Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok B

XXX Niedziela zwykła - 24.10.2021

2021-10-22

News

Dzisiaj słyszymy Ewangelię o niewidomym, który - na wieść o zbliżającym się Jezusie - zaczął wołać, aby zwrócić na siebie uwagę. Bartymeusz jest wzorem osoby wołającej do Boga o dar wiary ("światłe oczy serca"; Ef 1,18); chorego, który ucieka się do jedynego Lekarza, bo tylko On może pomóc.



Czytaj!
Mk 10,46-52

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”.

Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Synu Dawida, ulituj się nade mną!”. Jezus przystanął i rzekł: „Zawołajcie go”.

I przywołali niewidomego, mówiąc mu: „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”. On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa.

A Jezus przemówił do niego: „Co chcesz, abym ci uczynił?” Powiedział Mu niewidomy: „Rabbuni, żebym przejrzał”. Jezus mu rzekł: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.


Rozważ!

Jezus podążał wraz z tłumem do Jerozolimy. Ludzie szli tam, aby uroczyście obchodzić Paschę. Chrystus natomiast zmierzał do Świętego Miasta, aby złożyć tam najwyższą ofiarę ze swojego życia oraz dokonać dzieła odkupienia ludzkości z niewoli grzechu i śmierci. Jezus był już na ostatnim etapie swojej podróży i właśnie przechodził przez Jerycho (35 km na płn.-wsch. od Jerozolimy). Nazwa hebr. jericho oznacza: „miasto [bóstwa] księżyca”. Jest ono uważane za najstarsze miasto świata. W Biblii było też określane jako „miasto palm” (por. Pwt 34,3; 2 Krn 28,15).

Obecność Jezusa w Jerychu spowodowała wielkie poruszenie. Zgiełk przechodzącego tłumu doszedł do uszu ślepca z tego miast. Autor natchniony określił go imieniem Bartymeusz i stwierdził, że był synem Tymeusza. Właściwie "Bartymeusz" oraz "syn Tymeusza" znaczą to samo. Być może mieszkańcy Jerycha nie wiedzieli, jak się nazywa niewidomy, i mówili o nim po prostu "syn Tymeusza". Człowiek ten siedział przy drugiej bramie miasta. Kiedy zbliżał się do niego tłum, zaczął rozpytywać się, co takiego się dzieje - kto wchodzi do miasta. Ludzie uświadomili Bartymeusza, że przez miasto właśnie przechodzi Jezus. Ślepiec musiał wiele o Nim słyszeć, skoro od razu zaczął głośno wołać, wręcz krzyczeć na całe gardło: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!". Niewidomy zwrócił się do Jezusa po imieniu i - jak nikt z proszących do tej pory - nazwał Go "Synem Dawida". Stwierdzenie to było dla Żydów określeniem dziedzica Bożych tajemnic, oczekiwanego Króla-Mesjasza. Bartymeusz poprosił Chrystusa o ulitowanie się nad nim. Jakże często Izraelici (chociażby w Psalmach) prosili Pana Boga o litość i pomoc.

Na krzyki Bartymeusza szybko zareagowali ludzie, którzy kazali mu się uciszyć. Ten jednak zaczął wołać jeszcze głośniej. W pewnym momencie wszystko jakby zamarło. Ewangelista zanotował, że "Jezus przystanął… (zatrzymał się)" (Mk 10,48). Następnie zwrócił się do ludzi, aby zawołali tego, któremu tak namiętnie zamykali usta. Reakcja tłumu była zadziwiająca, a zarazem pełna fałszu i chęci przypodobania się Mistrzowi, gdyż - w tym momencie - entuzjastycznie zaczęli zachęcać Bartymeusza, aby ten podszedł do Jezusa. On nie potrzebował zachęty. Wstał na równe nogi, zrzucił z siebie płaszcz i przylgnął do stóp Nauczyciela. Na pytanie, czego pragnie, odpowiedział, że chciałby przejrzeć ("żebym przejrzał"; 10,51). Chrystus uzdrowił go od razu, a nie stopniowo, jak to uczynił w stosunku do głuchoniemego na początku swej drogi ku Jerozolimie (zob. Mk 7,31-37). Warto również zwrócić uwagę na słowa Jezusa: "Idź, twoja wiara cię uzdrowiła" (10,52). Gorąca ufność i wiara w to, że Jezus może mu pomóc, sprawiły, że dokonał się cud. Historia kończy się wzmianką, że Bartymeusz poszedł za Jezusem ("szedł drogą za Nim"; 10,52). To wydarzenie zmieniło jego życie. Można śmiało powiedzieć, że od tego momentu dopiero się rozpoczęło!

Opowiadanie z Ewangelii Marka możemy odczytywać dosłownie jako opis konkretnego cudu. Ale możemy też odczytywać je głębiej - jako opowieść o duszy stęsknionej Boga. Bartymeusz jest postacią, której Jezus przywrócił nie tylko zmysł wzroku, ale także o wiele cenniejszy - "wzrok wiary", który nie potrafił ujrzeć światła w ciele dotkniętym chorobą. Człowiek przez wiele lat borykający się z jakimś problemem zdrowotnym cierpi nie tyle na ciele, ale też na duszy, gdyż ograniczenia wynikające z niepełnosprawności "załamują" psychikę i przekrzywiają obraz rzeczywistości. Ewangeliczna scena przypomina nam, że Jezus na nas czeka, czeka, aż zawołamy, aż zakrzykniemy o Boże miłosierdzie, zawierzymy Mu swoje życie i - gdy spełni się już cud - zerwiemy się, zrzucimy z siebie brud grzechu i przytłaczający ciężar trudnych doświadczeń życia oraz pójdziemy za Jezusem, pełniąc Jego wolę, idąc drogą wiodącą ku życiu wiecznemu.

Zastanów się:

  • czy potrafisz zauważyć przechodzącego obok siebie Pana? Czy pragniesz zwierzyć się Jemu i przylgnąć do Niego?
  • co chcesz, aby Jezus uczynił?
  • co jest twoim największym problemem?


Módl się!

Panie, Jezus Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznikiem!


Żyj Słowem!

Postaraj się w najbliższym czasie, najlepiej w rozpoczynającym się tygodniu, nawiedzić Najświętszy Sakrament i odprawić chociażby krótką adorację, czyli przylgnąć do stóp Boskiego Mistrza. Powiedz Mu, co leży Ci na sercu, otwórz się przed Nim, nie bój się prosić… ("Odwagi, stań, woła cię!"). Możesz użyć słów wypowiedzianych przez Bartymeusza, które tradycja Kościoła nazywa Modlitwą Jezusową.

Kacper Koral

fot. http://niezbednik.niedziela.pl

Pozostałe tematy
Aktualności

Rozstrzygnięcie konkursu biblijnego

Oto laureaci konkursu biblijnego "Nie lękajcie się!". Nagroda główna: Emilia Andrzejewska - Bydgoszcz. Wyróżnienia: Izabela Durma - Lublin; Magdalena Zając - Rożnowice. Sponsorem nagród książkowych jest Wydawnictwo "Jedność" (zob. ssb24.pl). Gratulujemy. Nagrody prześlemy pocztą.

więcej

Bałwochwalstwo

Nowa książka o bałwochwalstwie - to trzy cykle rozważań w rytmie lectio divina jako droga rozeznawania duchowego. Piętnaście odsłon grzechów odrzucenia Boga jedynego i prawdziwego oraz kultu fałszywych bożków. Rozeznawanie - w świetle słowa Bożego - współczesnych form bałwochwalstwa osobistego i społecznego, fałszywych idoli, mocno związanych z naszymi zmysłami; rec.JK; zob. Salwator

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 8740715

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu