchać Biblii? Przecież on wie wszystko lepiej, przecież ma swoją prawdę, sam odpowiada sobie na wszystkie pytania. Nikt nie będzie mu mówił co ma czynić - jak żyć! W rękach człowieka Pismo Święte staje się jednak kluczem - kodem kulturowym - Słowem Życia; zob. poniżej

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 8363912

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu