Wyszukiwarka:
Katechezy biblijne

Bałwochwalstwo bezwstydu (palców)

2018-03-05

News
Pornografia zdominowała dziś środki społecznego przekazu. Dane statystyczne potwierdzają fakt, że ¾ treści tam obecnych mają znamiona treści erotycznych czy pornograficznych (gr. pornē – „nierządnica”; pornographos – „piszący o nierządnicach”). „Pornografia to teksty albo wizerunki [obrazy] o treści nieprzyzwoitej, obscenicznej, przedstawiające sceny erotyczne, aby podniecić seksualnie czytelnika albo widza” (W. Kopaliński). Neutralny impuls zmysłowy budzi pożądliwość (gr. epithymia), czyli „pragnienie tego, co zakazane, żądza czegoś”. W Biblii posiada sens moralnie ujemny i oznacza nieumiarkowane pożądanie czegoś: „To stało się dla nas ostrzeżeniem, abyśmy nie pragnęli rzeczy złych, jak oni zapragnęli” – napominał Koryntian Apostoł (1 Kor 10,6). „Zły dotyk” pochodzi ze „złych skłonności” i „ducha przewrotności” mieszkającego w sercu człowieka, stąd też pochodzi nieuporządkowane pożądanie cielesne (Rz 13,14; Ga 5,16-21. 24; 1 P 2,11; 4,2n). Oto kolejny narząd uruchamiający zmysły, poprzez który łatwo ulec złudzeniu (widmu) idoli, czyli:

[tych], którzy [nie mają], ani palców u rąk, żeby dotknąć…

Autor Księgi Mądrości wskazał na idoli bezwstydu - pożądliwości ciała, oczu czy pychy ze spraw doczesnych (1 J 2,16; por. Rz 6,12; 7,8; 13,14; Ef 2,3; Jk 1,14n; Tt 2,12; 2 P 11,4).


wprowadzenie


Czytaj!

Mk 9,42-45. 49-50

Jezus przywołał uczniów i powiedział: „Ale jeśli ktoś stałby się przyczyną upadku jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, byłoby lepiej dla niego, aby mu przewiązano kamień młyński do szyi i wrzucono w morze. I jeśli twoja ręka prowadzi cię do upadku, odetnij ją. Lepiej jest dla ciebie bez ręki osiągnąć życie, niż z dwiema rękami iść na potępienie, w ogień nieugaszony (…). Bo każdy ogniem będzie posolony! Pożyteczna jest sól. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czym go przywrócicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą”.


Rozważ!

W jednym miejscu Nowego Testamentu pożądliwość powiązana jest z działaniem diabła (szatana). W sporze z Żydami Jezus wyjaśnia pochodzenie ich fałszywych inspiracji: „Dlaczego nie rozumiecie tego, co mówię? Ponieważ nie jesteście w stanie słuchać moich słów. Waszym ojcem jest diabeł i chcecie pełnić jego zamiary (pożądliwość – epithymia). A on od początku był mordercą i nie kierował się prawdą, gdyż nie ma w nim prawdy. Gdy kłamie, mówi to ze swego wnętrza, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,43-44). Umiłowany uczeń precyzyjnie ujawnił naturę Złego, utożsamiając ją z pożądliwością, morderstwem i kłamstwem.

W pierwszym rozdziale Listu do Rzymian Apostoł Narodów rozwija temat "wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości tych ludzi, którzy (...) krępują prawdę" (1,18). Ludzie bez Ewangelii, "uznając siebie za mądrych, stali się głupimi" - orzeka ironicznie Paweł i dodaje: "Odrzucili majestat nieśmiertelnego Boga, przyjmując to, co jest podobizną śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonogów i płazów. Dlatego wydał ich Bóg nieczystym pożądliwościom ich własnych serc, tak że bezcześcili swoje ciała. Prawdę Bożą zamienili na kłamstwa, wielbili i oddawali cześć stworzeniu zamiast Stwórcy..." (1,23-25). Następnie wyróżnia różne rodzaje haniebnych namiętności, którymi się oddają, np. kobiety, które "zamieniły naturalne współżycie na przeciwne naturze"; mężczyźni, którzy "zapłonęli żądzą do siebie nawzajem" (1,26n), a ponadto ludzie przewrotni, chciwi, podli, zawistni, zbrodniczy, kłótliwi, podstępni, złośliwi, obmawiający i rzucający oszczerstwa, nienawidzący Boga, pyszni, wyniośli, chełpliwi, poszukujący zła, nieposłuszni rodzicom, nierozumni, zdradliwi, nieczuli, niemiłosierni (por. 1,29-31). Długa i wyszukana lista "haniebnych namiętności", która kończy się gorzką uwagą Apostoła: "Oni - znając wyrok Boży, że ci, którzy tego się dopuszczają, zasługują na śmierć - nie tylko to zło czynią, ale nawet chwalą postępujących w ten sposób" (1,32). Starotestamentalna kara za tego typu czyny (por. Rdz 19,1-29; 1 Kor 6,9; 1 Tm 1,10) jest nie do przyjęcia w kontekście współczesnego podejście (chociaż potwierdza, że "akty homoseksualizmu z samej swej wewnętrznej natury są nieuporządkowane [gdyż]; wykluczają z aktu płciowego dar życia"; por. KKK 2357). Trafna i wiążąca jest nagana dotycząca pochwały dla postępujących bezbożnie, gdyż jest to wyjątkowy rodzaj zgorszenia!

Ewangeliczna przestroga – zachowana przez wszystkich synoptyków – mówi o największym upadku – o zgorszeniu „tych małych”, czyli niewinnych, czystych i bezbronnych dzieci (Mk 9,42-48; Mt 18,6-9; Łk 17,1-2). Metafora utopienia w morzu przy pomocy kamienia młyńskiego uwiązanego do szyi jest bardzo sugestywna i obrazowa. Sugeruje ona najwyższy wymiar kary, brak jakiejkolwiek taryfy ulgowej, bezwzględne potępienie i napiętnowanie. Łukasz przywołuje tu stwierdzenie: „Biada temu, przez którego one przychodzą!” (Łk 17,1). Tłumaczenia termin „zgorszenie” (gr. skandalon) prowadzą często do nieporozumień: nie chodzi tu ani o zły przykład, ani o fakt oburzający, lecz o pewną pułapkę zastawioną na drodze i powodującą upadek człowieka (X. Léon-Dufoure). Chodzi o osobę lub rzecz, przez którą ktoś zostaje sprowadzony na manowce bądź popada w grzech. To inaczej mówiąc „zastawiona pułapka, potrzask czy kamień, który jest przyczyną potknięcia” (J. Strong). Tutaj ktoś świadomie wciąga drugą – bezbronną i niewinną osobę – w pułapkę grzechu (Mt 13,41; 16,23; 18,7; Rz 9,33; 11,9; 14, 13; 16,17; 1 Kor 1,23; Ga 5,11; 1 P2,8; 1 J2,10; Ap 2,14). Widzimy całą (diabelską) przewrotność „zgorszenia” (gr. skandalon). Niestety seksualne wykorzystywanie dzieci i młodzieży jest dzisiaj wszechobecne. Trzy czwarte wszystkich przypadków molestowania ma miejsce w ich najbliższym środowisku społecznym: w rodzinie, wśród krewnych i znajomych, w domach wychowawczych, szkołach i organizacjach, np. co piąta dziewczynka i co dziesiąty chłopiec stają się ofiarami nadużyć seksualnych w Niemczech. Kiedy w pierwszej połowie 2010 r. wyszły na jaw nadużycia seksualne księży, rozpętała się – co prawda słuszna, choć bardzo jednostronna – burza medialna. Od tego czasu zrobiono wiele w Kościele, by zniwelować skalę tego problemu. Nadużycia seksualne nie są już tylko problemem między dorosłymi i dziećmi, ale również między dziećmi i młodzieżą. Czy to powinno dziwić, skoro media i szkoła ciągle zajmują dzieci różnorodnymi preferencjami seksualnymi, szerzy się ideologia gender, propaguje się tzw. aktywne wychowanie seksualne, które oznacza umożliwienie dzieciom i młodzieży swobodnego rozwoju ich seksualności?

Potrzeba wielkiej mądrości, by nauczyć młodych piękna intymności osobowego związku, smakowania wspólnego życia. Mądrość (sapientia) – pochodzi od czasownika sapere – „smakować, kosztować życie”. Mądry człowiek ma pragnienie i odwagę smakowania życia. Potrafi cieszyć się najmniejszymi oznakami jego barwy, smaku, zapachu, dotyku, uczucia i myśli. Lecz wszystkiego mieć nie można. Brat Roger z Taizé mówił o potrzebie upraszczania życia. Gdy przychodzimy do wykwintnej restauracji i otrzymujemy kartę dań, nie wybieramy wszystkiego, lecz dokonujemy starannego wyboru, rezygnując tym samym z wielu innych smakowitych możliwości. Tak jest również w relacjach intymnych: nie można mieć wszystkiego! Mądrze i intymnie smakować życie.

Stres, za szybkie tempo życia, pośpiech sprawiają, że nie mamy czasu dobrze strawić tak wiele różnych impulsów, ważnych i trudnych chwil, intymnych doświadczeń cielesnych. Nie mamy czasu na smakowanie. Połykamy pokarm za pokarmem, film za filmem, znajomość za znajomością, np. tak organizujemy program wycieczki, że potrzeba nieludzkiego tempa, aby go zrealizować. Sami się nakręcamy, aby zagłuszyć pustkę naszego wnętrza, aby nie czuć bólu osamotnienia – bałwochwalstwa ciągle nie zaspokojonej pożądliwości.

Znana aktorka Anna Przybylska w jednym z ostatnich wywiadów, świadoma choroby nowotworowej, wyznała: „Przesterowałam moją głowę na pozytywne myślenie, żeby cieszyć się życiem. I walczyć, bo mam o co. I wiesz, co – wyspowiadałam się pierwszy raz od 13 lat. Teraz znowu kumpluję się z Panem Bogiem, chodzimy co niedziela na kawę. Bardzo dobrze mi z tą przyjaźnią, lecz nie narzucam nikomu mojej wiary, nie manifestuję jej i nie zmuszam innych, aby razem ze mną na tę niedzielną kawę chodzili. Ale uwierz mi, że po tych spotkaniach jest mi naprawdę o wiele lżej. I myślę, że dostałam swoją lekcję od Niego w jakimś celu. Po coś” (Party.pl).

Papież Franciszek w encyklice o wierze, którą otrzymał w darze od Benedykta XVI, pisze: „Światło miłości rodzi się, kiedy zostaje poruszone nasze serce (…). Rozumiemy, dlaczego wraz ze słuchaniem i patrzeniem dla św. Jana wiara jest dotykaniem: «cośmy usłyszeli (...), co ujrzeliśmy własnymi oczami, (...), i czego dotykały nasze ręce» (1 J 1, 1). Przez swoje Wcielenie i przyjście do nas Jezus dotknął nas, i dotyka również dzisiaj poprzez sakramenty. W ten sposób, przemieniając nasze serce, pozwolił nam i nadal pozwala rozpoznać Go i wyznawać jako Syna Bożego...” (Lumen fidei, 31).

Wiara jest dotykiem, smakowaniem, kosztowaniem daru.

Jeśli to coś tak intymnego, to trzeba zapytać:
  • Dlaczego Psalmista zachęca: „Skosztujcie… jak dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do Niego ucieka” (Ps 34,9)?
  • Jan Paweł II pytał: „Czy można przemilczeć zjawisko obojętności religijnej, która sprawia, że wielu współczesnych ludzi żyje dziś tak, jak gdyby Bóg nie istniał, albo zadowala się mglistą religijnością, niezdolną sprostać problemowi prawdy ani obowiązkowi zachowania spójności między życiem i wiarą?” (TMA 36).
  • Apostoł Jan zalecał: „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie (…). Wszystko bowiem, co jest na świecie: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha ze spraw doczesnych nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat jednak przemija, a z nim jego pożądliwość. Kto natomiast wypełnia wolę Bożą, trwa na wieki” (1 J 2,16n; por. Rz 13,14; Ef 2,3). Jak dobrze wybierać w życiu, pełnić wolę Bożą?
  • Jakie środki duchowe mogą być lekarstwem na „bałwochwalstwo pożądliwości”?


Módl się!

Panie, dziękuję ci za moje ciało

którym mogę wyrażać miłość.

Dziękuję ci za każdy dobry dotyk, czułość i cielesną bliskość,

którą otrzymuję i mogę dawać bliskim.

Proszę o czystość, która jest przyjaciółką miłości.

Pomóż zachować wolność od presji erotyzmu,

która niszczy i zniewala.

Zachowaj we mnie wstyd,

który chroni moją godność.

Jezu, z ciałem ubiczowanym,

wystawionym na poniżenie,

który wziąłeś na siebie całą nieczystość świata,

strzeż mnie abym nie upokarzał ciała swojego ani innych.

Pomóż by to, co duchowe, kierowało tym co cielesne.

Boże wcielony, chcę chwalić ciebie w moim ciele,

teraz i po zmartwychwstaniu.

 

Modlitwa o czystość (wiara.pl)

 


Żyj Słowem!

Ks. Krzysztof Grzywocz, zaginiony w Alpach (w sierpniu 2017 r.), egzorcysta i kierownik duchowny, przekonywał: „Skutki złego dotyku uleczymy dobrym dotykiem. Nie ma uzdrowienia bez dotyku człowieka zharmonizowanego o czystym sercu” (Mt 5,8). Odwiedź kogoś, kogo dawano nie odwiedzałeś, może chorego, osobę samotną czy zapomnianego krewnego.

ks. Jan Kochel
Pozostałe tematy
Aktualności

II Międzynarodowy Kongres Katechetyczny w Rzymie

Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji ogłasza II Międzynarodowy Kongres Katechezy, który odbędzie się w Rzymie od 20 do 23 września 2018 roku, poruszając temat: „Katecheta, Świadek Tajemnicy”.

więcej

Dobre studia WTUO

Zapraszamy do studiowania na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego! Polecamy różne specjalności, np. "Nauki o Rodzinie", "Teologię", "Muzykologię" czy "Duchowość i kulturę chrześcijańską". Studiować może każdy, nie tylko tegoroczni maturzyści! Zapraszamy również osoby starsze…, także na emeryturze! Studia to czas dobrej intelektualnej przygody!

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 3481899

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu