Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Uroczystości i święta

Wszystkich Świętych - 1.11.2011

2011-10-31

News
Radość, która nie zna końca. Uroczystość Wszystkich Świętych staje się podwójnie świętem radości Kościoła. Najpierw jest to radość przeżywana we wspólnocie Kościoła już uwielbionego, a z drugiej strony jest to radość  Kościoła jeszcze pielgrzymującego. W jednym i drugim przypadku Kościół doświadcza tej samej radości, która swe źródło ma w Bogu i która nie zna końca (por. J 16, 22).  


CZYTAJ!

Mt 5,1-12a

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.


ROZWAŻ!

Doskonale nam znany fragment Ewangelii według św. Mateusza odczytany w Uroczystość Wszystkich Świętych, pochodzi z tzw. „Kazania na górze”. Są to słowa błogosławieństw. Warto przypatrzeć się bliżej każdemu z nich, aby ostatecznie dostrzec Boże przesłanie skierowane wobec nas, współczesnych. W każdym z błogosławieństw Pan Jezus wymienia najpierw określoną grupę osób, kogoś, kto doświadcza określonej rzeczywistości życia, a potem wypowiada wobec nich swoją obietnicę. Słowo „błogosławiony”, czy „błogosławieni”, znaczy tyle co „szczęśliwy, szczęśliwi”, bo dostąpią Bożej nagrody według niezmiennej Bożej obietnicy.

Kiedyś cała strona życia moralnego opierała się wyłącznie na prawie. Istniały katalogi praw, mnożone w nieskończoność w których było wiadomo co i jak należy uczynić, w jakiej sytuacji można było zostać nieczystym, jaką karę komuś wymierzyć, itd. Wówczas dominowała wielka rola prawa. Często taki sposób postępowania według litery prawa był bezduszny i smutny, bo pozbawiony był wymiaru miłości. Jezus Chrystus wnosi jednak w życie wspólnoty wierzących nowość – orędzie miłości. Od tej pory miłość będzie ważniejsza niż przepis prawa. Dlatego w słowach błogosławieństw Jezus nic nie mówi o prawie, o prawach, o przepisach, ale wyjątkowo mocno akcentuję rolę miłości.

Kogo zatem wymienia Jezus Chrystus i jaką daje obietnicę?

Ubogich, którzy posiądą królestwo niebieskie, coś cennego, najcenniejszego, czegoś, czego nie można ukraść, a co jest ważniejsze od złota i srebra, od pieniędzy i domów, od nowoczesnych mieszkań, wygodnych samochodów, od uznania i wyjątkowych godności.

Smucących się, którym obiecuje radość i pocieszenie. Można się smucić z różnych powodów, ale najbardziej niech smucą się ci, którzy nie doznali miłości. Bóg ich pocieszy, a ich radości nikt im nie odbierze.

Cichych, którym obiecuje, że na własność posiądą ziemię. To nie ci, którzy się rozpychają, którzy mają szeroką buzię, którzy potrafią się znaleźć w każdej sytuacji. Cisi patrzą, by kogoś nie skrzywdzić. Oni posiądą ziemię nie tę cenną za miastem, drogą, przeznaczoną pod zabudowę za którą można zarobić fortuny, ale „ziemię obiecaną” w Bożej chwale.

Łaknących i pragnących sprawiedliwości, którym obiecuje nasycenie. Ci poznają, że Bóg jest dobry i sprawiedliwy. Sprawiedliwość jest pragnieniem miłości. Miłość domaga się sprawiedliwości. U Boga już wszystko będzie sprawiedliwe, od początku do końca, zupełnie sprawiedliwie. Bóg jest sędzią, który za dobro wynagradza, a za zło karze.

Miłosiernych, którym obiecuje miłosierdzie ze strony Boga. Jeżeli Bóg tu i teraz jest dla nas miłosierny, to po to, abyśmy sami byli miłosiernymi wobec innych. Biada nam, gdybyśmy sami wielokrotnie przyjmowali dar miłosierdzia ze strony Boga np. w sakramencie spowiedzi św., a nie byli miłosiernymi wobec innych. Nic, co będzie uczynione z miłości nie pozostanie bez Bożej odpłaty.

Czystych sercem, którym obiecuje oglądanie Boga twarzą w twarz. Przystęp do Boga będą mieli tylko ci, którzy starają się o posiadanie czystego serca, o posiadanie serca najpełniej upodobnionego do serca Jezusowego. Przypomnijmy sobie przypowieść o szacie godowej i uczcie. Czyste serce jest obietnicą oglądania Boga w Jego chwale, w zjednoczeniu z Nim.

Wprowadzających pokój, którym obiecuje nazwanie ich synami Bożymi. Syn ma udział w dziedzictwie ojca. Dzieci mają udział w dziedzictwie rodziców. Wprowadzać pokój tzn. wprowadzać harmonię, ład. Wprowadzanie pokoju już teraz daje nam udział w dziedzictwie Boga, bo Jego Królestwo jest królestwem pokoju, ładu, sprawiedliwości.

Cierpiących prześladowanie dla sprawiedliwości, którym obiecuje królestwo niebieskie, tak jak tym, którzy są ubodzy w duchu.

Generalnie ci wszyscy, którzy się trudzą spokojnie i w ciszy, bez rozgłosu, w czystych zamiarach, aby wprowadzać pokój, sprawiedliwość, tych Jezus nazywa już błogosławionymi, mającymi przedsmak udziału w życiu samego Boga. Ci się nie zawiodą, bo zaufali Bogu. Zawodzą się ci, którzy ufają sobie, swoim bogactwom, zdrowiu, chytrości, sprytowi, przebiegłości.

Błogosławieństwa są podsumowane w wierszu 11. i 12. Jeżeli czynimy coś dla Boga, dla Jego sprawy, możemy być niezrozumiani, świat nie rozumie Bożych wartości, wyśmiewa je, życie stanu duchownego, celibat, wierność małżeńską, cnotę, szlachetność, trzeźwość, wolność od nałogów. „Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie”. Te słowa Jezusa Chrystusa nie wymagają dodatkowego komentarza i są one słowami kluczowymi dla zrozumienia i odczytania aktualnego danego nam Słowa Bożego. Właśnie te słowa stają się w najpełniejszym sensie źródłem głębokiej i prawdziwej radości Kościoła pielgrzymującego.

Wszystkie wymienione w tekście Chrystusowe błogosławieństwa są tylko pewnym wyborem postaw, dzięki którym możemy zyskać miano błogosławionych, szczęśliwych. We wszystkich jednak musi zaistnieć podstawowa wartość. Wszystkie postawy, czyny, muszą wypływać z miłości i tylko z miłości.

  • Przez co my moglibyśmy w obecnej chwili zasługiwać na miano „błogosławionych”?
  • W jakim względzie najbardziej objawia się miłość mojego serca?
  • Czy w ogóle moim pragnieniem jest zasługiwać na miano „błogosławionych”?



MÓDL SIĘ!

Panie Jezu Chryste. Dziękuję Ci za dar Twego Słowa, które jest dla mnie źródłem nadziei i radości. Największe ludzkie obietnice nie są w stanie zapewnić mi tak wielkiej radości, jaka płynie z Twojej obietnicy zawartej w słowach błogosławieństw.

Spoglądam na rzesze tych, którzy należą do Kościoła uwielbione, a którzy w Tobie i w Twoim Słowie obietnicy odnaleźli nadzieję i radość. Choć czasami doświadczali trudów i smutku, to jednak teraz doświadczają radości. Dziękuję Ci Panie za ich drogę, za ich wzór, za ich świadectwo.

Panie, naucz mnie przez pryzmat błogosławieństw odnajdywać radość w codzienności.


ŻYJ SŁOWEM!


Warto sobie postawić proste pytanie – które z tych wymienionych błogosławieństw jest moim udziałem? W którym z tych błogosławieństw mógł Pan Jezus myśleć o mnie? Które z błogosławieństw jest najbardziej nierealne w rzeczywistości mojego życia? Które z błogosławieństw jest moim największym pragnieniem? Które z błogosławieństw uważam za najważniejsze i dlaczego? Spróbujmy wybrać takie jedno, ale tylko jedno. Coś musi być ważniejsze od drugiego.

I moglibyśmy dodać następne błogosławieństwa:
  • błogosławieni, którzy opiekują się chorymi,
  • błogosławieni, którzy pomagają wyjść z nałogu uzależnionym,
  • błogosławieni, którzy poświęcają czas i zdolności niewidomym,
  • błogosławieni, którzy są wzorowymi rodzicami i wychowawcami,
  • błogosławieni, którzy nie wstydzą się mówić prawdy,
  • błogosławieni, którzy dźwigają z ulicy pijanego,
  • błogosławieni, którzy wspierają bezrobotnego,
  • błogosławieni, którzy dobrze wypełniają obowiązki swojego stanu,
  • błogosławieni, którzy nie są obojętni na biedę i ubóstwo innych,
  • błogosławieni, którzy..., którzy..., którzy..., ale jeden jest warunek, by takie błogosławieństwo mogło się spełnić, musi to wypływać z miłości i tylko z miłości.

Szczęśliwymi nie będziemy wówczas, kiedy będziemy sobie szczęśliwie odpoczywać pod gruszą, leżeć bez trosk, wolni od wszystkiego, jak to na pozór uważa się za szczęście. Szczęśliwymi będziemy wtedy, kiedy będziemy utrudzeni działaniem, pracą, służbą, kiedy zobaczymy szczęście na tworzy innych: dzieci, niewidomych, chorych, naszych przyjaciół którym poplątało się życie.

Ks. Franciszek Koenig

Pozostałe tematy
Aktualności

Atlas biblijny

Atlas biblijny to popularna forma zaproszenia do "podróży" po Ziemi Świętej. Podróż "palcem po mapie" może być zaproszeniem do lektury Biblii oraz pełnym pasji odczytywaniem Kodu kulturowego. Polecamy pierwszy polski atlas biblijny przygotowany przez Instytut Geodezji i Kartografii oraz Wyd. Bernardinum; zob. GN/ 

więcej

Trudne pytania

Powracamy do działu "Trudne pytania". Czy możliwe jest rozróżnienie: Bóg TAK - Kościół - NIE! Odpowiada p. Katarzyna. Czekamy też na nowe trudne pytania; zob. klub_inicjatyw_biblijnych/84

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4374817

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu