Wyszukiwarka:
Rozważania tematyczne: Drogi wychowania

Paideuō – uczyć, ćwiczyć, wychowywać

2018-12-12

News
Wychowanie kontynuuje podstawową troskę i opiekę rodzicielską: „Kto wychowuje swego syna, będzie miał z niego pociechę i dumny będzie z niego między znajomymi” (Syr 30,1b). Obejmuje ono różne zabiegi, czynności i umiejętności zmierzające do kształtowania właściwych postaw, przekonań i wzorców zachowań oraz określonych wartości, norm i celów życiowych. W kulturze greckiej używano pojęcia paideia (od pais – „chłopiec, dziecko” i agō – „prowadzić, kierować, towarzyszyć”) jako procesu kształtowania wychowanka, w którym wykorzystywano nakazy i napomnienia.

rys. Anna Szadkowska OV

wprowadzenie


Czytaj!

Hbr 12,4-13 (BP)

Jeszcze nie stawialiście oporu grzechowi, walcząc aż do krwi! Nie zapominajcie o zachęcie, jaką Bóg kieruje do was jako synów:

„Nie gardź, mój synu, karceniem Pana

I nie zniechęcaj się Jego upomnieniem,

Bo kogo Pan miłuje, tego karci,

Wymierza karę każdemu, kogo uznaje za syna!”.

Jeśli cierpicie, to dla waszego wychowania! Bóg traktuje was jak synów. Cóż to byłby za syn, którego ojciec by nie wychowywał? Jeśliby was omijało karcenie, będące udziałem wszystkich, znaczyłoby to, że nie jesteście Jego prawdziwymi dziećmi, nie jesteście synami. Jeśli bowiem szanowaliśmy naszych ziemskich rodziców za to, że nas karcili, to tym bardziej bądźmy ulegli Ojcu duchów, aby osiągnąć życie! Tamci tylko przez krótki czas wychowywali nas, jak umieli. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, dając nam udział we własnej świętości. Żadne karcenie początkowo nie wydaje się przyjemne, lecz bolesne. Później jednak pięknie owocuje w wychowankach pokojem i sprawiedliwością. Dlatego:

„Wyprostujcie omdlałe ręce i osłabłe kolana!

Wyrównajcie ścieżki, po których kroczycie!”.

Oby potykający się nie zbłądzili, lecz odzyskali zdrowie!


Rozważ!

W czasach biblijnych podstawowe wychowanie oparte było na napominaniu, karceniu i ćwiczeniu. To całokształt działań wychowawczych stawiał jasne i mądre wymagania, bronił przed przyswajaniem sobie złych nawyków i błędnych postaw, prowadził w dobrym i bezpiecznym kierunku, z dala od niebezpieczeństw czy uzależnienia się od grzechu. Chodziło o kształtowanie charakteru wychowanka za pomocą strofowania i napomnienia (por. Dz 7,22; 22,3; 1 Kor 11,32; 2 Tm 2,25; Tt 2,12).

W Biblii hebrajskiej ideę wychowania wyrażały dwa terminy: czasownik jaser – „upominać, uczyć, karcić” i rzeczowniku musar – „wychowanie, dyscyplina”. Żydowskie wychowanie domowe było surowe, nie pozbawione rózgi czy kija, stawiano wymagania i egzekwowano konsekwencje popełnionych błędów (por. Prz 8,33n; 13,24; 22,15; 29,15.17). Podstawowe kształcenie dziecka zawierało przede wszystkim ideę uczenia i poznawania w znaczeniu pedagogicznym i dydaktycznym: „będziecie znali dobro i zło” (Rdz 3,5; por. Pwt 1,39; Joz 3,4; Prz 2,6; 3,20; 12,23; 14,7; 24,4; Ps 139,6; Syr 37,22n). Nauczanie odbywało się przede wszystkim ustnie i pamięciowo: ojciec czy też nauczyciel wpajał dzieciom najważniejsze tradycje i prawa nadawane przez Boga (por. Wj 10,2; Pwt 4,9; 6,7.20n; 32,7.46; Joz 4,6n. 21nn). Funkcja pisma (zwoju) polegała na ułatwieniu przypominania słowa (Wj 17,14; Pwt 6,8n; 11,20), na zabezpieczeniu jego trwałości – utrwaleniu: „Zamykam świadectwo i pieczętuję pouczenie wśród moich uczniów” (Iz 8,16). Nauczano dzieci fragmentów Biblii, np. Szema („Słuchaj!”) – ulubiona modlitwa (Pwt 6,4-7), opowieść (haggada) paschalna (Wj 12,24-27; por. Wj 13,8; Pwt 6,20), kantyk zwycięstwa (Wj 15,1-20), bajka Jotama (Sdz 9,7-15), opowieść o wężu/smoku (Dn 14,23-27; por. Jr 51,44), elegia Dawida na śmierć Saula i Jonatana (2 Sm 1,18; por. 1Mch 9,20n). Młody Izraelita miał wiele okazji do uczenia się, np. w karawanach i przy studniach słuchał śpiewu o „dziełach sprawiedliwości Jahwe” (Sdz 5,1-11). W bramach miasta mógł posłuchać przypowieści (maszal), zagadek czy poematów (Prz 31,10-31), mógł się przypatrywać rozprawom sądowym (Dn 13) i transakcjom handlowym. Istnieją wzmianki biblijne przemawiające za istnieniem „szkoły” w Izraelu, np. o istnieniu miasta Kiriat-Sefer (Miasto Książki; por. Joz 15,15n; Sdz 1,11n), wzmianka Izajasza o jego uczniach (8,16), wzmianka o kupowaniu mądrości (Prz 4,5; 17,16) czy też o pisarzach Ezechiasza, którzy skopiowali wcześniejsze przysłowia (Ez 9,2.11). Najważniejsza wzmianka o szkole występuje w Syr 51,23, gdzie zaprasza się uczniów do zatrzymania się w bet ha-midrasz (hebr. w „domu nauki”) Ben-Syracha.

Dzieci uczyły się jednak przede wszystkim od swoich rodziców – naśladując ich życie (poprzez przykład), np. chodziły z nimi do sanktuariów (1 Sm 1,4.21) albo do świątyni jerozolimskiej (Łk 2,41n), a tam wsłuchiwały się w śpiew psalmów i hymnów pochwalanych (Ps 29-30; 84; 92; 120-134), które były związane z obchodami świąt liturgicznych. Przekaz (nauka) treści dokonywał się przede wszystkim poprzez słowo mówione (opowiadane), zapisywanie słów był czymś wyjątkowym i cennym. Psalmista wspomina: „Z mego serca tryska piękne słowo (…) mój język jest jak rylec biegłego pisarza” (Ps 45,2). Jeśli zapisywano słowa, to czyniono to rylcem na tabliczkach glinianych lub woskowych (już od XV w. p.n.e).

Księgi mądrościowe dostarczają wielu nakazów, rad i zachęt pedagogicznych, by uczyć bojaźni i utrzymywać w karności wiernych od najmłodszych lat. Bojący się Boga są posłuszni słowu Bożemu; kochają Boga i trzymają się Jego dróg. Taka bojaźń – posłuszeństwo woli Boga jest początkiem mądrości i wierności (Prz 1,7; 9,10; Ps 111,10; Koh 12,13; Iz 33,6), ale też ważnym etapem wychowania w rodzinie. Nieposłuszeństwo domagało się kary – napomnienia – korekty postępowania. Tradycyjne biblijne i pozabiblijne zalecenia dla ojców względem dzieci nakazywały wychowanie w karności: „W sercu młodzieńca tkwi głupota, ale rózga karności wypędzi ją stamtąd” (Prz 22,15 BP; por. 13, 24; 19,18; 23,13n; Syr 30,1-13; Arystoteles, Polityka 1,5, 11 [1260b]).

Autor Listu do Hebrajczyków daje przykład karcącej „edukacji”, jakiej Bóg poddaje swój lud. Motyw „rózgi karności” wyrasta z greckiej idei wychowania, która oparta była na stawianiu wymagań, ćwiczeniu i karceniu dzieci (12,1-3; por. Prz 3,11-12; 4,26; Iz 35,3). Kaznodzieja ubogaca go jednak obrazami biblijnymi: ojca karcącego syna, wyrównywaniem ścieżek czy wzmacnianiem osłabłych kolan. Wychowanie (paideia) w Piśmie Świętym wskazuje głównie na więzi rodzinne między ojcem a synem: „Tamci (rodzice) tylko przez krótki czas wychowywali nas, jak umieli. Ten (Bóg) zaś czyni to dla naszego dobra, dając nam udział we własnej świętości” (12,10; por. Prz 5,12n). Oparta na edukacji domowej zachęta skierowana do nauczycieli i wychowawców dotyczy „wytrwałości” (hypomone) w procesie edukacyjnym (12,1-7). Towarzyszy jej obraz zmagania się, walki czy zawodów sportowych (12,4), które prowadzą do rozwinięcia wcześniejszej przenośni, wziętej z życia rodziny, by przeciwstawić ludzką „pedagogię” wychowaniu Bożemu (12,9-11). W zakończeniu powraca obraz biegu na stadionie, nawiązujący do początkowej przenośni zawodów sportowych: „Wyprostujcie omdlałe ręce i osłabłe kolana! Wyrównajcie ścieżki, po których kroczycie!” (12,12n). Jest to potwierdzenie zachęty do konsekwencji w stawianiu wymagań i wytrwałości w wychowaniu w wierze.

Pouczenie św. Pawła z Listu do Kolosan 3,21, podobnie jak 3,18b, każe zweryfikować pedagogię „karcenia” i zaleca ograniczenie możliwości nadużyć ojcowskiej władzy: „Dzieci we wszystkim słuchajcie rodziców. To bowiem jest miłe Panu. Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie upadały na duchu” (Kol 3,21). Użyty czasownik oznacza: pobudzenie, podrażnienie, prowokowanie do czegoś: zarówno pozytywne (np. do rywalizacji – 2 Kor 9,2), jak i negatywne (np. do gniewu – Pwt 21,20; 1 Mch 15,40). Innymi słowy Biblia wzywa rodziców do uszanowania wrażliwości, do nie nadużywania władzy rodzicielskiej, do szukania innych form napomnienia i korekty niedojrzałych postaw. Obecny w pouczeniu zaimek osobowy „wasz – waszych” przypomina ojcom o głębokiej, osobowej relacji, która powinna ich łączyć z własnymi dziećmi (Ga 4,19; Flm 10; 1 Kor 4,14.17). Ojcowie ponadto powinni sprawować swoją ojcowską władzę i wychowywać dzieci tak, aby te „nie traciły ducha” (1 Mch 4,27). Taki lęk jest doświadczeniem hamującym rozwój, zwłaszcza w przypadku dzieci (Jdt 7,22). Ojcowie nie powinni swoim postępowaniem doprowadzać dzieci, które mają swą wrażliwość psychiczną, do stanu przygnębienia. Jeżeli dzieci mają być posłuszne rodzicom we wszystkim (3,21a), to nie mogą być równocześnie nieustannie pobudzane przez nieodpowiedzialnych rodziców do wewnętrznego buntu przeciw nim (3,21b).

Pedagogia biblijna jest niezwykle wrażliwa na godność każdego człowieka, a zwłaszcza tego małego, słabszego, niedojrzałego – na dziecko (por. Mt 19,13-15; 25,40). Dobre wychowanie dziecka jest, według Biblii, ukoronowaniem rodzicielskich obowiązków. Tam można znaleźć zbiory pouczeń i wskazań moralnych skierowanych do poszczególnych osób, ale i do całych rodzin, które należy podzielić na trzy grupy:

  • postawy rodziców wobec dzieci (por. Syr 7,23-25; Mt 18,3-7.10; 19,14-15; Ef 6,4);
  • postawy dzieci wobec rodziców(por. Syr 3,1-16; 7,27-28; Wj 20,12; 21,15.17; Prz 19,26n; 20,20; 28,7; 30,11.17; Ef 6,1-3);
  • zasady życia domowego (por. Rdz 1,28; Mk 9,37; 10,14-16; Ef 5,2-6.21-33; Kol 3,18 – 4,1; 1 Tm 2,8-15; Tt 2,1-10; 1 P 2,13 – 3,7).

Istotnym zadaniem wychowawców jest stawianie jasnych i mądrych wymagań oraz egzekwowanie konsekwencji popełnianych błędów. Ważnym zadaniem jest też wyjaśnianie wychowankom, iż egzekwowanie konsekwencji popełnianych przez nich błędów nie jest tym samym, co niepotrzebne ich „rozdrażnianie” (stresowanie). Nie jest też formą karania czy zemsty ze strony dorosłych za określone działania dzieci i młodzieży. Jest natomiast bolesną informacją zwrotną na temat naturalnych skutków danego zachowania, które okazuje się błędne czy nieroztropne (głupie). Jedynym zatem sposobem, by nie doświadczyć bolesnych przeżyć związanych, np. z grzechem czy nieposłuszeństwem, jest powstrzymywanie się od złych zachowań czy postaw.

Trzeba koniecznie zapytać:

  • Jak należy rozumieć przekonanie Boskiego Wychowawcy: „Ja tych, których kocham, upominam i karcę. Bądź więc gorliwy i popraw się!” (Ap 3,19)?
  • Dlaczego tak przekonywujące są wskazania pedagogiczne św. Jana Pawła II z homilii na Westerplatte: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” (12.06.1987)?
  • Jaka jest rola wytrwałości, cierpliwości i opanowania w wychowaniu (por. Rz 5,3n; 8,25; 1 Tes 1,3)?

 

Módl się!

Wszechmogący Boże, Ojcze „bogaty w miłosierdzie”, Ty zawsze jesteś wierny i cierpliwy wobec nas słabych i grzesznych. Wielka Twa miłość jest głównym motywem wymagań, które nam stawiasz, doświadczeń, które na nas dopuszczasz, ale i nadziei, której w nas rozbudzasz. Wiemy, że „ucisk prowadzi do cierpliwości, cierpliwość do wytrwałości, wytrwałość zaś do nadziei. A nadzieja nie może zawieść, ponieważ miłość Boga wypełnia nasze serca przez Ducha Świętego, który jest nam dany”. Prosimy się więc o cierpliwość, wytrwałość i nadzieję dla rodziców, nauczycieli i wychowawców, by nie bali się stawiać wymagań – najpierw sobie, a potem swoim wychowankom. Niech towarzyszy im przekonanie św. Jana: „Tam, gdzie jest miłość, nie ma lęku, lecz doskonała miłość odrzuca lęk, ponieważ lęk wiąże się z karą. Kto natomiast się lęka, nie osiągnie doskonałej miłości”. Nie lękajmy się [wychowywać], otwórzmy szeroko drzwi Chrystusowi – Jedynemu Nauczycielowi i Panu. Który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen!


Żyj Słowem!

Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej O powołaniu do świętości w świecie współczesnym zachęca do walki, czujności i rozeznania: „Rozeznanie duchowe nie wyklucza wkładu wiedzy ludzkiej, egzystencjalnej, psychologicznej, socjologicznej czy moralnej. Jednak je przekracza. Nie wystarczą też pełne mądrości zasady Kościoła. Zawsze pamiętajmy, że rozeznanie jest łaską (…). Rozeznanie prowadzi do samego źródła życia, które nie umiera, to znaczy do tego, „aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17,3). Nie wymaga specjalnych zdolności ani nie jest zastrzeżona dla najbardziej inteligentnych i wykształconych, a Ojciec objawia się z radością pokornym (por. Mt 11,25)” (GeE 170). Podejmijmy zatem papieskie wyzwanie do rozeznawania woli Bożej w naszych działaniach wychowawczych.

ks. Jan Kochel



Działaj!

STOPNIE I OBECNOŚĆ

Obejrzyjcie z dziećmi obrazek (03).

  • Co robi dziecko? (wchodzi po schodach);
  • Jakie kłopoty przeżywa? (boi się, traci równowagę);
  • Co robi wychowawca? (stoi na dole);
  • Co trzyma w rękach? (1.wskaźnik – kij, 2.klepsydrę);
  • Co oznaczają te przedmioty(1.pokazuje dziecku gdzie ma wejść, 2.mierzy czas, czy zrobi to szybko i sprawnie).

Zadaj pytanie o miejsce jednej i drugiej osoby.

- Czy wychowawca dobrze się zachował każąc dziecku wejść, a sam zostając na dole? (Źle !) Miejsce wychowawcy i rodzica jest przy dziecku. Nie może zostawić go samym, nakazać coś zrobić i nie towarzyszyć w drodze i w wysiłku.

Widać, że Bóg jest obok dziecka, ale ono nie zawsze wie o tym i widać, ze się chwieje i boi.

- Czym są stopnie na rysunku? (jakieś wymagania i trudne sytuacje, rozwój i nieznane drogi);

- Czy dziecko powinno zdobywać kolejne stopnie? czytać kolejne książki? poznawać kolejne miejsca? spotykać kolejne osoby? (Tak, ale bez wsparcia mądrego wychowawcy i rodzica będzie się czuło samotne i zalęknione)

Ze strony dzieci, które podlegają wychowaniu, konieczne są dwa warunki:

— najpierw muszą posiadać pewne doświadczenie ludzkiej miłości: miłość rodziców, wychowawców, krewnych i znajomych. Kiedy brak jest tego doświadczenia, wówczas wszystko, co mówi się o miłości, pozostaje niezrozumiałe, oderwane, abstrakcyjne.

— muszą również posiadać doświadczenie ograniczeń (również tych związanych z ludzką miłością). Wówczas rozumieją potrzebę wsparcia, doceniają pomoc innych, potrafią okazać wdzięczność, łatwiej zrozumieją, że wszyscy (także wspaniali rodzice) potrzebują Bożego wsparcia, pomocy i miłości.

Istotnym zadaniem wychowawców jest stawianie jasnych i mądrych wymagań. Można je wyegzekwować, gdy u podstaw znajdzie się obecność i akceptacja ze strony dorosłych. Wówczas dziecko łatwiej przyjmie, że ponosi konsekwencje popełnianych błędów. I że uwagi oraz karcenie nie jest rodzajem zemsty ze strony dorosłych. Wytwarza w sobie poprawny nawyk unikania zachowań skutkujących dezaprobatą społeczną.

Podziękujcie Bogu, że zawsze towarzyszy i dziecku i rodzicom. Dziecku, by się nie bało, rodzicom – by wiedzieli jak dzieci prowadzić.

Poproście by dzieci odważnie stawiały kroki na różnych zdobywanych stopniach i umiejętnościach.

Poproście, by rodzice czujnie towarzyszyli dzieciom wspierając, zachęcając i dodając otuchy.

Pomódlcie się też, by rodzina mądrze stawiała wymagania każdemu z domowników.

ks. Artur Sepioło


Odpowiedzi:


Jaka jest rola wytrwałości, cierpliwości i opanowania w wychowaniu (por. Rz 5,3n; 8,25; 1 Tes 1,3)?

Wychowanie to proces, przez który przechodzą zarówno dzieci jak i rodzice. Dla wychowawców i wychowanków jest to ciągła nauka. Jak w każdej nauce, do osiągnięcia sukcesu konieczna jest wytrwałość. Wierność obranemu celowi, którym w chrześcijańskim procesie wychowania jest dobro wychowanka i jego uświęcenie. Wytrwałość i cierpliwość - dwie cechy związane z roztropnym działaniem wychowawcy, biorą swój początek u Boga, Który wytrwale i cierpliwie nas wszystkich wychowuje. Aby to Doskonałe Wychowanie zrozumieć, potrzeba zaangażowania w żywą i głęboką relację z Bogiem. Nie da się przeprowadzić procesu wychowania według zasad, których samemu się nie doświadczyło. W Biblii znajdziemy przecież sprzeciw wobec nakładania ciężarów, których samemu unieść się nie potrafi. Rola opanowania jest nieodzowna w procesie wychowania, jest wypadkową wytrwałości i cierpliwości. Z cierpliwości naturalnie rodzi się opanowanie, będące doskonałym przykładem dla wychowanka. Nic nie jest bardziej pouczającego dla dziecka niż przykład rodziców, którzy dotrzymują słowa, postępują zgodnie z tym co mówią, czego uczą i wymagają.

Jakub

Pozostałe tematy
Aktualności

O śpiewaniu kolęd i pastorałek

Tradycyjnie do 2 lutego - święta Ofiarowania Pańskiego - śpiewamy w kościołach nasze piękne kolędy i pastorałki, stąd cenny artykuł polonisty i językoznawcy dr Marcina Maciołka nt. kolęd i pastorałek oraz słownik podstawowych terminów; zob. warto_przeczytac,279

więcej

Drogi wychowania w RadioeM

W każdą niedzielę o godz. 14.15 w Radio eM "Wspieramy - mamy!" - audycje promujące nowy cykl "Drogi wychowania. Elementarz pedagogii biblijnej". Pierwsza audycja w radio - Wprowadzenie

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 3965098

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu