Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok A

III Niedziela W.Postu - 23.03.2014

2014-03-20

News
Trzecia niedziela wielkopostna zaprasza do studni Jakuba, niedaleko samarytańskiego miasta Sychar. Wsłuchujemy się w rozmowę Jezusa i kobiety. Nauczyciel prosi o wodę, a ofiaruje prawdę; uczy modlitwy, kultu w Duchu i prawdzie; pyta o życie, a objawia Tajemnicę. Zaprasza w końcu do podjęcia misji re-ewangelizacyjnej: "Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwa [...] Ja was wysyłam...".


CZYTAJ!

J, 5-42

Jezus przybył do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. [Wówczas] nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, [bym Ci dała] się napić?» Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i [wiedziała], kim jest Ten, kto ci mówi: "Daj Mi się napić", to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać». A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!» A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć [Bogu] na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić [Boga]». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Żaden jednak nie powiedział: «Czego od niej chcesz? - lub: Czemu z nią rozmawiasz?» Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła ludziom: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?» Wyszli z miasta i szli do Niego. Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: «Rabbi, jedz!» On im rzekł: «Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie». Mówili więc uczniowie między sobą: «Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?» Powiedział im Jezus: «Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: "Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?" Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem, abyście żęli to, nad czym wy się nie natrudziliście. Inni się natrudzili, a wy w ich trud weszliście». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: «Powiedział mi wszystko, co uczyniłam». Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».


ROZWAŻ!

Apostołowie z dzisiejszej Ewangelii – jak zaznacza św. Jan – nie zapytali Mistrza o to, dlaczego rozmawia z Samarytanką. Uczniowie w końcu mieli prawo się dziwić zastanej sytuacji: Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem – czytamy w ewangelijnej perykopie. Jezus, niejako na przekór ówczesnym podziałom i zaszłościom kulturowo-religijnym, wchodzi w dialog z kobietą samarytańską.

Przy całym bogactwie treści rozważanego fragmentu Ewangelii uderza mnie właśnie fenomen dialogu. Pisząc tych kilka myśli klęczę przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie w naszym seminaryjnym kościele. W tej dokładnie sytuacji przypominam sobie i uświadamiam na nowo, jak istotny jest kontakt z Bogiem, rozmowa z Nim.

Znamy wszyscy mnóstwo ułożonych modlitw zawartych w naszej Drodze do Nieba, Skarbczyku, modlitewnikach; modlitw umieszczonych na pobożnych obrazkach z wizerunkami Pana Jezusa, Matki Bożej czy świętych. Pielęgnowanie tych form pobożności jest pięknie i potrzebne. Nieodzownym jednak, dla dobrej relacji z Panem, jest osobisty i bezpośredni dialog. Przykładem takiego żywego mówienia, nie tyle o Bogu, co do Boga jest Samarytanka, która rozmawia z Jezusem przy studni Jakuba.

Możemy w tym miejscu trochę się zdziwić i zapytać: Co takiego jest w rozmowie kobiety z Jezusem? Co czyni tę relację przykładem modlitwy?

Samarytanka rozmawiała z Jezusem na różne tematy. Rozmowa, wychodząc od potrzeb czysto egzystencjalnych (Jezus mówi: Daj mi się napić), zmierza ku rzeczywistości duchowej (kult w Duchu i prawdzie). Kobieta doświadcza prawdziwej przemiany, nawrócenia, a nawet sama staje się świadkiem Pana.

Bóg nie wymaga od nas wielkiego silenia się na modlitwie. Nie potrzebuje pięknie poskładanych zdań, patetycznych wzdychań czy pustych frazesów. Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie - przekonuje (Mt 6, 7). Jezus chce od nas raczej szczerej i prostej modlitwy. Takich słów, jakich używamy w rozmowie z przyjacielem. Słów bezpośrednich, prostych, autentycznych, ale i pełnych szacunku: Prawdziwi czciciele będą oddawać Bogu cześć w Duchu i Prawdzie (4, 23).

Może nam się często wydawać, że to, co mówimy jest niewystarczające, niepoukładane, nieumiejętne. I w takiej sytuacji wychodzi nam na pomoc Duch Święty: Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak jak trzeba, sam Duch wstawia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami (Rz 8, 26). Samo wejście, szczere i odpowiedzialne w relację z Jezusem pozwala nam Go poznać: Panie, widzę, że jesteś Prorokiem... (4, 19).

Dziś Jezus zaprasza nas do wejścia z Nim w dialog, na przyjacielską rozmowę o naszym życiu, o prawdziwym kulcie, Chrystusie Mesjaszu. O wszystkich naszych trudnościach, niepowodzeniach, wątpliwościach. Chrystus przez modlitwę pozwoli się poznać i pokochać. I tak jak Samarytanka stała się głosicielką Słowa, tak i my sami możemy stać się apostołami, świadkami, głosicielami, ewangelizatorami. Możemy też przyprowadzić innych do Jezusa, by i oni mogli kiedyś powiedzieć: Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne uszy, bowiem usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata (4, 42).

A oto kilka pytań do refleksji:

  • Jak wygląda moja modlitwa? Czy jest to szczera rozmowa czy „odklepywanie” regułek?
  • Czy potrafię wciąż na nowo zmotywować się do prawdziwej rozmowy z Jezusem? Czy mam odwagę powiedzieć Mu o wszystkim?
  • Czy zachęcam innych do modlitwy? Czy praktykuję modlitwę w domu, w miejscach publicznych? Czy nie wstydzę się rozmawiać z Jezusem?


MÓDL SIĘ!

Dziś nie podpowiadam modlitwy. Spróbuj dziś sam powiedzieć do Jezusa, tak „od siebie”, zupełnie prosto i szczerze.


ŻYJ SŁOWEM!

Kiedy nie wiesz, jak ani o co się modlić, poszukaj w Internecie, proponowanej przez papieża Franciszka, prostej formy modlitwy, tzw. Modlitwa pięciu palców. Może ona pozwoli Ci znaleźć swój „pomysł” na modlitwę i podpowie intencje warte polecenia Bogu.

Łukasz Waligóra, WMSD Opole

fot. www.sychar.alleluja.pl


Pozostałe tematy
Aktualności

Dzięki Bogu - film w ssb

Film "Dzięki Bogu" ma siłę rażenia równą "Klerowi" - przekonują recenzenci obrazu w reż. Francoisa Ozona (2019). Polecamy recenzję ks. Marka Lisa, prof. UO; zob. ssb24.pl/film-katecheza

więcej

Niedziela Słowa Bożego

Nowa inicjatywa papieża Franciszka - Niedziela Słowa Bożego. W Polsce obchodzimy Niedzielę Biblijną (III Niedziela wielkanocna), a w całym Kościele obchodzić będziemy Niedzielę Słowa Bożego (III Niedziela zwykła). "Ma się ona przyczynić do tego, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego” - wg Listu Aperuit illis.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4836708

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu